Biometria i satelity – tego oczekują klienci

Branża finansowa w Polsce jest jedną z najbardziej innowacyjnych w skali świata.

Publikacja: 09.01.2017 19:46

Biometria i satelity – tego oczekują klienci

Foto: 123RF

Bankowość internetowa i mobilna czy płatności bezdotykowe już nie robią wrażenia na klientach polskich banków. Ale nie powinno to dziwić, bo polski sektor bankowy jest jednym z najnowocześniejszych na świecie. Dlatego też banki wychodzą coraz dalej z kolejnymi pomysłami wykorzystania nowoczesnych technologii w świecie finansów.

Unikalne innowacje

Jednym z najnowszych rozwiązań jest usługa leasingu samochodowego nazwana Happy Miles, wprowadzona przez Idea Bank. Polega ona na tym, że rata leasingowa uzależniona jest od ilości pokonywanych kilometrów – informacja o dystansie jest automatycznie przekazywana do firmy przez zamontowane w samochodzie urządzenie GPS. Idea Bank podkreśla, że to pierwsze takie rozwiązanie na świecie. Miesięczna rata jest sumą liczby kilometrów przemnożonych przez stawkę za kilometr oraz niewielkiej części stałej. Według banku kalkulacja raty leasingowej może wynosić 38 groszy za kilometr. Przykładowa stawka dotyczy nowego opla astry, który rocznie będzie pokonywać ok. 20 tys. km (w tym konkretnym przypadku opłata za część stałą wynosi 235 zł).

Happy Miles wpisuje się w nowe trendy w światowej gospodarce, określane mianem access economy, gig economy czy sharing economy, na których wyrosły takie firmy, jak np. Uber. Innymi przykładami zastosowania tych idei w finansach są platformy peer-to-peer (polegające na pożyczaniu pieniędzy bezpośrednio między użytkownikami, bez instytucjonalnych „pośredników”, takich jak np. banki) oraz platformy crowdfundingowe, jak np. Kikcstarter, gdzie osoby mające pomysł na ciekawy biznes zbierają pieniądze od innych użytkowników platformy.

Innym widocznym trendem technologicznym w bankowości jest wykorzystywanie biometrii, czyli poszczególnych indywidualnych cech fizycznych użytkownika do jego automatycznego rozpoznawania i identyfikacji. Wśród polskich banków liderem w tym zakresie jest PKO BP, który niedawno wprowadził logowanie do swojej aplikacji mobilnej za pomocą odcisku palca.

Bank nie zasypia gruszek w popiele i rozwija tę technologię. Zainwestował w projekt, prowadzony przez inżynierów z Politechniki Gdańskiej, którzy stworzyli system identyfikujący ludzi po układzie naczyń krwionośnych dłoni, kształcie twarzy, głosie i podpisie. Na system składa się zestaw specjalnych czujników, skanerów i mikrofonów itp., których pracą sterują przygotowane przez naukowców aplikacje komputerowe. Całość została zamknięta w nieco większym niż duży laptop urządzeniu, które można montować jako nadstawkę na stanowiskach obsługi klienta w placówkach bankowych.

Do sprawdzania podpisu służy, połączony z urządzeniem, specjalny długopis, który zweryfikuje kształt liter. Czujniki badają też m.in. siłę ścisku długopisu, jego nachylenie i szybkość, z jaką klient nim pisze. System dopełnia skaner dokumentów tożsamości, który sprawdza ich autentyczność. Według ekspertów w przyszłości nie będzie można polegać tylko na jednym parametrze biometrycznym (np. odcisku palca) i konieczna będzie biometria wielomodalna, opierająca się na wielu źródłach danych. PKO BP przeprowadzi test systemu już wiosną tego roku – w 60 oddziałach banku stanie 100 urządzeń, które będą sprawdzane przez około sześć miesięcy. To pierwszy system, wykorzystujący wiele źródeł danych, który będzie poddany testom na dużą skalę.

Ludzie wciąż niezbędni

PKO BP nie ukrywa, że jest zainteresowany praktycznym wykorzystaniem systemu w przyszłości. To przejaw kolejnego trendu, czyli automatyzacji i cyfryzacji placówek bankowych. W tym zakresie niektóre polskie banki, w szczególności mBank czy Citi Handlowy, poszły już dość daleko i wprowadziły mocno ucyfrowione i naszpikowane elektroniką placówki, ale wciąż zatrudnieni są w nich ludzie.

Zdaniem ekspertów w najbliższej przyszłości nie należy spodziewać się wprowadzenia w pełni zautomatyzowanych placówek. W niektórych sytuacjach wciąż bowiem niezbędna jest obecność człowieka – argumentują. Nie należy też się spodziewać, że placówki całkowicie znikną, ale zmieni się ich format i rola. Będą pełniły funkcję tzw. showroomów, gdzie klient będzie mógł porozmawiać z doradcą o produkcie i rozpocząć relację z bankiem – podpisać umowę o kredyt hipoteczny, kartę kredytową czy rachunek.

Na początku 2014 r. w warszawskich Złotych Tarasach Getin Noble Bank zainstalował swoją samoobsługową placówkę Getin Point. Przypominała kiosk i umożliwiała przeprowadzenie większości podstawowych operacji na rachunku. Ale podobnie jak sześć pozostałych, placówka zniknęła z rynku już pod koniec 2015 r. Bank przyznał, że mimo wszystko nawet samoobsługowe kioski wymagają stałej opieki i dodatkowych inwestycji ze strony banku.

Banki stale rozwijają aplikacje internetowe i mobilne, np. ING Bank Śląski wprowadził niedawno funkcję nazwaną Trenerem Finansowym, która ma uczyć oszczędzania (z biegiem czasu coraz większy wpływ na jej działanie będą miały algorytmy). Z kolei mBank wprowadził niedawno pierwszą na rynku aplikację, w której można potwierdzić transakcję za pomocą jednego przycisku w aplikacji mobilnej.

Opinie

Mirosław Bieszki, Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych

Cyfryzacja oznacza zarządzanie całym biznesem z perspektywy potrzeb klienta. Tymczasem to, z czym mamy u nas do czynienia, czyli „repolonizacja”, a raczej „renacjonalizacja” banków, w tym kierunku nie zmierza. Tu nadal decydować będzie nacisk na produkt, czego dowodzi koncentracja cyfryzacji na tzw. back office i zapewnianiu funkcjonalności wspierania sprzedaży produktów. W przypadku oddziałów bankowych badania E&Y, przeprowadzone w krajach UE, pokazały, że tylko 4 proc. klientów odwiedza oddział codziennie, 20 proc. raz w tygodniu, a 66 proc. kilkanaście razy rocznie. Odchodzenie od obsługi w oddziałach wymuszają sami klienci, którzy bez konieczności wychodzenia z domu chcą mieć gwarancję łatwego korzystania z usług.

Sebastian Ptak, członek zarządu Blue Media

Oferowane przez polskie banki usługi technologicznie często wyprzedzają najnowsze propozycje światowych fintechów. Przykład to rynek płatności elektronicznych. Praktycznie wszyscy pośrednicy w usługach płatniczych ściśle współpracują z bankami, dzięki czemu mogła powstać forma płatności pay by link, najpopularniejsza w Polsce. Inny przykład to przelewy natychmiastowe – usługa, która u nas staje się standardem, dla większości klientów w Europie i USA jest niedostępna. Rewolucja technologiczna już przynosi sektorowi finansowemu nowe usługi, nowe modele biznesowe i nowych konkurentów. Jeśli mają one zmienić świat finansów także w Polsce, powinny to robić we współpracy z bankami.

Bankowość internetowa i mobilna czy płatności bezdotykowe już nie robią wrażenia na klientach polskich banków. Ale nie powinno to dziwić, bo polski sektor bankowy jest jednym z najnowocześniejszych na świecie. Dlatego też banki wychodzą coraz dalej z kolejnymi pomysłami wykorzystania nowoczesnych technologii w świecie finansów.

Unikalne innowacje

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie