Reklama

T-Mobile pokazał komórkowy portfel

W tym roku kilka tysięcy użytkowników, w 2013 r. kilkadziesiąt, ponad 100 tys. w 2014 r. – w takim tempie Polska Telefonia Cyfrowa (T-Mobile) chce zwiększać bazę użytkowników MyWallet, czyli swojego komórkowego portfela do płatności zbliżeniowych. Za 5-6 lat pomyśli o wejściu w usługi bankowe.

Publikacja: 18.10.2012 19:10

T-Mobile pokazał komórkowy portfel

Foto: ROL

MyWallet, czyli usługa płatności zbliżeniowych przez komórkę Polskiej Telefonii Cyfrowej (T-Mobile) wejdzie na rynek 29 października – poinformowali przedstawiciele telekomu potwierdzając nasze nieoficjalne informacje z poniedziałku.

– 29 października wprowadzamy na polski rynek usługę MyWallet. Startujemy z dwiema kartami:  jedną debetową, jedną kredytową. Pierwszymi naszymi partnerami są mBank i Polbank.  Ale w kolejnych dniach będziemy przyłączać kolejne banki. Nasze rozwiązanie to nie tylko płatności. To otwarta platforma, która może obsługiwać programy lojalnościowe, zakup biletów, dostęp do pomieszczeń – zapowiedział Grzegorz Bors, członek zarządu PTC.

Potwierdził się także skład partnerskich instytucji bankowych PTC. Oprócz dwóch wymienionych, dołącza do operatora Getin Bank, Millennium i Citibank.  Technologicznym partnerem PTC jest natomiast firma Gemalto, a rozliczeniowym MasterCard. To jednak nie oznacza, że w przyszłości nie dołączy do projektu Visa. Według Borsa to kwestia przyszłego, 2013 roku.

– Według badań, 67 proc. osób bardzo chciałoby płacić telefonem komórkowym . Dziś na świecie mamy ponad 200 mln urządzeń (terminali), które mogą z technologią NFC współpracować. Nasuwa się proste pytanie, nie czy, ale jak szybko telefon komórkowy stanie się podstawowym narzędziem do płacenia – tłumaczył Bors.

PTC nie nastawia się w tym roku na wielu klientów. Co innego przyszłość.  – W tym roku liczymy na klika tysięcy klientów, w przyszłym na kilkadziesiąt – zadeklarował Bors. Według niego, w pierwszym etapie firma stawia na dotychczasowych klientów zarówno T-Mobile, jak i partnerów.  – Użytkownicy karty plastikowej T-Mobile będą potencjalnymi klientami MyWallet – mówił.

Reklama
Reklama

Prezes spółki Miroslav Rakowski dodawał, że w kolejnym, 2014 r. do tej liczby będzie można dopisać kolejne zero, czyli jednym słowem, że przekroczy ona 100 tys. użytkowników. – Jesteśmy pewni, że to, co dziś pokazujemy to nowy standard komunikacji zbliżeniowej. Potrwa 5-6 lat zanim usługa stanie się popularna – mówił.  – Masowa będzie w roku 2016-2017. Wtedy nikt nie będzie nosił ze sobą plastiku. Wtedy będzie to też zauważalne źródło przychodów i zysków dla PTC – dodawał.

Czy telekom wejdzie na rynek usług finansowych?  – Nie musimy tylko subsydiować telefonów… i tutaj przerwę – sugerował Rakowski.

Banki też mają swoje cele:  – Liczymy na 2 tysiące klientów usługi miesięcznie – deklarował Paweł Kucharski, dyrektor w BRE, do którego należy mBank.  Polbank wpisał swoje oczekiwania w targety PTC.

Tempo popularyzacji usługi zależeć będzie z jednej strony od tempa przyrostu terminali akceptujących tego tupu transakcje, z drugiej od liczby odpowiednich telefonów. PTC zaczyna oferowanie usług od 5 modeli.  – Polska jest uprzywilejowana w obszarze płatności zbliżeniowych. Do końca roku będziemy mieli 100 tys. terminali, które akceptują płatności w technologii zbliżeniowej  – podał Grzegorz Bors.

Kucharski zgadzał się z wszystkimi trendami zarysowanymi przez menedżera telekomu. – 400 tys. klientów mBanku korzysta z naszych usług mobilnie, przez telefon komórkowy. Średnio 4 razy w miesiącu logują się do systemu, w ten sposób składają 3 tys. zleceń miesięcznie.  40 proc. kart mBanku jest wyposażonych w technologię zbliżeniową. Użytkownicy kart bezstykowych co 4 transakcję robią bezstykowo – sypał danymi.

Z telefonami jest nieco gorzej, bo nie wystarczy posiadać model smartfona z NFC. Musi być to dodatkowo telefon certyfikowany przez PTC, co oznacza w praktyce wyposażenie go specjalne oprogramowanie tzw. firmware.  Posiada go 5 nowych modeli oferowanych przez PTC. Przedstawiciele operatora zapewniają, że można go także zainstalować zdalnie lub w salonie.

Reklama
Reklama

Choć prezes PTC demonstracyjnie wyrzucił dziś ze swojego starego portfela kilkanaście różnego rodzaju kart, w tym lojalnościowe, to z kuluarowych rozmów wynika, że telekomowi pełną wizję MyWallet będzie trudno zrealizować. Powód jest prosty: karty punktowe stacji benzynowych, klubowe, i inne tego typu karty lojalnościowe działają dziś w oparciu o kody kreskowe. Choć są kartami zbliżeniowymi to technologia i czytniki do nich przystosowane to inne urządzenia niż terminale w sklepach. Aby karty lojalnościowe trafiły do portfela T-Mobile ich emitenci musieliby pokusić się o inwestycje w sieć czytników.

To dlatego z technologicznego punktu widzenia T-Mobile najłatwiej będzie zaprosić do współpracy Zakłady Transportu Miejskiego (karty miejskie z biletami już działają zbliżeniowo). I dlatego partnerem operatora został jako jeden z pierwszych Tatrzański Park Narodowy. Tu jednak NFC ma inne zastosowanie: pozwala na zwiedzanie tzw. „augmented reality”: telefon pokaże nam kierunek, pogodę, mapę. Nic w Tatrach jednak nie kupimy.

Telekomunikacja
Ta sieć komórkowa zabrała najwięcej klientów rywalom. Jest też wielki przegrany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Telekomunikacja
Internet z KPO mocno opóźniony? Gotowe tylko 25 proc. sieci
Telekomunikacja
Które sieci komórkowe wybierali Polacy? Zwycięzców jest dwóch
Telekomunikacja
Duże zainteresowanie naborem na nadzorcę rynku telekomunikacyjnego. Kto wystartował?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama