Trudna budowa unijnych światłowodów. Jak operatorzy radzą sobie w epidemii?

Bloomberg

Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje plan dotacji unijnych do sieci szerokopasmowych na kolejnych kilka lat. Sprawdziliśmy, jak operatorzy telekomunikacyjni radzą sobie z budową w ramach umów o dotacje unijne z kończącego się Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Czy mogą mieć opóźnienia grożące – przynajmniej teoretycznie – utratą wsparcia. Ilu abonentów korzysta z budowanych za miliardy sieci?

Największy beneficjent dotacji POPC jeśli chodzi o dotacje do budowy sieci dostępu do internetu – Inea (1,33 mld zł dotacji) – deklaruje, że realizowane przez nią projekty są bezpieczne, choć nie kryje, że epidemia miała wpływ na tempo prac różnego typu. Do tej pory wielkopolska grupa wybudowała sieć o zasięgu 165 tys. gospodarstw domowych i ponad 320 szkół. Uważa, że terminy są niezagrożone po tym jak ustawa antycovidowa dała operatorom dodatkowe 3 miesiące.

– Sytuacja związana z wirusem COVID-19 znacząco wpłynęła przede wszystkim na proces projektowania sieci oraz pozyskiwania zgód dysponenckich. Zwłaszcza w początkowej fazie, gdy urzędy pracowały w ograniczony sposób, zauważaliśmy opóźnienia w uzgodnieniach kwestii formalnych, w szczególności przebiegów sieci światłowodowej – mówi Pawlik.

– Pozyskiwanie zgód na przeprowadzenie sieci na terenie działki prywatnej, odbywa się zazwyczaj przy okazji spotkań z lokalną społecznością, podczas których od mieszkańców pozyskiwana jest większość takich uzgodnień. Ze względu na zagrożenie związane z koronawirusem oraz wprowadzone obostrzenia, takie spotkania nie mogły być organizowane. Proces pozyskiwania przebiega w drugiej fazie w formie fizycznego zbierania zgód, poprzez odwiedzanie poszczególnych gospodarstw domowych i tutaj również sytuacja była utrudniona. Właściciele prywatnych nieruchomości niechętnie kontaktowali się z osobami zbierającymi zgody na budowę sieci, znacząco spadła także liczba osób chcących te zgody zbierać – tłumaczy.

– Zagrożenia związane z wirusem COVID-19 w mniejszym stopniu wpłynęły także na etap budowy sieci. Na niektórych obszarach notowaliśmy bowiem trudności z pozyskaniem ekip budowlanych. Z drugiej jednak strony, ze względu na ograniczony ruch w pierwszej fazie zagrożenia koronawirusem, same prace przebiegały w niektórych regionach sprawniej niż zwykle – dodaje Pawlik.

Drugim graczem pod względem pozyskanych dotacji jest Orange Polska. Właśnie trwa czwarty konkurs, w którym telekom zdobył kolejne obszary do podłączenia. W sumie wsparcie, które uzyskał lub spodziewa się prawie 870 mln zł.

Orange zakończył inwestycje, do których się zobowiązał w pierwszym konkursie: objął siecią 14,3 tys. gospodarstw domowych. Prace wynikające z umów po drugim konkursie trwają. Telekom powinien „podłączyć” 363 tys. gospodarstw domowych, a wynik do tej pory to ponad 100 tys. i 3 tys. szkół.

– Mimo trudnej sytuacji związanej z pandemią COVID19 staramy się możliwie szybko realizować zaplanowane inwestycje, aby jak najwięcej Polaków miało dostęp do szybkiego Internetu. Niestety trudno przewidzieć, jak dalej będą wyglądać realia gospodarcze. Dlatego jesteśmy w stałym kontakcie z CPPC i przekazujemy na bieżąco informacje o utrudnieniach oraz podejmowanych krokach. Mamy poczucie zrozumienia ze strony urzędu, a także instytucji zarządzającej – mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska.

Jak się dowiadujemy Orange – pod koniec ubiegłego roku – uzyskał odroczenie terminu. Pierwotnie miał on upłynąć w lipcu tego roku. Teraz kończy się wiosną 2021 r. Powodem nie był wirus, ale kłopoty z wyłonieniem firm wykonawczych.

W trwającym konkursie Orange wygrał dotacje rzędu 110 mln zł i ma podłączyć ponad 52 tys. gospodarstw domowych. – Właśnie ogłosiliśmy przetarg na ich wykonawstwo – mówi Jabczyński. Pytany o sprzedaż usług na sieciach POPC zapewnia, że telekom jest z niej zadowolony. – Mamy ok. 30 proc. zajętości sieci po pierwszym miesiącu od przyłączenia klientów i zaoferowania im usług Orange Polska – podaje.

Nienajlepiej wypada pod względem stopnia realizacji inwestycji spółka Nexera, joint venture funduszu Infracapital i Nokii. Na budowę sieci Internetu w Polsce otrzymała ona około 600 mln zł.

Jak informuje w odpowiedzi na nasze pytania Piotr Wieczorkiewicz, członek zarządu Nexery, w tej chwili w zasięgu sieci wybudowanej przez tę firmę jest 35 tys. gospodarstw domowych i 1500 placówek edukacyjnych.

Tymczasem – według pierwotnych planów – do 2021 r. zasięg sieci Nexery miał objąć 530 tys. gospodarstw domowych, z czego 311 tys. ze środków unijnych. Obecnie plan jest ambitniejszy i mówi o 670 tys. gospodarstw domowych i 3 tys. szkół.

– Uważamy, że koniec 2022 roku będzie wystarczającym terminem do osiągnięcia zakładanego poziomu 670 tys. gospodarstw domowych w zasięgu naszej sieci. Oczywiście w procesie inwestycyjnym – szczególnie tak rozległej geograficznie sieci – zawsze będą występowały trudności, ale niektóre problemy z początku naszego projektu nauczyliśmy się rozwiązywać. Ustaliliśmy zasady współpracy z najważniejszymi partnerami – gestorami infrastruktury. Wciąż prowadzimy wewnętrzne projekty podnoszące efektywność pracy zespołów własnych i naszych wykonawców. Poza tym widzimy dość duży potencjał rozbudowy zasięgu w okolicy sieci już zbudowanej – tłumaczy Wieczorkiewicz.

 

Program Operacyjny Polska Cyfrowa jest realizowany od 2014 roku, a jego perspektywa kończy się w roku bieżącym. W sumie dzięki dotacjom unijnym powstać mają sieci dla blisko 2 mln gospodarstw domowych i ponad 10 tys. szkół. Martyna Zastrzeżyńska z Centrum Projektów Polska Cyfrowa, zawiadującego programem, informuje, że w sumie w ramach pierwszych dwóch konkursów operatorzy objęli zasięgiem sieci prawie 370 tys. gospodarstw domowych (dane na 18 maja). – Spodziewamy się dużego przyrostu do końca roku z uwagi na fakt, że beneficjenci drugiego konkursu w pierwszej fazie realizacji musieli położyć nacisk na budowę infrastruktury do szkół, które były dla nas priorytetem – wyjaśnia.

370 tys. to więcej niż raporcie podsumowującym efekt POPC przygotowanym na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji przez konsorcjum Grupy BST i EU Consult z 11 maja. Mowa w nim o niecałych 312 tys. gospodarstw domowych (16 proc. zakontraktowanych w ramach trzech pierwszych konkursów). Zapewne więc badanie było przeprowadzone kilka miesięcy wcześniej.

Autorzy raportu chwalą POPC za wskaźniki różnego typu. Z punktu widzenia podatników najciekawsze jest jednak, jakie korzyści niesie on dla osób mieszkających tam, gdzie do tej pory nie było szybkiego internetu (minimum 30 Mb/s).

Operatorzy nie podają ilu abonentów mają zbudowane przez nich sieci unijnego internetu. Z raportu zleconego przez MC wynika, że w momencie realizacji badania było ich… nieco ponad tysiąc (1019). Dziś zapewne jest ich więcej.

Nie jest przy tym jasne, czy byli to abonenci tylko operatorów, którzy budują sieci, czy też firm trzecich. Na przykład do posiadania abonentów podpiętych do sieci Nexery, czy Inei przyznaje się już T-Mobile Polska, a infrastruktury szerokopasmowej nie buduje.

Mogą Ci się również spodobać

Wpadka YouTube. Serwis usuwał komentarze godzące w rząd Chin

Serwis został oskarżony o automatyczne kasowanie wzmianek m.in. na temat „chińskich trolli”. Tłumaczy się ...

Andrzej Krakowiak: Wielki rynek o jeden klik

Na współpracy małych firm z Amazonem, eBayem, Alibabą czy Allegro korzystają dziś obie strony. ...

Sharp zdecydował: maski zamiast telewizorów

W związku z gigantycznym deficytem masek antywirusowych na globalnym rynku za ich produkcję biorą ...

Australia przeżywa właśnie atak cybernetyczny „innego państwa”

Australia od miesięcy jest obiektem ataków hakerskich. „To działający na poziomie państwa nowoczesny czynnik” ...

Nowy gracz na rynku mediów? Facebook szykuje serwis informacyjny

W Stanach Zjednoczonych rozpoczęły się testy Facebook News, nowej funkcji, która będzie informować użytkowników ...

Boom na aplikacje mobilne. Efekt koronawirusa

Użytkownicy smartfonów w ogarniętych epidemią śmiertelnego wirusa Chinach ściągają rekordowo dużo gier i aplikacji ...