Ugoda udziałowców Ery do końca grudnia?

Publikacja: 17.11.2010 13:55

Sąd nie zajął się dziś sprawą[b] Ery[/b]. Zaczeka na efekt negocjacji udziałowców komórkowego operatora. Wszyscy: [b]Elektrim[/b], [b]Deutsche Telekom[/b] i [b]Vivendi[/b] potwierdzają, że rozmowy takie trwają.

– W imieniu zarządcy Elektrimu w porozumieniu z Deutsche Telekom składam wniosek o odroczenie dzisiejszej rozprawy, ze względu na toczące się rozmowy mające na celu ugodowe zakończenie sporu o 48 proc. udziałów [b]Polskiej Telefonii Cyfrowej[/b] – powiedział dziś na sali Sądu Najwyższego prawnik [b]Jerzy Modrzejewski[/b].

Sąd Najwyższy przychylił się do tego wniosku, gdy to, że negocjacje trwają i są bliskie ukończeniu potwierdzili także pełnomocnicy DT i francuskiej strony sporu o PTC (operator sieci Era). Na pytanie sędziego Modrzejewski odpowiedział: – W naszej ocenie rozmowy powinny zakończyć się do końca grudnia.

Teoretycznie spór o 48 proc. udziałów Ery zakończył się wyrokiem [b]Trybunału Arbitrażowego [/b]w Wiedniu w 2004 roku. Jednak do tej pory orzeczenie to nie zostało uznane na terytorium Polski. Dziś Sąd Najwyższy miał rozpatrzyć kasację od decyzji sądu drugiej instancji, który odrzucił wnioski o uznanie wyroku z Wiednia.

Kasację złożyli zarówno pełnomocnicy DT, jak i zarządcy Elektrimu. O 48 proc. udziałów Ery spierają się od lat Vivendi (reprezentowany w Polsce przez Elektrim Telekomunikację), Elektrim (obecnie w upadłości układowej) i Deutsche Telekom.

Do końca 2004 r. kontrolowana przez Francuzów spółka Elektrim Telekomunikacja (Elektrim ma w niej 49 proc. udziałów) była uważana i występowała jako właściciel pakietu 48 proc. udziałów Ery. Dzięki dodatkowym 3 proc. udziałów operatora w sumie dysponowali pakietem kontrolnym.

DT zaś wykonywał głosy z 49-proc. pakietu udziałów, choć mieli nadzieję, że kiedyś przejmą kontrolę nad Erą. Miał im pomóc w tym wyrok arbitrażu. Orzeczenie wydane w 2004 roku teoretycznie dawało im na to szansę, ale z formalnego punktu widzenia skomplikowało sprawę i zaogniło spór.

Trybunał orzekł, że to Elektrim zawsze był właścicielem 48 proc. Ery i nie przeniósł ich skutecznie na ET. Z drugiej strony nakazał jednak Elektrimowi „odzyskanie” tych udziałów. Jeśli Elektrim nie zdążyłby ich odzyskać w określonym czasie, Niemcy uzyskiwali prawo do odkupienia tych walorów po niskiej cenie.

Oprócz tych na pierwszy rzut oka sprzecznych postanowień, arbitrzy stwierdzili też, że ich wyrok nie wiąże ET, co Francuzi wykorzystywali do tej pory argumentując, że skoro tak, to ich prawo do udziałów Ery nie zostało podważone. Obecnie DT konsoliduje 97 proc. udziałów Ery w sprawozdaniach, a Vivendi (z pośrednią kontrolą nad 3 proc. udziałów) walczy o odzyskanie inwestycji w spółkę. Sporny 48-proc. pakiet wyceniany jest na około 2 mld euro.

Sąd nie zajął się dziś sprawą[b] Ery[/b]. Zaczeka na efekt negocjacji udziałowców komórkowego operatora. Wszyscy: [b]Elektrim[/b], [b]Deutsche Telekom[/b] i [b]Vivendi[/b] potwierdzają, że rozmowy takie trwają.

– W imieniu zarządcy Elektrimu w porozumieniu z Deutsche Telekom składam wniosek o odroczenie dzisiejszej rozprawy, ze względu na toczące się rozmowy mające na celu ugodowe zakończenie sporu o 48 proc. udziałów [b]Polskiej Telefonii Cyfrowej[/b] – powiedział dziś na sali Sądu Najwyższego prawnik [b]Jerzy Modrzejewski[/b].

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Uwaga na nowe pułapki w roamingu. Jak za granicą łączyć się taniej lub za darmo
Telekomunikacja
Gigant ogłasza przełom w łączności. To zupełnie nowa jakość
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą