Testy Rpkom.pl: Lekki dla ręki, ciężki dla kieszeni: LG Gram 15

Publikacja: 30.09.2019 21:29

Testy Rpkom.pl: Lekki dla ręki, ciężki dla kieszeni: LG Gram 15

Foto: cyfrowa.rp.pl

Mobilność jest w dzisiejszych technologiach równie istotna co jeszcze do niedawna innowacyjność. Wybrzmiewa to przynajmniej na konferencjach producentów urządzeń elektroniki konsumenckiej. Tak było tego lata, gdy koreański koncern LG zaprezentował notebooki o niewielkiej masie, ciekawej estetyce i niewiarygodnej dla debiutanta w segmencie cenie. W komunikacji linii produktów to właśnie aspekt wagi jest podkreślany najmocniej, czego dowodem jest nazwa serii. Pytanie brzmi czy to wystarczająca zachęta do zakupu?

Rpkom.pl testował jedno z urządzeń należących do serii  Gram – laptop LG Gram 15. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Cienki (1,68 cm) i leciutki (1099 g) komputer bez trudu chwytamy jedną ręką.

Fot.: Marta Rzeźnicka, rpkom.pl

Faktura użytego materiału przypomina nieco plastik co może negatywnie wpłynąć na jego pierwszą ocenę. Tymczasem producent do budowy tego urządzenia postanowił wykorzystać stop magnezowo-karbonowy, który cechować ma się ponadprzeciętną wytrzymałością i niewielką wagą. Laptop pomyślnie przeszedł testy norm militarnych MIL STD810G, co zapewnić ma jego stabilność podczas wstrząsów i upadków z niewielkiej wysokości. W swoich testach zdecydowałam się tylko na niewielkie wstrząsy w trakcie transportu dwu i czterokołowego oraz szynowego, w trakcie których sprzęt zachowywał się poprawnie. Poszczególne elementy spasowane są bez zarzutów. Jedynym mankamentem mogą okazać się zawiasy, które teoretycznie pracują poprawnie, pozwalają otwierać laptop jedną ręką. Test nie trwał na tyle długo, aby można było się przekonać, czy swobodnie ustawione zawiasy to trwałe rozwiązanie.

Ciekawe, bo klasyczne, uplasowanie kamery w górnej krawędzi, nad ekranem jest moim zdaniem optymalne. Konkurenci LG walczą o miano „innowacyjnych” ultrabooków lokując okienko obiektywu to w dolnej krawędzi (Lenovo) to w przycisku (Huawei). Tymczasem klasyczne miejsce jest wygodne do prowadzenia telekonferencji i łatwo je… zasłonić. Sama kamera w trakcie rozmów sprawowała się poprawnie. Nie zniekształca znacząco kształtów, dobrze balansuje kolorami, a sam transfer obrazu przy dobrym łączu internetowym nie odbiega od oferowanego przez konkurencyjne produkty.

Włączanie Grama historia nieco smartfonowa. Przycisk zintegrowany jest z czytnikiem linii papilarnych, dzięki czemu zabezpieczony jest dostęp do zapisanych na urządzeniu danych. Do poziomu czytników znanych z topowych telefonów nieco LG brakuje, ale skaner działa poprawnie i bez zbędnej zwłoki.

W obudowie znaleźć można niemal wszystkie porty komunikacyjne: HDMI, 3 gniazda USB 3.0, USB typu C z Thunderbolt 3, czytnik kart pamięci oraz gniazdo słuchawkowe muszą cieszyć każdego mobilnego pracownika czy miłośnika internetowej rozrywki. Kwestią sporną pozostaje, które gniazdo powinno być z której strony. Moim zdaniem jest to w dużym stopniu temat do przemilczenia i …. Przyzwyczajenia. Zmieniając urządzenie z którego korzystamy każdorazowo pójść trzeba na jakiś kompromis. W wypadku LG Gram 15 dotyczy on między innymi rozmieszczenia wejść, które w pierwszym odruchu były dla mnie nie tak jak powinny. Trwało to mniej więcej tydzień po czym zapomniałam o temacie.

Wyświetlacze w całej serii mają różne przekątne i bardzo zbliżone charakterystyki technologiczne. Błyszczący ekran o proporcjach 16:9 i cieniutkich ramkach w testowanym produkcie ma rozdzielczość Full HD w technologii IPS. I tutaj pojawia się pierwszy mankament, który przeczy nieco teorii o wyjątkowej mobilności sprzętu. Dobrze nasycona czerń i wysoka jasność maksymalna w warunkach słonecznych niestety nie dadzą szans na pracę Gramem. W domowym zaciszu jest to szkopuł, w terenie duża niedogodność. Co więcej, podświetlenie matrycy nie jest jednakowe w każdym jej fragmencie, co także w niedoświetlonych miejscach może być problemem.

Przeciwległa część laptopa czyli pełnowymiarowa klawiatura wyspowa to zdecydowanie wysoka półka jakościowa. Dla osób korzystających z laptopa w pracy znaczącym ułatwieniem może być blok numeryczny w znanym z klasycznych klawiatur ustawieniu. Jego klawisze są nieco mniejsze niż literowe, ale nie wpływa to na wygodę pracy. Wszystkie klawisze mają ten sam odcień co obudowa. Wbrew moim obawom nie zlewają się, skok pomiędzy poszczególnymi klawiszami jest wyraźny, a podświetlenie (przez wielu uważane za zbytek) dobrze sprawdza się w sztucznie oświetlanych przestrzeniach i w czasie pracy w trybie „nocnym”.

W przeciwieństwie do klawiatury postawić należy touchpad. Płytka jest duża (12x8cm) i wolna. Kliknięcia są głośne, a trawienie we właściwą pozycję na śliskim materiale jest trudne. Jest to też spore ograniczenie dla osób, którym nieco mocniej pocą się dłonie. Bardzo śliska powierzchnia jest nieprzyjazna dla delikatnych opuszek i odrobiny wilgoci.

Sama praca na Gramie jest przyjemna… do czasu kiedy nie zmusimy go do intensywniejszego działania. Procesor Intel Core i508265U należy do średniej półki ósmej generacji największego producenta na świecie. 8GB pamięci operacyjnej to już standard niemal w każdej półce cenowej. Dysk SSD o pojemności 256 GB pozwala systemowi Windows 10 Home pracować bardzo sprawnie, czyli szybko włączać się, wybudzać i otwierać zapisane na nim aplikacje. Sam produkt Microsoftu, tradycyjnie, często domaga się mniejszych bądź większych (długotrwałych) aktualizacji, co potrafi podnieść ciśnienie użytkownikowi. Nie jest to jednak kwestia tyle Grama, ale systemu operacyjnego. Wiele aplikacji, witryn pracujących w trybie online, oglądanie treści wideo oraz edycja dokumentów doprowadzała do zwiększenia się temperatury obudowy (o temperaturze ładowarki nie wspominając!) oraz do spowolnienia pracy na komputerze i wyraźnie dłuższego „wyskakiwania” okienek. Szczęśliwie dla wrażliwych uszu wentylator chłodzący jest niemal bezgłośny, a jego delikatny szelest przypomina jedynie od czasu do czasu o tym, że urządzenie jest włączone.

W kwestiach technicznych warto dodać, że koreański producent umożliwia dołożenie maksymalnie 16 GB modułu pamięci operacyjnej oraz kolejnego dysku SSD. Można to zrobić za sprawą serwisu producenckiego bez utraty gwarancji.

Pozytywnym aspektem pracy jest czas od jednego do drugiego ładowania. Akumulator o pojemności 72 Wh zapewnia około 6-7 godzin pracy w Wi-Fi z nieustannym przeglądaniem stron internetowych, oglądaniem seriali w serwisach VoD i kilkoma aplikacjami. Wynik jest niezły, ale sporo słabszy niż ten, o którym informuje producent. Tu warto zaznaczy, że nie znam historii tego konkretnego urządzenia testowego. Być może, gdyby każdy użytkownik korzystał z niego w sposób prawidłowy, zalecany przez producenta, przy prawidłowym z niego korzystaniu można by osiągnąć wyniki 9-10 godzin z dala od źródła prądu.

Na całą serię Gram składają się 3 ultrabooki o przekątnych 14, 15,6 i 17 cala. Najlżejszy waży niespełna kilogram. Ceny urządzeń mieszczą się w przedziale 5-7 tys. zł.

Cena testowanego przeze mnie egzemplarza to około 5500 złotych. I to jest największa wada tego niewielkiego, poręcznego sprzętu. Koreański producent przekonuje, że mobilność to niska waga i duża wytrzymałość. Pytanie, ile jest osób, które są w stanie dopłacić około 2 tysiące złotych za 200-300 gramów mniej i logo LG?

Mobilność jest w dzisiejszych technologiach równie istotna co jeszcze do niedawna innowacyjność. Wybrzmiewa to przynajmniej na konferencjach producentów urządzeń elektroniki konsumenckiej. Tak było tego lata, gdy koreański koncern LG zaprezentował notebooki o niewielkiej masie, ciekawej estetyce i niewiarygodnej dla debiutanta w segmencie cenie. W komunikacji linii produktów to właśnie aspekt wagi jest podkreślany najmocniej, czego dowodem jest nazwa serii. Pytanie brzmi czy to wystarczająca zachęta do zakupu?

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy