Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób sztuczna inteligencja pozwoliła zwizualizować ostatnie chwile życia ofiary erupcji Wezuwiusza.
- Jakie korzyści przynosi wykorzystanie AI w upowszechnianiu wiedzy o dziedzictwie archeologicznym.
- Przed jakimi wyzwaniami i zagrożeniami stoi archeologia w dobie generatywnej sztucznej inteligencji.
Pozostałości starożytnego rzymskiego miasta Pompeje są prawdopodobnie jednym z najbardziej sugestywnych i bezpośrednich doświadczeń archeologicznych, jakie można przeżyć na świecie. Erupcja Wezuwiusza pokryła Pompeje i pobliski Herkulanum popiołem oraz pumeksem – porowatą skałą wulkaniczną – zachowując ślady tej tragedii i jej ofiar w zadziwiających szczegółach. Zwiedzający mogą spacerować tymi samymi ulicami i przekraczać progi sklepów, które istniały tam niemal 2 tys. lat temu.
Jedna z ulic w Pompejach
Teraz Park Archeologiczny w Pompejach, we współpracy z Uniwersytetem w Padwie, posunął ideę ożywiania historii o krok dalej, wykorzystując sztuczną inteligencję. Po odkryciu dwóch ofiar erupcji tuż za murami miasta naukowcy zrekonstruowali ostatnie chwile życia jednego z mężczyzn w formie filmu – informuje „Popular Science”.
Mężczyzna, który chronił się moździerzem
Archeolodzy odkryli szczątki dwóch dorosłych mężczyzn poza bramą Porta Stabia, jedną z głównych bram Pompejów. Choć zginęli w różnym czasie, obaj kierowali się w stronę wybrzeża. Starszy z nich, prawdopodobnie w wieku 20-30 lat, zginął, gdy Wezuwiusz zasypywał okolicę fragmentami skał wulkanicznych, zwanych lapilli.
Kilka godzin później drugi mężczyzna zginął prawdopodobnie wskutek uderzenia niszczycielskiej fali piroklastycznej – mieszaniny gorących gazów, popiołu i pumeksu.
Gipsowy odlew postaci jednej z ofiar Wezuwiusza odnalezionej w Pompejach
– Obszar Porta Stabia to jedno z głównych wyjść z miasta i był połączony z drogą biegnącą wzdłuż przybrzeżnej laguny, wokół której znajdowały się małe porty, przystanie i pomosty – powiedział magazynowi „Popular Science” Marcello Mogetta, profesor sztuki i archeologii rzymskiej na Uniwersytecie Missouri, który nie brał udziału w odkryciu. – Wydaje się logiczne, że uciekający mieszkańcy Pompejów próbowali wydostać się z miasta właśnie w tym kierunku, dlatego na tej trasie odnajdujemy ich szczątki – dodał.
Przy starszym mężczyźnie archeolodzy znaleźli pierścień na małym palcu lewej ręki, dziesięć brązowych monet, ceramiczną lampkę oraz terakotowy moździerz służący do rozcierania składników. Na moździerzu widoczne były ślady pęknięcia, co skłoniło badaczy do wniosku, że mężczyzna próbował osłonić nim głowę podczas ucieczki przed katastrofą.
Odkrycie obu ofiar opisano w badaniu opublikowanym w internetowym czasopiśmie parku archeologicznego. Szczególnie poruszająca okazała się jednak historia mężczyzny z moździerzem.
Pliniusz Młodszy, rzymski pisarz i świadek erupcji Wezuwiusza, pisał, że ludzie próbowali chronić się, przykładając do głowy różne przedmioty lub poduszki przywiązywane ręcznikami. Jego wuj i przybrany ojciec, Pliniusz Starszy, zginął podczas próby ratowania ludzi dotkniętych katastrofą.
To właśnie starszy mężczyzna z moździerzem stał się bohaterem historycznej rekonstrukcji. Film, zdaniem naukowców, może silniej oddziaływać na wyobraźnię niż sama opowieść o jego desperackiej próbie ucieczki, zwłaszcza wśród osób, które na co dzień nie interesują się historią i archeologią.
AI odtwarza ostatnie chwile Pompejów
Celem filmu, określanego jako eksperymentalny prototyp, jest uczynienie wyników badań archeologicznych bardziej przystępnymi dla osób spoza środowiska naukowego – podkreślił Park Archeologiczny w Pompejach w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Czy sztuczna inteligencja naprawdę zastąpi miliony pracowników umysłowych? Szef OpenAI Sam Altman przyznaje, że wcześniejsze prognozy były zbyt pes...
Zespół wykorzystał sztuczną inteligencję do przetworzenia danych z wykopalisk prowadzonych poza Porta Stabia. Następnie badacze polecili systemowi AI stworzenie filmu na podstawie zgromadzonych informacji – wyjaśnia Jacopo Bonetto, archeolog z Uniwersytetu w Padwie i współautor badania.
Jak podkreśla, zaletą technologii generatywnej jest możliwość bardzo szybkiego przetwarzania danych, tworzenia nagrań i wprowadzania poprawek. Krótszy czas pracy oznacza po prostu niższe koszty.
Sztuczna inteligencja zmienia archeologię
W porównaniu z tradycyjnymi systemami grafiki komputerowej sztuczna inteligencja potrafi tworzyć znacznie bardziej realistyczne i emocjonalne obrazy oraz filmy.
Bonetto przyznaje jednak, że wykorzystanie AI w archeologii ma również ciemne strony. Oprócz kosztów środowiskowych związanych z generatywną sztuczną inteligencją problemem jest fakt, że z tej samej technologii mogą korzystać osoby niemające odpowiedniego przygotowania naukowego. Może to prowadzić do powstawania materiałów niezwiązanych z rzeczywistymi danymi.
Czytaj więcej
Pierwotni ludzie w znaczący sposób wpływali na europejskie krajobrazy już w późnym plejstocenie, a więc dziesiątki tysięcy lat przed pojawieniem si...
– Ogrom danych archeologicznych w Pompejach i poza nimi jest już tak wielki, że tylko dzięki sztucznej inteligencji będziemy w stanie odpowiednio je chronić i prezentować – powiedział Gabriel Zuchtriegel, dyrektor generalny Parku Archeologicznego w Pompejach. – I ważne jest, abyśmy to my, archeolodzy, robili to sami, ponieważ w przeciwnym razie zrobią to za nas inni, pozbawieni odpowiedniego zaplecza humanistycznego i naukowego – dodał.
Wykorzystanie AI w archeologii – podobnie jak w każdej innej dziedzinie – niesie ze sobą zarówno przełomowe korzyści, jak i poważne zagrożenia. Zachowanie równowagi pozostaje zadaniem ludzi.
Czytaj więcej
Widać postępującą degradację jakości wyników AI, objawiającą się utratą różnorodności i zdolności do wychwytywania niuansów. Ale to nie sztuczna in...
Marcello Mogetta pozytywnie ocenia jednak rekonstrukcję przygotowaną przez park archeologiczny. – To odpowiedzialne wykorzystanie sztucznej inteligencji, oparte na autorytatywnej interpretacji odkryć dokonanej przez wykwalifikowanych archeologów. Celem było pobudzenie wyobraźni i zainteresowania odbiorców za pomocą realistycznej, choć fikcyjnej animacji, oraz przekazanie tych samych treści, które przedstawiono w naukowym opracowaniu – powiedział „Popular Science”.