Wizja świata bez językowych barier. Polskie startupy w akcji

W ślady Ivona Software, która osiągnęła światowy sukces i została przejęta przez Amazona, chcą pójść kolejne startupy. Duże szanse powodzenia ma DeepL, który rzucił wyzwanie takim koncernom jak Google i Microsoft.

Publikacja: 03.05.2020 11:50

Globalny rynek tzw. tłumaczenia maszynowego rośnie w tempie 19 proc. rocznie.

Globalny rynek tzw. tłumaczenia maszynowego rośnie w tempie 19 proc. rocznie.

Foto: Shutterstock

„Rzeczpospolita”: 100 innowacji stulecia

Sztuczna inteligencja (AI) – tworzona przez Jarosława Kutyłowskiego – ma szansę stać się wiodącym narzędziem w tłumaczeniu obcych języków w czasie rzeczywistym. Japoński, chiński, a może brazylijski dialekt języka portugalskiego? Dla startupu DeepL nie stanowi to żadnego problemu.

Pokonać gigantów

Od międzynarodowej premiery w sierpniu 2017 r. Tłumacz DeepL nieustannie jest rozwijany, poprawiając i tak imponujące wyniki jakościowe tzw. tłumaczenia maszynowego. – Najnowszy produkt, DeepL Pro, uruchomiony w marcu 2018 r., pozwala na czerpanie z pełnej mocy technologii naszych sieci neuronowych bez ograniczeń – mówi Ewa Zielińska, project manager w DeepL.

CZYTAJ TAKŻE: Jak Ivona została Alexą. Asystent Amazona z polskimi korzeniami

Jak podkreśla, startup stawia nie tylko na innowacje, ale również angażuje się w jakość relacji algorytmów z człowiekiem. – Naszą misją jest świat bez barier językowych i w tym właśnie celu opracowaliśmy całkowicie nowy system sieci neuronowych, gwarantujący najlepsze tłumaczenia – podkreśla Zielińska.

I zaznacza, że DeepL dokonał przełomu w jakości tłumaczeń AI. Przekonuje przy tym, że startup pozostawia w tyle jakość systemów konkurencyjnych, takich jak Google, Microsoft i Bing. – Nasz nowy system umożliwia bezbłędne tłumaczenie nawet długich i skomplikowanych tekstów – wyjaśnia Ewa Zielińska i na dowód wskazuje, że w testach naukowych tłumacze wybierali tłumaczenia DeepL czterokrotnie częściej niż inne z systemów.

CZYTAJ TAKŻE: Tłumacz Google przestanie kaleczyć język polski

Tłumacz nie różni się na pierwszy rzut oka niczym od popularnego Google Translate. Wystarczy wybrać dowolny, nawet duży, fragment tekstu w obcym języku i wkleić go do Tłumacza DeepL. Różnica tkwi w „zaszytej” tam AI. – Wystarczy porównać wyniki tłumaczenia w Googl czy Bing z DeepL. Jakość naszego rozwiązania zaskoczy – mówi z dumą przedstawicielka DeepL.

Pół miliarda użytkowników

Współtworzony przez Kutyłowskiego startup działa w Niemczech, w Kolonii. O firmie było głośno już cztery lata temu, kiedy Tłumacz DeepL przyćmił systemy tłumaczeniowe wszystkich dużych firm technologicznych. Po raz pierwszy nowatorskie sieci neuronowe były wtedy w stanie przetłumaczyć bezbłędnie również dłuższe fragmenty tekstu. W konsekwencji popularność DeepL gwałtownie wzrosła: ponad pół miliarda użytkowników skorzystało z jego usług w 2019 r.

Niedawno DeepL udostępnił nowy system, który znacznie precyzyjniej oddaje sens przetłumaczonych zdań w języku docelowym, a poza tym dostarcza bardziej profesjonalnych sformułowań. Wizją Jarosława Kutyłowskiego, stojącego na czele startupu, jest – jak sam podkreśla – obalanie barier językowych i zbliżanie do siebie kultur na całym świecie. Firma planuje dodawanie dalszych języków i chce, w kolejnych miesiącach i latach, integrować technologię tłumaczeniową wszędzie tam, gdzie ludzie komunikują się, wchodzą w interakcję i prowadzą ze sobą interesy.

CZYTAJ TAKŻE: Elektroniczny tłumacz z Krakowa zdominował Europę. Czas na USA

Spółka rośnie jak na drożdżach. W ub.r. liczba pracowników wzrosła ponaddwukrotnie, do 60 osób. Kutyłowski przewiduje kolejne podwojenie zatrudnienia w 2020 r.

Globalny rynek tzw. tłumaczenia maszynowego rośnie w tempie 19 proc. rocznie – podaje firma analityczna TechNavio. Z jej optymistycznych prognoz wynika, że tylko w latach 2019–2024 wartość tego sektora wzrosnąć ma o ponad 970 mln dol. Z kolei bardziej umiarkowane szacunki ResearchAndMarkets przewidują, że w 2025 r. przychody branży sięgną ponad 1 mld dol.

""

cyfrowa.rp.pl

„Rzeczpospolita”: 100 innowacji stulecia

Sztuczna inteligencja (AI) – tworzona przez Jarosława Kutyłowskiego – ma szansę stać się wiodącym narzędziem w tłumaczeniu obcych języków w czasie rzeczywistym. Japoński, chiński, a może brazylijski dialekt języka portugalskiego? Dla startupu DeepL nie stanowi to żadnego problemu.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Od zera do miliarda w cztery miesiące. Wyceny firm od sztucznej inteligencji oszalały
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Biznes Ludzie Startupy
Rewolucja na skalę światową. Polacy znaleźli sposób na braki wody i żywności
Biznes Ludzie Startupy
Polskie urządzenie wyczuje chemię. Wykryje i zbada niemal każdą substancję
Materiał partnera
Możemy zaprosić klienta w sam środek akcji
Materiał partnera
PZU szuka innowacji w akceleratorach start-upów