Reklama

Kiedy kupujemy w necie? Najnowsze dane mogą zaskakiwać

Dla sklepów internetowych statystycznie najintensywniejszy pod względem sprzedaży jest wtorek, a najsłabiej wypada weekend – wynika z dokonanej przez serwis Ceneo analizy 3 mln transakcji, którą poznała „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 16.10.2019 20:50

Kiedy kupujemy w necie? Najnowsze dane mogą zaskakiwać

Foto: Bloomberg

Polacy uwielbiają e-zakupy, robi je już 62 proc. internautów, którzy zostawiają w e-sklepach i na platformach ponad 50 mld zł rocznie. Z analizy serwisu Ceneo wynika, że konsumenci w zdecydowanej większości są z takiej możliwości bardzo zadowoleni. Mają też swoje zwyczaje, z analizy 3 mln transakcji wynika, że najwięcej realizowanych jest od wtorku do czwartku, w zasadzie od rana do wieczora, zatem Polacy chętnie kupują po prostu w godzinach pracy.

CZYTAJ TAKŻE: Często kupujesz w internecie? Masz iPhone`a? Możesz zapłacić więcej

– Dane pokazują, że Polacy w ciągu ostatniego roku mocno ograniczyli weekendowe zakupy w sieci. Impulsem do takiego zachowania w sieci może być zakaz handlu w niedzielę – mówi Dariusz Grabowski, dyrektor departamentu rozwoju produktu w Ceneo.pl. – Prawdopodobnie z góry zakładamy, że ten czas spędzimy z rodziną, a nie na zakupach, również tych internetowych. Nadrabiamy za to w ciągu tygodnia – dodaje. Dlatego sobota i niedziela mają najniższy udział w transakcjach – odpowiednio 12,2 proc. oraz 8,9 proc. To o kilka pkt. proc. mniej niż w inne dni.

Na zakupy po wypłacie

Po analizie polskich zakupów widać również, że rytm narzuca im jeszcze harmonogram wypłacania wynagrodzeń. Co miesiąc Polacy generują w sklepach internetowych dwa tzw. szczyty zakupowe. Zaczynają się one każdego pierwszego i dziesiątego dnia miesiąca, co jasno pokazuje, że wtedy najwięcej osób otrzymuje wypłatę wynagrodzenia. Ceneo podaje, że wówczas zainteresowanie zakupami utrzymuje się na wysokim poziomie przez kilka dni.

""

Foto: cyfrowa.rp.pl

Reklama
Reklama

Wszystko to jednak dane średnie, obejmujące cały sektor. Analizując bowiem wyniki poszczególnych branż, widać, że rządzą się one jeszcze innymi prawami. Zwłaszcza jeśli chodzi o rozkład transakcji na dni tygodnia.

CZYTAJ TAKŻE: Zalew zwrotów. Jak ratują się e-sklepy?

– Wtorek jest bardzo mocny pod względem ruchu i sprzedaży, ale nie najmocniejszy w tygodniu. Na Empik.com największy szczyt w liczbie transakcji notujemy w niedzielny wieczór od godz. 20.00 oraz w poniedziałek – mówi Szymon Bujalski, dyrektor e-commerce w Empiku.

zakaz handlu w niedziele, nawet jeśli nie zmienił harmonogramu zawierania transakcji, to i tak skłonił wiele osób do częstszego kupowania w sieci

Jeszcze innymi prawami rządzi się branża odzieżowa. Akurat tego rodzaju oferta może na firmowych komputerach rzucać się w oczy – stąd korzystający z niej najwidoczniej zachowują się na zakupach inaczej. – Mamy pięć dobrych dni w tygodniu, od niedzieli do czwartku włącznie, słabsze są piątek i sobota. Z kolei jeśli chodzi o rozkład godzinowy transakcji, to najbardziej zakupowa część dnia jest między 18.00 a 22.00, z absolutnym szczytem pomiędzy 20.00 a 21.00 – mówi Wojciech Tomaszewski, dyrektor ds. marketingu i e-commerce w sklepie Answear. – Ludzie kupują u nas ubrania, buty i akcesoria raczej wieczorami, z domu, a nie w czasie pracy – dodaje.

Boom na lata

Niezależnie od tego polski rynek i tak nadal rozwija się bardzo szybko, a zakaz handlu w niedziele, nawet jeśli nie zmienił harmonogramu zawierania transakcji, to i tak skłonił wiele osób do częstszego kupowania w sieci. Widać to choćby po wynikach IKEA – firma już 10 proc. obrotów generuje online, choć działa w tym segmencie od stosunkowo niedawna. Niemniej niedziela była jednym z kluczowych dni dla wyników, stąd zamknięcie sklepów spowodowało automatyczne przesunięcie wielu transakcji do sieci.

Reklama
Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Zaskakujący pomysł na e-zakupy. W Azji już zrobił furorę

Niedzielny zakaz nie jest jedynym powodem wzrostu. Choć rynek rośnie imponująco, to nadal wielka grupa konsumentów nie kupuje w sieci lub robi to sporadycznie. W zmianie ich podejścia tkwi ogromny potencjał dla sektora.

– E-commerce rozwija się tutaj bardzo stabilnie, od wielu lat utrzymując dwucyfrowe wzrosty, średnio o około 15 proc. rocznie. W porównaniu do innych krajów rozwiniętych jest to imponujący wynik – mówi Bartosz Berestecki, prezes PayU. – Polska jest naszym hubem na Europę Środkowo-Wschodnią. To centrum innowacji, z którego rozwijamy produkty także dla krajów takich jak Turcja czy Rosja oraz innych regionów na świecie – dodaje.

Biznes Ludzie Startupy
Księgowi mogą się bać? Polski start-up rozpoczyna międzynarodową ekspansję
Biznes Ludzie Startupy
Kluczowe osiem sekund. Pomysł polskiej firmy robi furorę
Biznes Ludzie Startupy
Ustawa o KSC to nie deregulacja, a kosztowna maskarada
Biznes Ludzie Startupy
Start-upy 2026. AI, drony i robotyka. Polskie firmy wchodzą w nową erę
Biznes Ludzie Startupy
Start-upy 2026. Te młode polskie firmy technologiczne mogą w tym roku namieszać
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama