MNI: wyniki Streamu rażąco odbiegają od nam znanych

Publikacja: 22.08.2012 17:10

Notowany na warszawskiej giełdzie fundusz MNI poinformował dziś, że jego spółka zależna MNI Telecom drogą elektroniczną dostała informacje o wynikach finansowych sieci telewizji kablowej Stream Communications za pierwsze cztery miesiące br.

W giełdowym komunikacie MNI podważa wiarygodność tegorocznych wyników Streamu, choć nie podaje szczegółowych liczb. „Rażąco (o kilkanaście milionów) odbiegają one od wyników za I kwartał 2012 roku oraz znanych MNI Telecom wyników za miesiąc kwiecień 2012 roku” – czytamy w komunikacie MNI.

Można by go odczytywać w dwójnasób. Albo jako stanowisko wobec już podniesionych, a nie ujawnionych, roszczeń, albo jako próbę zapobieżenia ewentualnym roszczeniom np. ze strony Multimediów, które kupiły Stream od MNI w maju br.

Wygląda to tak, jakby chodziło o to drugie.

MNI przypomina bowiem szczegółowo, że od stycznia br. Multimedia posiadały 30 proc. udziałów Streamu, do chwili przejęcia pełnej kontroli, czyli do 23 maja miały w zarządzie kablówki swojego przedstawiciela i nikt nie zgłosił uwag do sporządzonych dokumentów finansowych, a tym bardziej konieczności tworzenia rezerw.

MNI podkreśla, że „otrzymana Informacja nie ma wpływu na wykonanie umowy zawartej przez MNI Telecom z Multimedia oraz Stream Communications, Stream Communications Network&Media z siedzibą w Vancouver i Almerio Consultancy z siedzibą w Nikozji.

Zgodnie z tą umową MNI i pozostali udziałowcy Streamu mieli otrzymać za kablówkę  153 mln zł.

Co ciekawe, Andrzej Rogowski, prezes Multimedia Polska zdaje się podzielać to ostatnie stanowisko zarządu MNI.

– Multimedia Polska po przejęciu faktycznej kontroli nad Stream Communications, bazując na wynikach audytu przeprowadzonego przez renomowanego audytora na początku roku 2012, zgodnie z zasadami Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej (MSSF) zawiązała rezerwy na potencjalne przyszłe zobowiązania Stream. Wartość zawiązanych rezerw wyniosła łącznie ok. 14 mln PLN. Raportowanie Multimedia Polska opiera się na MSSF, które narzucają na spółkę obowiązek wyceny aktywów i pasywów przejmowanych spółek na dzień objęcia kontroli, co uczyniliśmy. Wstępne szacunki wartości rezerw do zawiązania w księgach Stream Communications były znane zarówno zarządowi Multimedia Polska, jak i Stream Communications i były one dyskutowane podczas omówienia wyników audytu i uwzględnione w wycenie Stream Communications – brzmi stanowisko Andrzeja Rogowskiego.

Zaznacza on też, że „zawiązanie powyższych rezerw nie skutkuje więc koniecznością jakiejkolwiek rewizji warunków nabycia udziałów Stream Communications przez Multimedia Polska”.

O co więc chodzi MNI? Być może okaże się w przyszłości.

Notowany na warszawskiej giełdzie fundusz MNI poinformował dziś, że jego spółka zależna MNI Telecom drogą elektroniczną dostała informacje o wynikach finansowych sieci telewizji kablowej Stream Communications za pierwsze cztery miesiące br.

W giełdowym komunikacie MNI podważa wiarygodność tegorocznych wyników Streamu, choć nie podaje szczegółowych liczb. „Rażąco (o kilkanaście milionów) odbiegają one od wyników za I kwartał 2012 roku oraz znanych MNI Telecom wyników za miesiąc kwiecień 2012 roku” – czytamy w komunikacie MNI.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy