Polski sukces na globalnym rynku

Zaczynali jako startup, a pieniądze na pierwszą partię drukarek zbierali w internecie. Dziś olsztyńska spółka Zortrax eksportuje swoje urządzenia do ponad 70 krajów na sześciu kontynentach i są one wykorzystywane między innymi w przemyśle, medycynie i motoryzacji.

Publikacja: 24.04.2017 18:39

Zortrax eksportuje swoje urządzenia do ponad 70 krajów na sześciu kontynentach.

Zortrax eksportuje swoje urządzenia do ponad 70 krajów na sześciu kontynentach.

Foto: materiały prasowe

Wszystko zaczęło się w 2013 roku. Urządzenia do druku 3D przeciętnemu Kowalskiemu kojarzyły się tylko z filmami science fiction. Rafał Tomasiak i Marcin Olchanowski zaprezentowali wówczas projekt własnej drukarki 3D – Zortrax M200.

Żeby rozpocząć pierwszą partię produkcji tego urządzenia, uruchomili akcję crowdfundingową (internetowa zbiórka pieniędzy) w serwisie Kickstarter. Ich pomysł okazał się na tyle ciekawy, że w ciągu kilku miesięcy zamiast planowanych 100 tys. dol. uzbierali 180 tys.

– To była pierwsza polska, zakończona sukcesem, akcja crowdfundingowa w portalu Kickstarter – chwali się Bartłomiej Cymer, Chief Revenue Officer w Zortrax SA.

Zortrax M200 okazała się hitem. Kluczem było kompleksowe podejście do technologii druku 3D oraz łatwość obsługi urządzenia. – Do tej pory użytkownik musiał sam kalibrować, dobierać materiały i profile do wydruku. M200 jest drukarką typu „plug and play” – jest gotowa do działania praktycznie zaraz po wyjęciu z pudełka – mówi Cymer. Zortrax oferuje również własne materiały do druku oraz dedykowane oprogramowanie.

W grudniu 2013 roku Zortrax został zarejestrowany jako spółka z o.o., a następnie wyemitował obligacje, najpierw w prywatnej, a potem publicznej ofercie. Pozyskane środki spółka zainwestowała m.in. w dział R&D, który mógł pracować nad kolejnymi innowacyjnymi rozwiązaniami oraz pod realizację bieżących zamówień.

Kolejnym urządzeniem w portfolio Zortraxu jest drukarka M300, która charakteryzuje się jednym z największych pól roboczych w swojej klasie. Pozwala ono tworzyć jeszcze większe modele podczas jednego wydruku.

– Takie rozwiązanie jest szczególnie pożądane w sektorze industrialnym i pozwala nam docierać do nowych grup klientów – opisuje Cymer.

Odbiorcą rozwiązań Zortraxu są przede wszystkim profesjonaliści z wielu branż, w tym medycznej, lotniczej, motoryzacyjnej, architektonicznej czy przemysłowej. Korzystają z nich m.in. fabryka Bosch we francuskim Mondevile (niskonakładowy druk części zamiennych), klinika Mediq z Legionowa (wyciągarka do żył), Centrum Onkologii w Szczecinie (nakładki ograniczające promieniowanie w radioterapii), a także Wojskowa Akademia Techniczna i Politechnika Śląska, które korzystają z wydrukowanego na Zortraxie modelu sztucznego serca.

Dzięki urządzeniom M200 i M300 Zortrax wypracował sobie pozycję niekwestionowanego lidera wśród producentów drukarek 3D w naszym kraju. Polski rynek nie jest jednak jedynym priorytetem dla olsztyńskiej spółki.

– Polska to bardzo perspektywiczny rynek, ale potrzebuje jeszcze kilku lat, by poznać wszystkie zalety druku 3D. Z roku na roku jest jednak lepiej – mówi Bartłomiej Cymer. Zortrax w tym momencie swoje urządzenia sprzedaje w ponad 70 krajach, począwszy od obu Ameryk, przez Azję, Afrykę po Australię. Zortrax chwali się, że wśród producentów desktopowych drukarek 3D znajduje się obecnie w światowej czołówce.

Zortrax SA w najbliższym czasie będzie się skupiać na dalszym rozwoju sieci sprzedaży oraz dystrybucji, poszerzając swój zasięg o kolejne kraje, oraz będzie pracować nad wprowadzeniem kolejnych innowacyjnych rozwiązań do swojego portfolio.

Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie