Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega rewolucyjna zmiana w interakcji z AI.
  • W jaki sposób Andrew Ng chce rozwiązać kluczowe problemy bezpieczeństwa i prywatności w narzędziach AI.
  • Jaką wizję przyszłości pracy ze sztuczną inteligencją prezentuje twórca OpenWorker.

Sektor sztucznej inteligencji stopniowo odchodzi od prostych modeli konwersacyjnych na rzecz rozwiązań wykonujących zadania natywnie w środowisku systemowym. Odpowiedzią na te potrzeby jest OpenWorker, czyli najnowszy projekt, którego autorem jest Andrew Ng, uznany ekspert w branży AI. brytyjsko-amerykański naukowiec, profesor Uniwersytetu Stanforda, stawia na praktyczną automatyzację codziennych obowiązków.

Nowy pomysł na czatbota

Narzędzie stworzono z myślą o uruchamianiu lokalnym na komputerach z systemem macOS, a twórcy planują już wsparcie dla systemu Windows. OpenWorker ma zautomatyzować powtarzalne czynności i przekazywać użytkownikowi skończony produkt. Andrew Ng, który wcześniej współtworzył Google Brain i był głównym naukowcem Baidu, chce, aby agent open source nie tylko rozmawiał z użytkownikiem, ale dostarczał mu gotową pracę: od dopracowanego dokumentu, przez wysłanie wiadomości na Slacku, po aktualizacje wpisów w kalendarzu.

Fundamentem technicznym projektu jest aisuite, opracowany przez Andrew Ng, niezależny od dostawców framework w języku Python. Pozwala on na sprawną współpracę z wieloma dużymi modelami językowymi za pośrednictwem jednego, ujednoliconego interfejsu API. Kluczem ma być m.in. możliwość bezpośredniej integracji z plikami i aplikacjami, czy tzw. router modeli, łączący się z wybranym przez użytkownika dostawcą AI.

Ng podkreśla, że OpenWorker obsługuje 30 wyselekcjonowanych modeli od zewnętrznych dostawców, a na liście wspieranych rozwiązań są: GPT-5.6 Sol od firmy OpenAI, Claude Fable 5 od Anthropic oraz Google Gemini 3.6 Flash. Zaprojektowano także obsługę czołowych modeli open weight, w tym DeepSeek V4 oraz GLM-5.2. Dla osób stawiających na całkowitą autonomię przygotowano integrację ze środowiskiem Ollama (dzięki niej modele mogą działać wyłącznie na sprzęcie użytkownika, bez przesyłania jakichkolwiek danych poza urządzenie).

Czytaj więcej

Stworzyli własne kopie AI. Teraz delegują obowiązki na chatboty

Sposób na bezpieczną AI

Andrew Ng, który jest współzałożycielem platform Coursera i DeepLearning.AI oraz funduszu AI Fund, stawia przy tym na pełną ochronę prywatności. Jego start-up chce, by kluczowym elementem w projektowaniu agentów wykonawczych operujących w systemie była kwestia bezpieczeństwa. OpenWorker wprowadza system uprawnień, który kategoryzuje każde wywołanie narzędzi na cztery poziomy ryzyka: odczyt, zapis lokalny, wykonanie oraz działania zewnętrzne. Użytkownik ma do dyspozycji pięć trybów uprawnień, od trybu tylko do odczytu, po pełną automatyzację. W domyślnym trybie interaktywnym agent każdorazowo prosi o potwierdzenie przed zapisaniem plików, uruchomieniem polecenia czy podjęciem akcji w zewnętrznych usługach.

Co więcej, projekt zawiera wbudowane mechanizmy obronne przed atakami typu prompt injection, instruując modele, by wszelkie treści pochodzące z zewnętrznych źródeł traktowały jako dane niebudzące zaufania. Prywatność pozostaje przy tym najwyższym priorytetem (wywołania modeli trafiają bezpośrednio z komputera użytkownika do wybranego dostawcy AI, zaś rozmowy, tokeny łączników i klucze API przechowywane są wyłącznie lokalnie).

Premiera wpisuje się w szerszą filozofię Andrew Ng, który podczas branżowych konferencji konsekwentnie podkreśla, że największa wartość sztucznej inteligencji polega na automatyzacji powtarzalnych zadań i przyspieszaniu prototypowania, a nie na całkowitym zastępowaniu pracowników.

Kod źródłowy OpenWorker jest dostępny na koncie Ng w serwisie GitHub (wymaga od użytkowników jedynie podania własnych kluczy API).