W przyszłym roku UKE może zmienić szefa

Ministerstwo Spraw Zagranicznych negocjuje możliwość powołania Magdaleny Gaj w skład zarządu International Telecommunications Union. Międzynarodowe zainteresowanie aktualnej szefowej Urzędu Komunikacji Elektronicznej są tajemnicą poliszynela, ale jeżeli jeżeli uda się je zrealizować, to polski urząd regulacyjny będzie musiał poszukać sobie nowego szefa. Sprawa rozstrzygnie się na przełomie 2014 i 2015 roku

Publikacja: 16.09.2013 09:00

W przyszłym roku UKE może zmienić szefa

Foto: ROL

– Obecnie prowadzone są rozmowy o kandydaturze pani Magdaleny Gaj na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego ITU – poinformowało nas biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych na pytanie, jak w praktyce realizowane są – komunikowane od pewnego czasu – ambicje Polski w najważniejszej organizacji zajmującej się rynkiem telekomunikacyjnym. Poza chęcią wejścia do Rady ITU chcemy mieć również przedstawiciela w zarządzie organizacji, czyli tzw. Sekretariacie Generalnym.

Jeżeli jednak przeprowadzenie kandydatury Magdaleny Gaj się powiedzie, to na przełomie 2014 i 2015 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej pozostanie bez ustawowego szefa (właściwie regulatorem w myśl ustawy jest Prezes UKE, a nie samo UKE). Magdalena Gaj została bowiem powołana przez Sejm na to stanowisko w styczniu 2012 r., a zatem jej kadencja upływa w roku 2017.

Jak stanowi Prawo telekomunikacyjne w takim przypadku premier rządu powołuje następcę Prezesa UKE, który będzie sprawował tę funkcję do końca bieżącej kadencji poprzednika. Potem nowego Prezesa powinien wyłonić Sejm i zatwierdzić Senat. W każdym razie w drugiej połowie przyszłego roku – w oczekiwaniu na wyniki walnego zgromadzenia ITU – ruszy giełda nazwisk na nowego szefa urzędu regulacyjnego. Funkcję zastępcy Prezesa UKE sprawuje dzisiaj Lidia Kozłowska.

Według nieoficjalnych informacji strona rządowa przygotowała już rozpisaną na najbliższe miesiące kampanię promocyjną dla polskiego kandydata do władz ITU. Zaplanowano szereg wizyt w krajach na poparcie których Polska liczy. Warto pamiętać, że stawką tych działań jest nie tylko fotel zastępcy sekretarza generalnego dla Magdaleny Gaj, ale również miejsce dla Polski w Radzie.

Ten organ składa się dzisiaj z przedstawiciele 48 państw członkowskich i formalnie stanowi drugie co do ważności ciało organizacji (po Walnym Zgromadzeniu). Realnie kieruje najważniejszymi pracami ITU w okresach pomiędzy posiedzeniami Walnego Zgromadzenia organizacji, które odbywa się raz na cztery lata.

Zarząd ITU z sekretarzem generalnym na czele (dzisiaj Hamadoun Toure z Mali) stanowi rodzaj biura organizacyjnego ITU, które zajmuje się przede wszystkim obsługą wewnętrznej i zewnętrznej komunikacji, organizacją pracy poszczególnych jednostek ITU oraz spotkań różnych gremiów organizacji, a także monitorowaniem i realizacją budżetu. Składa się z sekretarza generalnego, jego zastępcy i trzech dyrektorów biur (ds. częstotliwości, standaryzacji i rozwoju rynku). Funkcję zastępcy sekretarza generalnego – w którą mierzy Polska – pełni dzisiaj Chińczyk Houlin Zhao. Już drugi raz z rzędu, więc na drugą reelekcję szanse ma niewielkie.

Organizacja bazuje na dwuletnim budżecie. Jego wartość w ostatnich latach przekracza 300 mln franków szwajcarskich i w większości pochodzi ze składek państw członkowskich oraz innego typu instytucjonalnych członków ITU. Na pozostałe przychody organizacji przypada 20 proc. całego jej budżetu.

ITU chciałoby odgrywać większą rolę w kreowaniu globalnego rynku telekomunikacyjnego, ale i tak pozycja organizacji jest bardzo ważna w dziedzienie zarządzania częstotliwościami radiowymi oraz przyjmowania standardów technologicznych.

ITU jest agendą Organizacji Narodów Zjednoczonych. Przedstawiciele władz telekomunikacyjnej organizacji mają zatem status dyplomatyczny. Dlatego negocjacje w imieniu polskiego rządu w sprawie stanowiska dla Magdaleny Gaj toczy MSZ. To, czy zostanie ona powołana do władz ITU rozstrzygnie się w na przełomie października i listopada przyszłego roku podczas walnego zgromadzenia ITU w Pusan w Południowej Korei.

– Obecnie prowadzone są rozmowy o kandydaturze pani Magdaleny Gaj na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego ITU – poinformowało nas biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych na pytanie, jak w praktyce realizowane są – komunikowane od pewnego czasu – ambicje Polski w najważniejszej organizacji zajmującej się rynkiem telekomunikacyjnym. Poza chęcią wejścia do Rady ITU chcemy mieć również przedstawiciela w zarządzie organizacji, czyli tzw. Sekretariacie Generalnym.

Jeżeli jednak przeprowadzenie kandydatury Magdaleny Gaj się powiedzie, to na przełomie 2014 i 2015 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej pozostanie bez ustawowego szefa (właściwie regulatorem w myśl ustawy jest Prezes UKE, a nie samo UKE). Magdalena Gaj została bowiem powołana przez Sejm na to stanowisko w styczniu 2012 r., a zatem jej kadencja upływa w roku 2017.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Gigant ogłasza przełom w łączności. To zupełnie nowa jakość
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów