Aż 172 mln euro wyniosły – według Transported Asset Protection Association (TAPA) – łączne straty z kradzieży, poniesione w łańcuchach dostaw. Tylko w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) i tylko w minionym roku. Wyspecjalizowane szajki dokonały w sumie niemal 6,5 tys. ataków. Skala problemu jest tak poważna, że rok 2020 zapisał się w historii jako drugi najtrudniejszy w całej, 24-letniej historii TAPA. Ale tych ogromnych strat da się uniknąć. I to dzięki najnowocześniejszej technologii.

Algorytm czuwa

Nadzieją dla branży transportowej są AI (sztuczna inteligencja) oraz technologia Computer Vision (CV), czyli rozpoznawania obrazu. Dzięki nim kamery monitorujące auta ciężarowe, kabiny, wlew paliwa, naczepy oraz ich ładunek wewnątrz, przetwarzają odbierany sygnał w czasie rzeczywistym i wychwytują wszelkie anomalie. Robi to algorytm, a nie człowiek, który musiałby nieustannie kontrolować ekran monitora. Na rynku istnieją rozwiązania, które monitorują wybrane elementy – pomagają chronić pojazd, wspomagają bezpieczeństwo kierowcy lub chronią ładunek. Teraz jest też system, który wspiera wszystkie te trzy obszary jednocześnie – mowa o projekcie SafeWay FX2, za którym stoi rodzima firma Sternkraft Polska. Pabianicka spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe nad systemami rozpoznawania obrazu i określonych zachowań oraz ich zastosowania w transporcie. Projekt ma na celu zmniejszenie zarówno liczby kradzieży i oszustw, ale również błędów, czy nieefektywnych działań w sektorze TSL (Transport-Spedycja-Logistyka). W to, że SafeWay FX2 ma być skutecznym sposobem na ograniczenie straty ponoszonej przez producentów, firmy transportowe i ubezpieczeniowe, uwierzył już fundusz Satus Starter VC, który zainwestował w startup 2 mln zł (tyle samo ma dołożyć w ramach drugiej transzy). Spółkę wspiera też Akcelerator Technologiczny z Gliwic.

CZYTAJ TAKŻE: Rekordowa kradzież iphone`ów. TIR zniknął na… autostradzie

SafeWay FX2 to autorska technologia wspierana mikroprocesorami graficznymi firmy Nvidia, dostosowana do warunków przewozowych: bardzo szerokiego zakresu temperatur pracy, wilgotności, wibracji, oświetlenia, a przede wszystkim ograniczonego dostępu do energii elektrycznej i połączenia z siecią. Jak tłumaczą w spółce, system gromadzi dane wideo, informacje o pozycji, stanie i kondycji naczepy, zapewnia podgląd na żywo i dynamiczną analizę obrazu, opartą na głębokich sieciach neuronowych. To rozwiązanie, podobne do stosowanego m.in. przez Google’a w systemach wykrywania raka piersi czy w autonomicznych samochodach Tesli, pozwala na automatyczne wykrywanie zagrożeń i działań niepożądanych. Algorytm jest w stanie samodzielnie uruchamiać środki prewencyjne (np. blokady, czy system zadymiania).

To nie krok, ale skok w dal

Rozwiązanie powstało w odpowiedzi na osobiste doświadczenia założyciela Sternkraft Polska. − Computer Vision zmieni transport, jaki znamy, a Sternkraft będzie miał w tym swój udział. Sytuacje wcześniej niemożliwe do zdiagnozowania stają się oczywiste. Bezpieczeństwo osób, floty i ładunków poprawi się wielokrotnie. Technologia CV to nie krok w przyszłość, ale skok w dal – przekonuje Marcin Lewicki, twórca Sternkraft Polska.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy sposób na złodziei. Niewidzialny zamek

Globalny rynek telematyki w 2017 r. wart był 27 mld dol. Wedle prognoz w 2030 r. ma to być już aż 144 mld dol. Polska firma chce mieć w nim swój udział. Stanisław Rogoziński, partner Satus Starter, widzi dobry moment na wejście rodzimej technologii. – Dynamicznie rosnący rynek telematyki oraz technologii rozpoznawania obrazu, postępująca autonomizacja procesów w logistyce i zwiększona niepewność łańcuchów dostaw połączone ze spadkiem cen zaawansowanej elektroniki sprawiają, że na rynku powstała okazja do wprowadzenia systemu Safeway – podkreśla.