Nadal nie ma zgody w sprawie MUX-8

Na to wskazują liczne głosy przesłane do UKE w konsultacjach dotyczących kształtu nowego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej (MUX-8). TVP, która ma tam dostać miejsce na trzy stacje w SD nie wyklucza, że będzie chciała jeszcze więcej, a TVN i Polsat są przeciwne takiemu faworyzowaniu publicznego nadawcy i chcą dostać szansę nadawania w ramach DVB-T w HD. Od strony programowej nowego scenariusza zagospodarowania MUX-8 nie krytykują za to ZPR i Agora.

Publikacja: 12.01.2015 07:00

Nadal nie ma zgody w sprawie MUX-8

Foto: ROL

Do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w ramach konsultacji związanych z tym, jak ma wyglądać nowy multipleks naziemnej telewizji cyfrowej (tzw. multipleks ósmy) wpłynęło 16 stanowisk. – Złożyły je: Emitel, ZPR Media, Agora, TVN, Grupa Cyfrowy Polsat, Instytut Łączności, Polski Operator Telewizyjny, TV Puls, Kino Polska TV oraz osoby prywatne – podał w piątek Dawid Piekarz, rzecznik UKE.

To kolejne konsultacje w tej sprawie. Poprzednie wymusiły na Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji zmianę pomysłu na MUX-8. Obecny zakłada, że TVP miałaby dostać na nim trzy stacje w standardowej rozdzielczości (SD), albo jedną w HD i jedną w SD, a pozostałe cztery miejsca obsadzono by stacjami SD wybranymi przez KRRiT. Opinii napłynie więcej, bo swoje stanowisko wysłał jeszcze np. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

TVN i Polsat kontra TVP

Głosu nie zabrała za to TVP. – Przyjęliśmy do wiadomości decyzję co do podziału miejsc na multipleksie ósmym i czekamy na to, co dalej. Decyzję, jakie kanały umieścimy na przydzielonych nam miejscach, podejmiemy, kiedy będzie wiadomo, kto wypełnił pozostałe. Rozważamy też aplikowanie o jeszcze jedno miejsce z wolnej puli – mówi Jacek Rakowiecki, rzecznik TVP. Taki ruch mógłby zbulwersować prywatną konkurencję. – Kwestionujemy w naszym stanowisku sposób zagospodarowania częstotliwości wskazany przez KRRiT. Pomimo iż tylko część multipleksu ma być przeznaczona dla TVP, to nadal pozycja TVP i fakt dwoistego jej finansowania (z reklam i abonamentu – red.) rodzi pytania o zachowanie właściwej konkurencyjności. W Europie to Polska już ma najwięcej naziemnych kanałów telewizji publicznej – zauważa Maciej Maciejowski z zarządu TVN. Jak dodaje, wątpliwe jest przyznanie kolejnego kanału HD dla TVP, bo widzowie nieposiadający telewizji kablowej czy satelitarnej, a chcący oglądać kanały wysokiej rozdzielczości, już dziś mają do wyboru tylko stacje z oferty TVP.

Podobne uwagi na Cyfrowy Polsat, który w swojej opinii podtrzymał stanowisko z poprzednich konsultacji. – Podtrzymujemy, że  Podtrzymujemy, że dla budowy wartościowej oferty TV w DVB-T MUX8 powinien zostać przeznaczony na bezpłatne kanały HD nadawców komercyjnych, którzy w tej chwili oferują kanały must carry w DVB-T. Tylko powszechna już jakość HD i dobrej jakości treści mogą zatrzymać widzów przy DVB-T. Nie widzimy uzasadnienia dla faworyzowania TVP, ponieważ wyniki oglądalności, czyli preferencji widzów, wskazują, że wolą oni programy nadawców prywatnych – mówi Olga Zomer, rzeczniczka Cyfrowego Polsatu. Zdaniem firmy w polskie produkcje inwestują przede wszystkim trzej główni nadawcy lokalni: TVP, TVN i Polsat. – Poza TVP1, TVP2, TVN, Polsat, TV Puls, TV4 i TVN7 kanały naziemnej telewizji cyfrowej dysponują budżetem programowym średnio na poziomie ok. 10 mln zł. Oznacza to, że mogą wyprodukować w ramach takiego budżetu ok. 40 godzin programu polskiego rocznie (z ok. 8700 godzin nadawania w ciągu roku) – jeśli spożytkowaliby ten budżet w 100 proc. tylko na produkcję polską! – piszą przedstawiciele Cyfrowego w opinii przesłanej do UKE. Ich zdaniem dalsza fragmentaryzacja rynku nie wpłynie na wzrost jakości nadawanych kanałów w naszym kraju. – Wręcz przeciwnie, będzie wpływać negatywnie i destrukcyjnie na polski rynek produkcji telewizyjnej. Poszerzanie oferty telewizji naziemnej cyfrowej w Polsce wpływa jedynie pozytywnie na sprzedaż zagranicznego programu do Polski, ze szczególnym uwzględnieniem producentów amerykańskich – konkludują.

ZPR, Agora i Emitel nie kwestionują scenariusza KRRiT

Grupa ZPR Media, do której należą Eska TV, Polo TV i Fokus TV, postuluje szereg zmian w dokumentacji konkursowej. Chce m.in., zwiększenia wagi kryterium zachowania warunków konkurencji przez uczestników konkursu i obniżenia kwoty dotychczasowych inwestycji w infrastrukturę telekomunikacyjną lub w dostarczanie usług multimedialnych poniesionych przez uczestników konkursu z 60 mln zł do 10 mln zł. – Przywołany próg inwestycji oznacza, że sukces w konkursie mogą odnieść tylko największe podmioty, a to rodzi zagrożenia dla pluralizmu w obszarze rozpowszechnianych treści – pisze.

Także Agora nie krytykuje samego pomysłu na zagospodarowanie nowego multipleksu. – W naszym stanowisku nie kwestionujemy sensowności podziału częstotliwości pasm pomiędzy Telewizję Polską a nadawców komercyjnych. Pozostałe nasze uwagi miały głównie charakter techniczny związany z dokumentacją – mówi Agata Staniszewska, rzeczniczka Agory.

Emitel chce m.in. z kolei zapisu umożliwiającego operatorowi nowych stacji rezygnację z nadawania kanałów TVP, gdy spółka straci na nie koncesję lub już nie będzie chciała ich nadawać . – Do dokumentacji konkursowej powinny zostać wprowadzone co najmniej postanowienia, z których wynikać będzie, że zobowiązania dotyczące oferty programowej TVP nie będą wiązać, jeżeli ten podmiot nie będzie zainteresowany korzystaniem z multipleksu ósmego lub obiektywnie nie będzie mógł korzystać z multipleksu ósmego (np. w przypadku utraty koncesji) – podaje Emitel w swoim piśmie. Jak tłumaczy potencjalny operator multipleksu jest zobowiązany zadeklarować określoną kwotę za uzyskanie rezerwacji częstotliwości, a jeśli jego oferta zostanie wybrana, wnosić opłaty za te rezerwacje przez cały czas ich obowiązywania. – Z powyższym wiąże się określone ryzyko finansowe, które nie powinno być pogłębiane przez ograniczenia na etapie konkursu, które nie są obiektywnie uzasadnione. Ponadto w konkursie powinno się dążyć do unikania definiowania warunków, których spełnienie nie jest zależne od uczestnika konkursu.

Ponadto Emitel wnioskuje m.in. o, by wiarygodność finansowa uczestników konkursu była weryfikowana także poprzez podanie numeru wpisu do  rejestru przedsiębiorców telekomunikacyjnych oraz opisu własnej sieci nadawczej lub telewizji naziemnej lub wykazu umów z firmami, które takie sieci mają.

Opinii do UKE nie wyślą tym razem Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji ani Discovery Networks. -Choć w drugiej turze konsultacji nie wystosowaliśmy oficjalnego pisma do UKE, zdecydowanie podtrzymujemy nasze stanowisko, że kanały dostępne na MUX8 powinny odzwierciedlać rzeczywiste i potwierdzone oczekiwania widzów. Za punkt odniesienia można uznać tutaj szereg niezależnych badań, które klasyfikują nas jako najbardziej pożądany i oczekiwany kanał w ofercie naziemnej telewizji cyfrowej – mówi Olgierd Dobrzyński, szef Discovery Networks w Europie Środkowej, na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Szef Discovery ma na myśli zapewne m.in. badania domu mediowego MEC, który już dwukrotnie pytał Polaków, co chcieliby oglądać w ramach naziemnej telewizji cyfrowej.

Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?