Blisko 0,5 mln badań laboratoryjnych i testów oraz ok. 160 tys. Polaków przebadanych w domach i biurach. Start-up uPacjenta to tzw. smart lab, czyli inteligentne laboratorium, które ma ambicję zrewolucjonizować rynek usług medycznych i profilaktyki zdrowia. Rodzima spółka, która rośnie w błyskawicznym tempie, m.in. w efekcie pandemii, jest – obok telemedycyny – jednym z przykładów rewolucji w sektorze zdrowia, która zachodzi na naszych oczach.

700 badań do wyboru i testy wysyłkowe

Popularność platformy uPacjenta, dzięki której Polacy bez wychodzenia z domu czy biura mogą wykonywać badania krwi i skonsultować wyniki online, rośnie w szybkim tempie. Tylko w ciągu ostatniego roku liczba badań i testów wykonanych za jej pośrednictwem poszybowała w górę prawie pięciokrotnie. Miesięcznie z jej usług korzysta blisko 20 tys. klientów indywidualnych, w tym pracowników firm. Jak twierdzi Dominik Swadźba, pomysłodawca i prezes innowacyjnej spółki (założył ją wspólnie z Konradem Kargolem), to pierwsza na świecie platforma typu smart lab, która realizuje badania krwi oraz testy na Covid-19 z dojazdem do klienta. – Odpowiadamy na bardzo ważną potrzebę rynku. Polacy, którzy pokochali jedzenie czy zakupy z dostawą, zobaczyli, że do domu i biura można też zamówić badania – podkreśla Swadźba.

CZYTAJ TAKŻE: Badanie wzroku i okulary przez internet. Pomysł polskiej firmy

Nie ukrywa, że trend zamawiania badań do domu spotęgowała pandemia. Trudności w przemieszczaniu i ograniczony dostęp do służby zdrowia sprawiły, że tylko w marcu br. liczba Polaków korzystających wizyt domowych uPacjenta wzrosła ponad dwa i pół razy w porównaniu z okresem z początku pandemii.

Platforma powstała z myślą o osobach wykonujących regularne testy krwi – kobietach w ciąży i rodzicach z małymi dziećmi, osobach starszych, niepełnosprawnych lub przewlekle chorych, dla których wizyta w stacjonarnym punkcie pobrań jest utrudniona, wiąże się z ryzykiem lub stresem, a także o osobach pracujących, które nie chcą tracić czasu w kolejkach. Pacjent wybiera interesującą go usługę na stronie internetowej, ustala datę i godzinę oraz miejsce badania. Może wybrać specjalistę, który przeprowadzi wizytę – każdy z członków zespołu medycznego posiada profil z opisem oraz opinie innych pacjentów na jego temat. Na tym nie koniec. Wyniki badań można sprawdzić online i przesłać do konsultacji ze specjalistą, który odpowie w ciągu 24 godzin.

– Dużą grupę naszych klientów stanowią firmy. Choć wiele z nich oferuje pakiety medyczne, pracownicy nie badają się regularnie. Dlatego firmy zapraszają nas do siebie. To dla nich gwarancja, że pracownik zostanie przebadany – tłumaczy Dominik Swadźba.

CZYTAJ TAKŻE: Medyczne łóżko jak ze „Star trek”. To badanie przyszłości?

Start-up w tym zakresie współpracuje m.in. z firmą Play. Założyciel uPacjenta zauważa, iż profilaktyka zdrowia w firmach stała się szczególnie ważna w dobie pandemii. – Dla korporacji to także element podnoszący atrakcyjność pracodawcy na rynku pracy – dodaje nasz rozmówca.

Nowatorska usługa działa już w największych miastach w Polsce (ale we współpracy z siecią laboratoriów Diagnostyka do dyspozycji użytkowników platformy jest też ponad 1,2 tys. stacjonarnych punktów pobrań). Użytkownicy mogą wybrać spośród ponad 700 różnych badań laboratoryjnych. Założyciele firmy mają ambitny plan, by rozpocząć ekspansję w Europie. Na celowniku są m.in. Włochy oraz Hiszpania. Planują też wprowadzić na polski rynek popularne m.in. w Stanach Zjednoczonych testy wysyłkowe.

Rynek usług diagnostyki laboratoryjnej w Polsce w 2019 r. wyceniany był na blisko 7 mld zł

Dzisiaj uPacjenta zatrudnia blisko 200 osób, w tym wykwalifikowany zespół mobilnych pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych. Start-up liczy, że wykroi sobie kawałek rynku usług diagnostyki laboratoryjnej w Polsce, który w 2019 r. wyceniany był na blisko 7 mld zł (z czego ok. 4,2 mld zł stanowiły prywatne badania laboratoryjne).

Triumfy telemedycyny

Pomysł na platformę zrodził się podczas studiów w Londynie, gdzie Dominik stawiał pierwsze kroki w biznesie. – Obaj z Konradem jesteśmy blisko związani z branżą medyczną i myślę, że to znacząco ułatwiło nam zidentyfikowanie nisz i problemów, z którymi borykają się polscy pacjenci. W naturalny sposób zaczęliśmy myśleć o stworzeniu innowacji w tej dziedzinie – wspomina Swadźba.

Ale równie innowacyjnych pomysłów w sektorze zdrowia w czasie pandemii zrodziło się więcej, a te, które działały już wcześniej, często dopiero dzięki Covid-19 nabrały masy krytycznej. Przykładem mogą być platformy telemedyczne czy narzędzia do zdalnej diagnostyki. Rodzime tzw. medtechy w ostatnich miesiącach rosną jak szalone. Ligia Kornowska, dyrektor zarządzająca Polskiej Federacji Szpitali i prezes Młodych Menedżerów Medycyny, wskazuje, że rynek start-upów medycznych w Polsce rozwija się w tempie wykładniczym, musimy więc nauczyć się, jak wykorzystać to zjawisko z korzyścią dla pacjenta. Bo rewolucja, która ruszyła, już nie wyhamuje.

CZYTAJ TAKŻE: Zdrowie psychiczne w subskrypcji. Polski startup idzie za granicę

– Rynek rozwiązań dla telemedycyny (w skali globalnej) będzie przez najbliższe pięć lat rósł blisko 20 proc. rocznie. A wkrótce osiągnie on wartość 175 mld dol. Wydaje się, że pandemia może ten trend jeszcze przyspieszyć – zauważa na łamach najnowszego raportu „Top Disruptors in Healthcare” Małgorzata Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.