UKE ma nowego szefa. Priorytetem aukcja 5G

Bloomberg

Po prawie dwóch miesiącach od wyboru przez premiera dziś w nocy Sejm powołał na stanowisko prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej Jacka Oko.

O tym, że premier Mateusz Morawiecki wskazał związanego w Politechniką Wrocławską doktora inżyniera Jacka Oko na następcę Marcina Cichego napisaliśmy jako pierwsi 24 lipca. Tego samego dnia do Sejmu wpłynęło pismo premiera z wnioskiem o zatwierdzenie tego kandydata, ale Centrum Informacyjne Sejmu potwierdziło to nam oficjalnie kilka dni później.

Nabór na stanowisko prezesa UKE, osoby, która odpowiada za regulacje dla dwóch wartych miliardy złotych rynków: telekomunikacyjnego i pocztowego, budził spore zainteresowanie wśród obserwatorów tych rynków. Powody były dwa.

CZYTAJ TAKŻE: Bruksela interweniuje w sprawie prezesa UKE. Mamy 3 miesiące

Po pierwsze, rząd w kontrowersyjnych okolicznościach, tzw. wrzutką do jednej z ustaw antycovidowych skrócił kadencję poprzedniego prezesa UKE – Marcina Cichego. Była już wiceminister cyfryzacji Wanda Buk tłumaczyła potem w Senacie, że chodziło o to, aby prezes UKE rozstrzygający aukcję częstotliwości 5G został wybrany w otwartym konkurencyjnym naborze, czyli w zgodzie z zapisami Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej (EKŁE), tak, aby wynik aukcji nie mógł być podważany z powodu trybu tej nominacji. Wiele osób podważało tę argumentację. Nie spotkała się ona ze zrozumieniem Komisji Europejskiej, która podkreśliła, że EKŁE i implementacja tych przepisów do prawa lokalnego nie mogą negatywnie oddziaływać na pracę dotychczasowych regulatorów.

Drugi powód to przejrzystość samego naboru następcy Cichego. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, organizator konkursu, utajniła jego szczegóły takie jak: kto i kiedy zgłosił się na prezesa UKE.

Jak nas zapewniało Centrum Informacyjne Rządu, Jacek Oko w konkursie tym wziął udział.

W nocy w Sejmie kandydata przedstawił minister Marek Zagórski. Zainteresowany nie miał wystąpienia. Nie było też pytań, ani dyskusji w jego sprawie.

Wiadomo, ż nowy prezes UKE za swoje priorytety uważa przygotowanie (już raz unieważnionej) aukcji pasma 3,6 GHz (tzw. aukcji 5G) i implementację EKŁE.  Oko – jeszcze jako kandydat – mówił o tym posłom w Sejmie.

UKE przygotowuje się do ponownego ogłoszenia aukcji częstotliwości 3,6 GHz od pewnego czasu. Przygotował projekt warunków bezpieczeństwa, które powinien spełnić zwycięzca, aby dostać pasmo. Warunki te, konsultowane z branżą, ma zaopiniować Kolegium ds. cyberbezpieczeństwa. To samo, które – na mocy konsultowanych przepisów – będzie mogło wskazać dostawcę infrastruktury lub oprogramowania wysokiego ryzyka i zakazać korzystania z jego produktów.

Poprzednia aukcja 5G obejmowała cztery bloki po 80 MHz każdy, przy czym cena wywoławcza każdego z bloków wynosiła 450 mln zł.  Warunki aukcji pozwalały na udział w niej tylko czterem operatorom komórkowym działającym już w kraju. Każdy mógł wygrać jeden blok, z czym nie zgadzało się Ministerstwo Cyfryzacji.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Huawei P40 Pro – gdyby każdy smartfon fotograficzny był tak dobry…

Mistrz mobilnej fotografii Śmiało można powiedzieć, że smartfony Huawei z serii P40  są jednymi ...

Huawei znów ma kłopoty w USA

Chiński koncern wykradł T-Mobile technologię testowania telefonów – uważają amerykańskie służby. Prokuratorzy federalni już ...

Liczba startupów w Polsce podwoiła się w 5 lat. Najnowsze dane

Szybko przybywa nad Wisłą młodych, innowacyjnych spółek – wynika z najnowszych danych Google for ...

Pandemia rozpala umysły innowatorów. W Polsce mają problem

Sztuczna inteligencja wykryje Covid-19 na podstawie zdjęć rentgenowskich i tomografii, roboty zaś zniszczą wirusa, ...

Vivid Games zwiększy portfel gier

Celem spółki jest powiększanie portfela gier, zwiększenie ich różnorodności oraz współpraca z zewnętrznymi podmiotami. ...

Polskie beacony z nową szansą w czasie epidemii

O krakowskim Estimote długo było cicho. Jej produkt, beacony, skazywano na porażkę. Tymczasem pandemia ...