Nowy porządek poprzedzi chaos

Superoferta ramowa wywołuje niepokój operatorów alternatywnych. Merytoryczny problem jest jeden, a na imię mu BSA. Poza tym telekomy obawiają się, że nowy dokument zmusi je do układania na nowo relacji międzyoperatorskich z Telekomunikacją Polską. I nie są pewne, jak to wpłynie na operacyjną współpracę z operatorem narodowym.

Publikacja: 18.08.2010 07:21

Nowy porządek poprzedzi chaos

Foto: ROL

Na początku sierpnia [b]Urząd Komunikacji Elektronicznej[/b] opublikował stanowiska konsultacyjne do projektu oferty ramowej zwanej popularnie superofertą (SOR – [i]Oferta ramowa w zakresie rozpoczynania i zakańczania połączeń, hurtowego dostępu do sieci TP, dostępu pełnego i współdzielonego do łączy abonenckich, w tym poprzez węzły sieci telekomunikacyjnej na potrzeby sprzedaży usług szerokopasmowej transmisji danych[/i]). Operatorzy nie są zachwyceni potężnym dokumentem, którego podstawowa treść, bez załączników, rozkłada ma ponad 200 stron.

[srodtytul]Po co takie duże?[/srodtytul]

– Jest bardzo trudno uregulować jednym aktem niemal wszystkie elementy współpracy międzyoperatorskiej. Nie do końca widzimy potrzebę takiego aktu, który z natury objętości i złożoności może wprowadzić sporo zamieszania w realacje międzyoperatorskie. I po co, skoro Urząd Komunikacji Elektronicznej utrzymuje, że tak naprawdę zamieszcza w jednej wszystkie inne oferty ramowe? – pyta [b]Cezary Albrecht[/b], dyrektor biura regulacji [b]Polskiej Telefonii Cyfrowej[/b]. Zbliżone zastrzeżenia ma [b]Jarosław Łuczkiewicz[/b], który analogiczną funkcję pełni w [b]GTS Energis[/b] (zob. opinia poniżej)

– To ma być rodzaj menu, z którego operator alternatywny będzie mógł wybrać sobie tą ofertę, która go interesuje. Część usług hurtowych – np. kolokacja, dzierżawa łączy – powtarza się w wielu ofertach ramowych. Żeby się nie dublowały wrzucamy je właśnie do SOR. W przyszłości będzie to jeszcze bardziej kompleksowa oferta – mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Już dzisiaj SOR zawiera regulacje m.in. takich usług , jak terminacja połączeń głosowych, LLU, WLR, kolokacja i inne. Omawia również zasadę wyznaczania stawek BSA według nowych zasad, co wywołuje najwięcej zastrzeń w branży telekomunikacyjnej. Poza BSA, według operatorów alternatywnych, większych rewolucji jeżeli chodzi o produkty hurtowe w dokumencie nie ma.

– Trzeba przyznać, że SOR unifikuje aparat pojęciowy, który jest stosowany w umowach międzyoperatorskich i to jest bardzo cenna sprawa. Ważniejsza, niżby się mogło wydawać – mówi [b]Paweł Gajcy[/b] również reprezentujący PTC. Ale na tym kończą się komplementy.

[srodtytul]Na nowo z TP?[/srodtytul]

– Bardzo byśmy nie chcieli, aby wprowadzenie w życie SOR oznaczało automatyczną konieczność zawarcia na nowo wszystkich umów we wszystkich obszarach, jakie SOR reguluje. Formalnie takiego obligu nie ma, ale dzisiaj nie wiemy jeszcze, jakie są intencje [b]Telekomunikacji Polskiej[/b]. Teoretycznie może wystąpić z takim wnioskiem do nas. Renegocjacja wszystkich umów, to praca na kilka miesięcy. Co gorsza, nie mamy pewności, czy przy okazji nie doszłoby do niekorzystnych dla nas zmian istniejących już zasad operacyjnej współpracy. Nie fundamentalnych, ale drobnych, proceduralnych, mających jednak spory wpływ na bieżące korzystanie z usług hurtowych – mówi Paweł Gajcy.

Oferta ramowa określa pakiet warunków minimum dla operatora alternatywnego na korzystanie z sieci TP. Detale ustalane sa w drodze dwustronnych negocjacji, komercyjnej umowy lub decyzji regulacyjnej UKE. Mimo ubiegłorocznego porozumienia TP z regulatorem współpraca, generalnie poprawna, nie zawsze układa się idealnie. Co zresztą nie dziwi.

Jeden z operatorów opowiada o procedurze rozbudowy punktów styku. Zgodnie z umową TP realizuje zlecenie nie częściej, niż raz na 3 miesiące. Wspomniany operator alternatywny wystąpił o uporządkowanie wiązek, co TP zrealizowało bez zarzutu. Miesiac później odrzuciła jednak wniosek o zwiększenie pojemności tego samego punkty styku, argumentując, że operator alternatywny wykorzystał trzymiesięczny limit modernizacji. Operatorzy alternatywni boją się, że dostosowanie umów do SOR spowoduje, że pojawi się wiecej tego typu mielizn. Boją się również jednej wielkiej rafy.

[srodtytul]Problemy z IP DSLAM[/srodtytul]

– SOR nie rozwiązuje naszych zastrzeżeń, co do usługi BSA. Przede wszystkim uważamy, że UKE pominął obowiązek analizy rynku i notyfikacji decyzji zmieniającej obowiązek regulacyjny dotyczący zasad ustalania cen hurtowych, co zresztą było przedmiotem zainteresowania Komisji Europejskiej. Jeżeli chodzi o nowe zasady ustalania cen BSA, to naszym zdaniem SOR daje TP dowolność wyboru, czy to przez stosowanie starej zasady [b]retail minus[/b], czy nowej z testem na zawężanie ceny. Chcielibyśmy wiedzieć na czym stoimy. [i]Retail minus[/i] wcale nie zawsze musi być tak korzystne dla operatorów alternatywnych, jak to się powszechnie sądzi. Ponadto zawsze byliśmy zdania, że w poziomie cen BSA powinna być wzięta pod uwagę detaliczna cena usług internetowych BSA przez całą grupę TP, w tym [b]PTK Centertel[/b]. Przecież to jest spółka zależna TP, która zdobywa rynek znacznie szybciej, niż podstawowy brand internetowy grupy TP – mówi Paweł Gajcy.

Kolejna bolączka PTC i innych operatorów alternatywnych, to dostęp do IP DSLAM w sieci TP. Chcieliby, że sprawę tę SOR uregulowała zgodnie z ich zapatrywaniami. Dostęp do IP DSLAM był do tej pory problematyczny. TP odmawiała go operatorom alternatywnym, argumentując, że obowiązkowy jest tylko dostęp ATM. Oferta TP na IP DSLAM wprawdzie pojawiła się w lipcu, ale nie zadowoliła konkurentów. Stawki, ich zdaniem, są zbyt wysokie. Opust hurtowy powinien zostać ustalony nie na poziomie dostępu tzw. IP Zarządzalnego, ale co najmniej na poziomie najpopularniejszego dzisiaj dostępu ATM. Albo nawet jeszcze taniej, skoro teletransmisja i same koncentratory IP – wedle operatorów alternatywnych – są tańsze.

Innych, poważnych zastrzeżeń do SOR nie ma. Pozostają obawy, że w drobiazgach relacje z TP trzeba będzie ułożyć na nowo. Konsultacje się zakończyły, UKE waży otrzymane uwagi, ale trudno oczekiwać, aby urząd zrezygnowała ze swojego planu ujednolicenia oferty hurtowej.

W naszej ocenie połączenie kilku rynków w jednej ofercie ramowej uporządkuje i uprości współpracę TP i operatorów alternatywnych w zakresie usług świadczonych na rynkach hurtowych. W ramach obecnie zakończonego postępowania konsultacyjnego TP zgłosiła uwagi i zastrzeżenia co do niektórych rozwiązań przewidzianych w tym projekcie. Nasze uwagi mają jednak głównie na celu doprecyzowanie zapisów lub uwzględniają problemy, które pojawiały się w ramach współpracy międzyoperatorskiej. Obecnie najważniejszym celem dla TP jest poprawa współpracy z operatorami alternatywnymi, przy uwzględnieniu zasad wynikajacych z podpisanego z UKE porozumienia i mamy nadzieję, że jedna Oferta Ramowa będzie własnie takim narzędziem, które ułatwi nam współpracę.[/ramka]

Kompleksowa oferta ramowa może być ułatwieniem dla operatorów. Ale tak naprawdę podmiotów, które byłyby zainteresowane podpisaniem takiej umowy (ze wszystkimi usługami w niej zawartymi) na rynku jest 3, może 4. Pytanie zatem, czy ma uzasadnienie opracowanie tak dużego i skomplikowanego dokumentu, jeśli w pełni skorzystać z niego może kilka podmiotów i to podmiotów, które już mają zawarte indywidualne umowy na te usługi? Może też pojawić się niebezpieczny precedens istnienia alternatywnych ofert ramowych, różniących się w kluczowych kwestiach. Na przykład BSA z Superoferty różni się od BSA dziś obowiązującego. To może wprowadzić niebezpieczną praktykę „cherry picking” (wybierania tego co najlepsze, odrzucając resztę) przez Telekomunikację Polską, czy operatorów alternatywnych. Zmiany merytoryczne w SOR dotykają nie tylko procesów łączących oferty, ale i definicji, wykluczeń i innych warunków świadczenia usług, co ostatecznie może doprowadzić do zmiany warunków świadczenia tychże usług abonentom – nie koniecznie zmiany pozytywnej.

Sama idea dokumentu (jedna „megaoferta”) powoduje, iż zachodzą pomiędzy jej składowymi interpolacje. Spowodowało to konieczność modyfikacji dokumentów składowych (ma to swoje uzasadnienie), które ciężko nam dziś do końca zweryfikować. Próba przystąpienia do konsultacji dokumentu kończyła składaniem przez operatotów wielostronicowych dokumentów z uwagami. Istnieje ryzyko, iż pomimo dołożenia staranności przez operatorów alternatywnych i Izby gospodarcze, drobny zbagatelizowany przecinek może doprowadzić do diametralnych zmian sytuacji (zależnie od prawnej interpretacji).

Bez dobrej woli współpracy ze strony operatora zasiedziałego nawet najlepsze oferty nie dadzą skutku porządkującego. Na szczęście widzimy znaczącą poprawę w relacjach międzyoperatorskich z TP zarówno na szczeblu strategicznym jak i operacyjnym, choć w tym drugim obszarze ciągle jeszcze jest wiele do poprawy.[/ramka]

Na początku sierpnia [b]Urząd Komunikacji Elektronicznej[/b] opublikował stanowiska konsultacyjne do projektu oferty ramowej zwanej popularnie superofertą (SOR – [i]Oferta ramowa w zakresie rozpoczynania i zakańczania połączeń, hurtowego dostępu do sieci TP, dostępu pełnego i współdzielonego do łączy abonenckich, w tym poprzez węzły sieci telekomunikacyjnej na potrzeby sprzedaży usług szerokopasmowej transmisji danych[/i]). Operatorzy nie są zachwyceni potężnym dokumentem, którego podstawowa treść, bez załączników, rozkłada ma ponad 200 stron.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Gigant ogłasza przełom w łączności. To zupełnie nowa jakość
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów