Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie plany i innowacje chce realizować Jerry Tworek w nowym projekcie?
- Dlaczego inwestorzy wykazują zainteresowanie start-upem Core Automation?
- Czym wyróżnia się nowa generacja start-upów zwanych „neolabami”?
Core Automation, nowe przedsięwzięcie na mapie innowacji Doliny Krzemowej, jest w trakcie pozyskiwania finansowania. Szacuje się, że inwestorzy są skłonni wyłożyć od 0,5 do 1 mld dol. Magnesem ma być fakt, że firma to dziecko Jerry’ego Tworka. Eksperci przyznają, że kwoty są zawrotne, biorąc pod uwagę, że start-up istnieje zaledwie od kilku tygodni. Ale inwestorzy ponoć już ustawiają się w kolejce. Spekuluje się, że wycena projektu może błyskawicznie przebić pułap 5 mld dol.
AI, która uczy się na bieżąco
Tworek to postać legendarna w branży. Jako były wiceprezes ds. badań w OpenAI, przez blisko siedem lat był kluczowym architektem technologii, które dziś zmieniają świat. To on kierował pracami nad systemami rozumowania o1 i o3, silnikiem Codex (fundamentem GitHub Copilot) oraz kluczowymi funkcjami programistycznymi w modelu GPT-4. Nazywany „ojcem modeli rozumowania”, stał za najbardziej wyrafinowanymi możliwościami sztucznej inteligencji.
Core Automation chce uderzyć w fundamenty obecnego podejścia do budowy AI. Dzisiejsze duże modele językowe (LLM) są z natury statyczne – po zakończeniu kosztownego procesu trenowania ich wiedza zostaje „zamrożona”. Aby nauczyły się czegoś nowego, wymagają okresowego, ponownego trenowania. Tworek chce to zmienić, stawiając na tzw. uczenie ciągłe (z ang. continuous learning) – systemy Core Automation mają uczyć się bez przerwy, wyciągając wnioski z realnych interakcji w czasie rzeczywistym (mają to być samodoskonalące się systemy agentowe, zdolne do błyskawicznej adaptacji, a ich zastosowanie ma być szerokie: od zaawansowanej automatyzacji procesów w przedsiębiorstwach, przez tworzenie oprogramowania, aż po robotykę).
Start-up planuje wyjście poza dominującą obecnie architekturę transformerów. Według informacji pojawiających się w mediach społecznościowych, Core Automation pracuje nad rozwiązaniami, które do skutecznego działania mogłyby wymagać nawet stukrotnie mniej danych niż dzisiejsze duże LLM-y. Jeśli te zapowiedzi się potwierdzą, może to oznaczać rewolucję w efektywności i kosztach wdrażania sztucznej inteligencji.