Według kalkulacji Greenpeace, gdyby internet był państwem, byłby szóstym największym konsumentem energii na planecie. Co może zrobić operator telekomunikacyjny, aby zadbać o środowisko pokazuje Orange Polska.

Materiał powstał we współpracy z Orange Polska 

Firmy organizują akcje sadzenia drzew,  hodują pszczoły, segregują śmieci i promują proekologiczne postawy wśród pracowników. Nie zawsze inicjatywy te mają związek z ich podstawowym biznesem. Zdarza się jednak, że związek ten jest i to silny.

–  Rozwijając biznes w obszarze nowych technologii, musimy na bieżąco monitorować nasz wpływ na środowisko naturalne i ograniczać jego skutki, w różnych aspektach naszego działania: począwszy od kluczowych decyzji biznesowych dotyczących efektywności energetycznej naszej sieci i sprzętów, które oferujemy, poprzez sieć sprzedaży, kończąc na wsparciu klientów w codziennych wyborach proekologicznych, np. przez program odkupu używanych urządzeń i zachęcanie do przekazywania nieużywanych sprzętów do recyklingu – mówi Witold Drożdż, członek zarządu Orange Polska odpowiedzialny za strategię i sprawy korporacyjne.

– Robimy to, bo rozumiemy, że jako największy operator telekomunikacyjny w kraju mamy istotny wpływ na otoczenie. Widzimy też, że tego oczekują nasi klienci: 28 proc. Polaków przebadanych przez Kantar na potrzeby raportu „Ziemianie atakują” jest zdania, że korporacje i biznes powinny działać, by uniknąć katastrofy klimatycznej – dodaje.

Dla porównania, w tym samym badaniu 55 proc. ankietowanych wskazało na rząd i parlament, 51 proc. koncerny energetyczne i elektrownie, a 40 proc. – osoby prywatne.

Klienci Orange ocalili 40 hektarów lasów

Jak podaje Orange Polska, tylko w latach 2014-2018 grupa zrealizowała blisko 160 inicjatyw, które pozwoliły jej oszczędzić 256 GWh. Wylicza, że dzięki ich realizacji do atmosfery trafiło o 171 tysięcy ton CO2 mniej. W wyniku tego programu, całkowite zużycie energii w firmie zmniejszyło się w latach 2014-2018 o 10 proc., pomimo inwestycji w nowe technologie i rozwój nowych usług. To często na pozór drobne inicjatywy, ale ze względu na skalę działalności grupy przekładają się na wymierne rezultaty.

Dziś ponad trzy czwarte wszystkich klientów Orange korzysta z faktur elektronicznych, a wśród klientów mobilnych to już ponad 90 proc. Operator podkreśla, że dzięki nim wspólnie z klientami przez 13 lat oszczędził 1000 ton papieru i 10 mln litrów wody.  Jeśli dodać do tego efekty podpisywania umów na usługi i produkty w formie elektronicznej, na tablecie (a taką możliwość wybiera 9 na 10 klientów odwiedzających salony), to okaże się, że łączenie wyeliminowano papier, na który trzeba byłoby przeznaczyć prawie 40 hektarów lasu.

Mniej elektrośmieci

Aby ułatwić klientom bezpieczne rozstanie z nieużywanymi już sprzętami, Orange Polska realizuje program odzyskiwania i odkupu starych telefonów. Grupa przekonuje, że to jedno z jej najważniejszych działań.

„Z oferty buy-back można skorzystać w każdym z salonów lub przez internet, nie wychodząc z domu, poprzez stronę www.orangerecykling.pl” – podaje.

Orange zapewnia, że w każdym jego salonie można też  oddać nieużywany już sprzęt, który zalega w domowych szufladach. Operator prowadzi też zbiórki podczas festiwali muzycznych. Do specjalnych akcji edukacyjnych promujących odpowiedzialne korzystania i recyklingu tych urządzeń zaprosił szkoły.

Drugie życie telefonu

Telefony, które mogą zostać naprawione, są odświeżone i ponownie wprowadzone do obiegu, a sprzęt nienadający się do ponownego wykorzystania, jest bezpiecznie utylizowany. Telekom odnawia też urządzenia multimedialne, np. modemy, które wracają od klientów. Taki modem jest w centrum odnawiania sprzętów Orange doprowadzany do stanu „jak nowy”. Dzięki temu produkty, które nie znajdują się jeszcze na końcu cyklu życia, są ponownie wprowadzane na rynek.

Jak zapewniają pracownicy Orange, wszystkie części produktu są poddawane recyklingowi, również opakowania kartonowe zwróconych produktów są ponownie wykorzystywane. Telekom ma własną linię produkcyjną, dzięki której lepiej kontroluje jakość pracy i zapewnia rozwój procesu, a także zwiększa jego eko-efektywność.

Tylko w 2018 roku Orange Polska odnowił blisko pół miliona modemów, routerów itp., które następnie zostały ponownie wprowadzone do użytkowania w Polsce, ale też we Francji czy Senegalu.

Samorząd może zmniejszyć rachunek za prąd

Orange wspiera też firmy i samorządy we wdrażaniu inteligentnych systemów zarządzania usługami na bazie platformy Internetu Rzeczy. – Potencjał technologii w działaniach na rzecz ochrony środowiska i klimatu jest znaczący. Systemy monitorowania jakości powietrza, jakie do końca tego roku Orange wspólnie z NFOŚiGW dostarczy pilotażowo do stu szkół, pozwolą na bieżąco oceniać jego stan. Rozwiązania Smart City, takie jak zdalne opomiarowanie, zarządzanie oświetleniem w mieście czy smart energy pomagają nie tylko obniżać rachunki, ale umożliwiają też bardziej zrównoważone wykorzystanie zasobów naturalnych, energii i wody w domach, biurach i urzędach, dając tym samym podstawy do rozwoju ekosystemu inteligentnych i bardziej ekologicznych gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz miast i wsi. Przykładowo inteligentne lampy pozwalają zaoszczędzić około 60 proc. kosztów związanych z energią elektryczną. Podobny system w Podkowie Leśnej pozwolił zmniejszyć wydatki miasta na energię o 52 proc. – wylicza Witold Drożdż.

Gigabajt jak czajnik wody

W końcu wreszcie operator inwestuje w efektywność i jakość infrastruktury. Statystyki firmy mówią, że w 2019 roku przez sieć Orange Polska przepłynęło 10 razy więcej danych niż w 2015 r., natomiast ilość energii związana z przesyłem jednego gigabajta danych w sieci mobilnej spadła z 1,4 kWh do 0,2 kWh. Aby to lepiej zobrazować można powiedzieć, że to tyle, ile potrzeba, żeby zagotować w czajniku elektrycznym 2 litry wody.

Orange podkreśla też zalety światłowodów, które rozbudowuje. W przeliczeniu na jednego użytkownika technologia ta zużywa 8 razy mniej prądu niż sieć miedziana oraz 5 razy mniej niż sieć mobilna – podaje.

O sieci mobilnej też można powiedzieć w tym kontekście coś dobrego. Orange rozwija  bowiem system nowoczesnych stacji bazowych, które optymalizują zużycie energii poprzez wygaszanie części systemów, kiedy nie są potrzebne do bieżącej pracy stacji. Dodatkowo, w serwerowniach oraz w części stacji bazowych firma korzysta z energooszczędnej technologii chłodzenia – tzw. free coolingu.

Jak podaje, już w blisko 2,4 tys. stacji bazowych do chłodzenia urządzeń wykorzystywane jest powietrze z zewnątrz, zamiast klimatyzacji. Dzięki temu każda taka stacja bazowa oszczędza w ciągu roku około 8 MWh energii – to tyle, ile przeciętne gospodarstwo domowe zużywa w ciągu 4 lat.

Z kolei łączna oszczędność energii ze stacji wykorzystujących free cooling odpowiada rocznemu zużyciu energii przez mieszkańców Zakopanego – wylicza operator.

Materiał powstał we współpracy z Orange Polska