25 mln euro przychodów dodał w II kwartale br. grupie Deutsche Telekom przejęty w maju GTS Central Europe – wynika z opublikowanych dziś materiałów niemieckiego giganta. W przypadku wyniku EBITDA wpływ ten wyniósł 6 mln euro. Na wynik netto w tym okresie nowa firma w grupie nie miała wpływu, ale gdyby została kupiona 1 stycznia, obniżyłaby go o 30 mln euro.
DT objęło konsolidacją GTS od 30 maja br., co oznacza, że powyższe liczby dotyczą jednego miesiąca br. Jak podano w sprawozdaniu, grupa DT wyasygnowała na zakup GTS 303 mln euro w gotówce, a łączna zapłata została ustalona na 539 mln euro, ponieważ przejmowany operator spłacał dług wobec podmiotów trzecich, a środki na ten cel nie zostały dodane do transferu DT.
Wyjaśnienia wymaga jeszcze ciągle, na ile dokładnie wycenione zostały udziały GTS. Z raportu wynika, że przejęte z firmą zobowiązania przekraczały 400 mln euro.
Jak można wyczytać w sprawozdaniu grupy DT, nie wiadomo jeszcze gdzie w grupie ulokowany zostanie koszt tej akwizycji. Nie sprecyzowano także, która spółka została formalnym właścicielem GTS. Na sprzedaż jest ciągle słowacka część przejętej grupy.
Opublikowane dziś wyniki T-Mobile Polska skorygowane o zdarzenia specjalne za II kwartał najwyraźniej nie uwzględniają jeszcze zakupu GTS CE. Komórkowa sieci wykazała 1,52 mld zł przychodów, czyli o 10,5 proc. mniej niż w II kw. 2013 r. Najmocniej – o 15 proc. do 917 mln zł – skurczyły się wpływy w segmencie klientów indywidualnych. Ucierpiał również segment klientów biznesowych, gdzie widać ubytek o 12,8 proc.
T-Mobile wyjaśnia spadek przychodów m.in. obniżką MTR-ów w lipcu 2013 roku.
– Za spadki przychodów w II kwartale odpowiadały dwa elementy: po pierwsze niższe MTR-y, a po drugie ograniczyliśmy sprzedaż urządzeń, takich jak smartfony, czy laptopy. Szeroka ich dystrybucja nie miała sensu przed wprowadzeniem nowych usług związanych z LTE – mówi nam Miroslav Rakowski, prezes T-Mobile Polska.
Według niego, we wpływach II kwartału nie widać też jeszcze wpływu umowy o roamingu krajowym z P4, operatorem sieci Play, co nie oznacza, że nie była realizowana. – Jej efekty będą widoczne w późniejszym terminie – wskazuje szef T-Mobile Polska.
EBITDA T-Mobile Polska również spadła w II kw. o 4,7 proc. do niecałych 588 mln zł. Ponieważ kurczyła się wolniej niż przychody w związku z tym marża EBITDA spółki urosła do 38,5 proc.
Liczba klientów T-Mobile Polska spadła o 73 tys. (licząc karty SIM), przy czym o 60 tys. w segmencie post-paid i 13 tys. w pre-paid. Łączna liczba aktywnych kart SIM w sieci na koniec czerwca to 15,675 mln, z czego post-paid: 6,93 mln, a pre-paid 8,745 mln.
W informacji prasowej wystosowanej dziś rano do mediów T-Mobile Polska skupił się na porównywaniu wyników półrocznych i drugiego kwartału z pierwszym.
Zapewnił, że trend jest pozytywny ponieważ w II kwartale przychody firmy były o 4 proc. wyższe niż w pierwszym. Ten jednak jest zwykle dużo słabszy niż pozostałe kwartały w roku.
– Wprawdzie w II kwartale i pierwszym półroczu tego roku nasze przychody spadały, ale spodziewam się, że w III i IV kwartale nastąpi odwrócenie tego trendu. Całe drugie półrocze powinno nam przynieść przychody podobne do tych przed rokiem. Poprawę trendu widać już po ostatnim miesiącu – zapewnia Miroslav Rakowski.
– Dlatego szacujemy nadal, że cały rynek komórkowy skurczy się w tym roku tylko o 3-4 proc. Nadal, dzięki klientom zdobytym w poprzednich latach, dobrze może sobie radzić także Play – dodaje.