„W związku z przepisami ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw bieg terminu składania ofert wstępnych w ogłoszonej 6 marca 2020 r. aukcji na cztery rezerwacje częstotliwości z zakresu 3480-3800 MHz został zawieszony” – podał dziś po południu Urząd Komunikacji Elektronicznej.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus uderzył w smartfony 5G. Wielkie opóźnienia

Urząd nie wyjaśnił szczegółowo, w którym punkcie ustawa wpływa na bieg kalendarza aukcyjnego, który zakładał pierwotnie, że oferty wstępne należy złożyć do 23 kwietnia.

Zgodnie z komunikatem regulatora, zawieszenie biegu terminu składania ofert wstępnych obowiązuje od 31 marca, w okresie stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego ogłoszonego z powodu COVID-19 na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.

„Po upływie okresu zawieszenia termin składania ofert wstępnych będzie biegł dalej” – podał regulator.

CZYTAJ TAKŻE: Ataki na maszty 5G po fali internetowych fakenewsów o wirusie

Oznaczałoby to, że po zakończeniu stanu epidemii operatorzy będą mieli jeszcze nieco ponad trzy tygodnie na złożenie ofert.

Przypomnieć można, że jeden z operatorów telekomunikacyjnych zapytywał oficjalnie UKE, jak w czasie epidemii należy rozumieć sformułowanie „dzień roboczy”, sygnalizując możliwe komplikacje z terminami wskazanymi w treści dokumentacji aukcyjnej.

W aukcji 5G UKE chce rozdysponować cztery bloki pasma po 80 MHz każdy. Minimalna kwota za paczkę to 450 mln zł. Oczekiwane wpływy do budżetu państwa z tego tytułu to minimum 1,91 mld zł.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Chęć startu w aukcji potwierdziły zarządy Orange Polska, T-Mobile Polska i Play Communications. Grupa Cyfrowy Polsat na razie nie.

Pierwotny plan zakładał, że UKE ogłosi aukcję na początku 2020 r., a operatorzy otrzymają rezerwacje w końcu czerwca. Po wybuchu epidemii COVID-19 w Europie odnotowano zarówno przypadki wstrzymania aukcji częstotliwości, jak i ich rozpoczęcia. Prezes UKE Marcin Cichy nie wykluczał wydłużenia procedury. Decyzje w tej sprawie miały jednak zapaść po złożeniu ofert wstępnych.