Regulacje rozliczeń międzyoperatorskich: telekomy zyskają na czasie

Publikacja: 19.11.2018 07:41

Regulacje rozliczeń międzyoperatorskich: telekomy zyskają na czasie

Foto: cyfrowa.rp.pl

– Jeszcze w tym roku planujemy przedłożenie nowej wersji rozstrzygnięć do krajowych konsultacji – poinformowało nas UKE. – Jednocześnie oczekujemy na rozwiązania legislacyjne ograniczające ryzyka fraudów podnoszone przez operatorów sieci stacjonarnych i mobilnych – dodano.

Nadużyć obawiał się m.in. Orange Polska. W stanowisku konsultacyjnym wskazywał, że UKE nie uda się sprawić, że regulacja obejmie wszystkie podmioty do 1 stycznia 2019 r., od kiedy to obowiązywać mają nowe stawki. Uważał, że regulator powinien wyznaczyć nową, bardziej realistyczną datę, aby zapobiec nadużyciom. „Pamiętać trzeba, że podstawą działania nieuczciwych operatorów jest zawsze asymetria rozliczeń” – napisał operator w stanowisku. Wskazuje również, że na liście firm objętych regulacją nie ma około 20 podmiotów, z którymi wymienia ruch w sieci stacjonarnej.

Podobne uwagi zgłosiła Netia. Polkomtel (Grupa Cyfrowy Polsat) oraz P4 (Play Communications) miał także inne zastrzeżenia. Firmy te uważały, że UKE nie może nałożyć na nie obowiązków regulacyjnych. P4 wskazało, że nie może wpływać na rozliczenia podmiotów korzystających z jego sieci, a operator sieci Plus podważył rzetelność konsultacji, twierdząc, że to działanie pozorne.

Wiele dużych telekomów zgłosiło zastrzeżenia co do podstawy prawnej regulacji, czy metodologii ustalenia stawki FTR . Postulowały albo odstąpienie od regulacji albo powtórne konsultacje.

Dziś według nieoficjalnych komentarzy administracji obniżka mogłaby wejść w życie w II półroczu 2019 r. albo nawet opóźnić się do 2020 r.

Zgodnie z pierwotnym planem UKE nowy FTR miała zostać ujednolicona dla największych sieci stacjonarnych i wynieść 0,32 grosza za minutę, o około 85 proc. mniej niż dotychczasowa średnia (2 gr). Cięcie to z jednej strony ograniczyłoby przychody Orange (powstał z połączenia TPSA i Centertela) czy Netii, z tytułu opłat pobieranych od innych operatorów, gdy ich abonenci dzwonią na numery tych firm.

Według danych UKE abonenci rozmawiają rocznie z numerami stacjonarnymi około 10,7 mld minut, co daje wpływy hurtowe rzędu 220 mln zł. Po cięciu byłyby to zaledwie 32 mln.

To część straty, jaką odnotować mogą operatorzy. FTR jest punktem odniesienia m.in. w rozliczeniach z operatorami zagranicznymi, kierującymi rozmowy na numery stacjonarne do Polski. Różnice w stawce proponowane przez telekomy w kraju mogą być elementem oferty zachęcającej takich kontrahentów. Im regulowany FTR będzie niższy tym taki biznes, już dziś przynoszący minimalne zyski, a stosowany co przyznają przedstawiciele branży, stosowany dorywczo, gdy jest potrzeba aby zasypać przychodową dziurę, będzie jeszcze mniej opłacalny, a konkurencja o hurtowe zlecenie prawie niemożliwa.

Jak duża  jest skala obrotów, generowanych przez telekomy – danych brak. Komentarze firm wskazują jednak, że cięcie FTR-u może być sporym problemem dla Netii i Exatela.

Pewniejsze niż cięcie FTR-u jest w przyszłym roku cięcie cen rozmów i wiadomości międzynarodowych w Unii Europejskiej.

Jak pisaliśmy, Parlament Europejski w minionym tygodniu zgodził się, aby od 15 maja 2019 r. obowiązywały limity: 19 eurocentów za minutę rozmowy i 6 eurocentów za wiadomość (plus VAT). Limity te są ujęte w zbiorze przepisów Europejskim Kodeksie Łączności Elektronicznej (EKŁE). Aby EKŁE wszedł w życie, potrzebna jest jeszcze decyzja Rady UE, która oczekiwana jest na początku grudnia.

Dziś SMS międzynarodowy z numeru w sieci Orange Polska to koszt 0,6 zł, minuta rozmowy z niemieckim numerem komórkowym to koszt minimum 1,96 zł, a w przypadku stacjonarnego – 1,48 zł.

Według UKE operatorzy będą mogli starać się o przyznanie im odstępstwa od tych limitów. Zasady ustali unijne ciało regulacyjne – BEREC.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że na wiosnę przyszłego roku, mam nadzieję, że na dość konstruktywnych warunkach, będziemy świadkami pewnego problemu, który podniesie branża – że po raz kolejny jest jakaś regulacja, która daje kolejne obniżki cen dla konsumentów – mówił tydzień temu posłom Marcin Cichy, prezes UKE.

– Z drugiej strony pojawi się kwestia kosztów, które będą musieli ponosić. Nie będziemy mogli tu zastosować, biorąc pod uwagę skalę przedsiębiorców – ponad 100 przedsiębiorców działających na rynku stacjonarnym oraz działających w branży ruchomej, gdyż połączenia międzynarodowe realizowane są również przez operatorów komórkowych – łatwych rozwiązań. Będzie dla nas bardzo dużym wyzwaniem zarządzanie liczbą postępowań administracyjnych. Obecnie prowadzimy 4–5 takich postępowań, a w najgorszym scenariuszu może być ich nawet 100 jednocześnie, przy założeniu, że nie będzie tu automatu i muszą być szczególne okoliczności, w których regulator mógłby takie dopłaty przyznać – powiedział prezes UKE.

Zapowiedział, że nie wszyscy operatorzy otrzymają zgodę na podniesienie opłat. – Z definicji nie będziemy ich przyznawali wszystkim. Może dojść do sytuacji, że ze względu na taką możliwość, będzie zróżnicowanie stawek stosowanych przez przedsiębiorców. To jest kolejne wyzwanie, z punktu widzenia szeregu ryzyk rynku stacjonarnego – powiedział Cichy.

– Jeszcze w tym roku planujemy przedłożenie nowej wersji rozstrzygnięć do krajowych konsultacji – poinformowało nas UKE. – Jednocześnie oczekujemy na rozwiązania legislacyjne ograniczające ryzyka fraudów podnoszone przez operatorów sieci stacjonarnych i mobilnych – dodano.

Nadużyć obawiał się m.in. Orange Polska. W stanowisku konsultacyjnym wskazywał, że UKE nie uda się sprawić, że regulacja obejmie wszystkie podmioty do 1 stycznia 2019 r., od kiedy to obowiązywać mają nowe stawki. Uważał, że regulator powinien wyznaczyć nową, bardziej realistyczną datę, aby zapobiec nadużyciom. „Pamiętać trzeba, że podstawą działania nieuczciwych operatorów jest zawsze asymetria rozliczeń” – napisał operator w stanowisku. Wskazuje również, że na liście firm objętych regulacją nie ma około 20 podmiotów, z którymi wymienia ruch w sieci stacjonarnej.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu