Spór UKE i MSWiA o doradzanie samorządom

Wciąż nie wiadomo, kto i w jaki sposób będzie doradzał samorządom w inwestycjach w szerokopasmowy Internet. Urząd Komunikacji Elektronicznej i MSWiA spierają się o przyszłość wartego 80 mln zł tzw. projektu systemowego. – Chętnie oddamy projekt MSWiA, nie rościmy sobie do niego praw autorskich. Najważniejsze jest jak najszybsze jego uruchomienie, a nie spory – mówi rpkom.pl Anna Streżyńska, prezes UKE.

Publikacja: 02.07.2010 14:22

Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej

Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej

Foto: UKE

Projekt systemowy to finansowana przez Unię Europejską, w ramach działania 8.3. Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka inicjatywa polegająca na stworzeniu systemu profesjonalnego doradztwa dla samorządów budujących infrastrukturę dostępową. Do uruchomienia projektu brakuje formalnie podpisu Piotra Kołodziejczyka, odpowiedzialnego za informatyzację wiceministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Według informacji rpkom.pl minister Kołodziejczyk chciałby przesunięcia środków przeznaczonych na projekt systemowy do siódmej osi priorytetowej PO IG, z której finansowana jest budowa społeczeństwa informacyjnego – budowa elektronicznej administracji. Według Piotra Kołodziejczyka w projekcie systemowym UKE zbyt duża część z 80 mln, które mają zostać wydane w ciągu pięciu lat, zostanie wydana na cele takie jak promocja projektu czy zarządzanie nim, za zbyt mało na jego rzeczywiste cele. Przesunięcie środków do siódmej osi jest także o tyle uzasadnione, że popyt na dofinansowanie znacznie przekracza w niej ilość przyznanych środków. Obecnie kontraktacja wynosi ok. 138 proc. Przesunięcie środków wymagać jednak będzie zgody Komisji Europejskiej.

Minister Piotr Kołodziejczyk od czwartku jest nieuchwytny dla rpkom.pl i „Rzeczpospolitej”.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Annę Streżyńską, prezes UKE. Opinię Piotra Kołodziejczyka w tej sprawie opublikujemy najszybciej, jak będzie to możliwe.

[b]rpkom.pl: – Czy mamy spór UKE kontra MSWiA?[/b]

Anna Streżyńska: – Nie ma sporu, raczej nieporozumienie. Jednak Minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, z którym spotkałam się dziś rano, powiedział, że przesuwanie środków UE przeznaczonych na projekt systemowy do siódmej osi priorytetowej, którego to przesunięcia się obawialismy, to ruch niepotrzebny. Tak więc z tej strony nie ma zagrożenia dla projektu systemowego, może on zostać zrealizowany. [b] – O co więc toczy się dyskusja?[/b]

– Minister Kołodziejczyk przeczytał projekt w taki sposób, że uznał, że on sam zjada większość środków na niego przyznanych. To nieporozumienie – całość środków z projektu przeznaczona jest na doradztwo i szkolenia dla beneficjentów projektów broadbandowych, niezręcznie być może nazwane, jednak rozpisane szczegółowo w załącznikach do umowy. Jeśli coś jest niezrozumiałe, zawsze można porozmawiać. Tego nam zabrakło.

[b]- Na jakim etapie formalnym jest projekt?[/b]

– Podpisany przeze mnie, od około trzech tygodni czekamy na podpis ministra Kołodziejczyka. [b] – Czy spór ma charakter osobisty? [/b] – Nie, z ministrem Kołodziejczykiem od początku mamy dobrą chemię. Nasze sposoby rozwiązywania problemów są podobne, wszystko zawsze było załatwiane od razu, nie było przewlekłych sporów.

[b]- Podobno minister Kołodziejczyk chce swojego ośrodka ekspertów, którzy będą doradzać. Może po prostu oddać MSWiA ten projekt?[/b]

– Czemu nie, juz dwa razy potwierdziłam że nie mam z tym problemu. Nie musi być on wykonywany przez UKE. Przecież żaden organ administracji nie ma praw autorskich do projektu. Ważne by jak najszybciej ruszył. Chodzi o czas. Każdy tydzień opóźnienia szkodzi beneficjentom tych projektów, którzy masowo zasypują nas problemami związanymi z inwestycjami telekomunikacyjnymi. Jest naprawdę późno. Samorządy są na etapie podejmowania ważnych decyzji w inwestycjach.

[b]- Wolałaby pani jednak, by projekt został w UKE?[/b]

– Oczywiście. Nikt nie ma zasobów, by samemu wykonywać takie doradztwo. To między innymi dlatego w projekcie jest aż 80 mln zł na pięć lat. Trzeba bowiem zatrudnić wysokiej klasy inżynierów, specjalistów, prawników i ekonomistów, praktykujących na rynku, których zwykle w urzędach się nie znajduje. Przewaga UKE nad innymi urzędami polega na tym, że telekomunikacja zajmujemy się na co dzień i przez ostatnie trzy lata zostaliśmy przez samorządowców i inwestorów wykreowani na centrum kompetencyjne i punkt kontaktowy – prowadzimy forum szerokopasmowe, wydajemy książki razem z Fundacją Wspomagania Wsi. Samorządy przychodzą do nas. Nasze kompetencje są pomocne chociaż nie zawsze wystarczające, ponadto musi nas być wielu, bo potencjalnie może zostać uruchomionych kilkaset do kilku tysięcy inwestycji. To wymaga kadry na te 5 lat. Jednak ten punkt kontaktowy z naszymi zasobami wiedzy może znaleźć się w dowolnym innym miejscu, możemy pomóc to uruchomić. Chodzi o to, by decyzja została jak najszybciej podjęta, bo jest to warunkiem sukcesu w budowie powszechnego szerokopasmowego internetu. rozmawiał Tomasz Boguszewicz

Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu