Niewęgłowski: plany Emitela muszą budzić sceptycyzm

Publikacja: 03.07.2012 10:19

– Analiza warunków przetargu pokazuje że UKE wzięło pod uwagę wszystkie niezbędne kryteria który należało wziąć, i to należy docenić – mówi rpkom.pl Jacek Niewęgłowski, członek zarządu P4 o przetargu na częstotliwości 1800 MHz.

Stanowisko P4 opisaliśmy wczoraj w rpkom.pl.

– Problem leży w niedobrym doborze parametrów, który wręcz utrudnia osiągnięcie wyrównania zasobów częstotliwości zamiast wspierać takie cel – dodaje Niewęgłowski.

– Niezależnie od intencji przyświecających UKE, jednoznacznie negatywnie oceniamy pomysł aby punktacja karna za już posiadane pasmo 1800 była 7.5-ktronie niższa niż karna punktacja za próbę zdobycia tego pasma. To stawia nas, którzy tego pasma nie posiadamy, w najgorszej sytuacji spośród wszystkich operatorów, a w najlepszej, paradoksalnie, podmiot który ma go najwięcej czy podmioty skupione wokół Polkomtela – mówi Niewęgłowski.

– Podobnie krytycznie oceniamy pomysł aby ograniczać ilość pasma które można zdobyć w przetargu zamiast ograniczać łączną ilość pasma którą jego uczestnicy będą posiadać po przetargu, bo to przecież decyduje ile kto będzie w stanie obsłużyć ruchu, klientów czyli ile udziałów rynkowych wolno mu będzie zdobyć – mówi.

Według niego, UKE powinno sceptycznie podejść do udziału w przetargu Emitela.

– Po fiasku hurtowych planów włoskiej Eutelii, Centernetu, a póżniej podmiotów skupionych wokół Polsatu, plany rozwoju dokładnie takiej samej działalności przez Emitel muszą budzić sceptycyzm – mówi Niewęgłowski.  – Chyba że chodzi o inwestycję spekulacyjną lub o to, aby objęte częstotliwości udostępnić  w ramach umowy back-to-back innemu zainteresowanemu – dodaje nie precyzując kogo ma tu na myśli.

Jak pisaliśmy, P4 wskazuje w stanowisku, że punktacja za konkurencyjność jest zbyt niska. – Pomimo  intencji UKE, w które nie wątpimy, aby najważniejszym i najwyżej wycenianym kryterium w tym przetargu była konkurencyjność, kryterium cenowe jest dominujące (500 pkt.) bo faktyczna różnica w punktacji za konkurencję pomiędzy P4 a wielką trójką wyniesie co najwyżej 358 punktów – mówi Jacek Niewęgłowski.

Za najbardziej niesprawiedliwe uważamy wyjątkowo łagodne traktowanie podmiotów które zgromadziły największą ilość pasma i to poza przetargami. Aby zrównoważyć karną punktację wystarczy zaoferować od 4 (w przypadku Orange i Tmobile) do 12 procent (Grupa Polkomtela). Przypomnijmy że UKE w roku 2007 oczekiwało od P4, że zaoferuje o 200 proc. wyższą cenę aby zniwelować  rzekomy negatywny wpływ Play na konkurencję na rynku – dodaje.

Pozostali operatorzy biorący udział w konsultacjach przetargu na częstotliwości 1800 MHz na razie nie przedstawili publicznie swojego stanowiska. Zna je jedynie Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Pojawiły się przy tym opinie, że tacy gracze jak Polska Telefonia Cyfrowa (T-Mobile), czy Centertel (Orange) będą wskazywać, że lepszym rozwiązaniem byłoby połączenie przetargu na 1800 MHz z 800 MHz, co oznaczałoby przesunięcie procesu na 2013 r.

– Analiza warunków przetargu pokazuje że UKE wzięło pod uwagę wszystkie niezbędne kryteria który należało wziąć, i to należy docenić – mówi rpkom.pl Jacek Niewęgłowski, członek zarządu P4 o przetargu na częstotliwości 1800 MHz.

Stanowisko P4 opisaliśmy wczoraj w rpkom.pl.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Uwaga na nowe pułapki w roamingu. Jak za granicą łączyć się taniej lub za darmo
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Telekomunikacja
Gigant ogłasza przełom w łączności. To zupełnie nowa jakość
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?