Dotychczas w Polsce wyrosły tylko dwie firmy, które mogą pochwalić się statusem tzw. jednorożca. To DocPlanner i Booksy. Tyle że to informacje wciąż nieoficjalne. Żadna z tych spółek wciąż nie potwierdza, że jej wartość sięga już ponad 1 mld dol. Eksperci spodziewają się, że przełom nastąpi w nowym roku, gdy oba startupy ogłoszą nowe rundy finansowe, a przy tej okazji padną ich wyceny.

Ale na tym nie koniec, ponieważ po miano jednorożca sięgną z pewnością również kolejne polskie podmioty. Lista tych, które są blisko wejścia do grona tzw. unicornów, jest już całkiem spora.

Przełom nad Wisłą

O pierwszym polskim jednorożcu zrobiło się głośno we wrześniu – wedle analiz Dealroomu do tego prestiżowego grona, wraz z innymi 70 startupami na świecie, wszedł DocPlanner, serwis służący do umawiania wizyt lekarskich i oceniania lekarzy przez internet, a ostatnio też dostarczający oprogramowanie dla gabinetów. Biznes stworzony przez Mariusza Gralewskiego, który wcześniej współtworzył popularny serwis GoldenLine, od kilku lat rósł jak na drożdżach i wchłaniał rynkowych rywali (w 2016 r. hiszpańską Doctoralię, w 2019 r. włoskie TuoTempo czy w 2021 r. niemiecką firmę Jameda). Piotr Radecki, który kierował ekspansją i rozwija spółkę nad Wisłą, wskazuje, że startup wykroił sobie już niemal jedną trzecią rynku lekarzy działających w prywatnej opiece zdrowotnej.

Czytaj więcej

Startupy 2022. EdTechy mogą zdominować rynek innowacji

Równie imponująco rośnie biznes Stefana Batorego. Booksy, czyli aplikacja do umawiania online wizyt u kosmetyczki czy fryzjera, to dziś już absolutna światowa czołówka w tej branży. Według spekulacji osiągnęła ona w minionym roku pozycję drugiego polskiego jednorożca. Startup nie zaprzecza. Batory podkreśla, że – biorąc pod uwagę różne wskaźniki, jak przychody, EBIDTA i zysk – można pokusić się o takie stwierdzenie. Zastrzega przy tym, że w spółkach prywatnych moment osiągnięcia statusu unicorna następuje, gdy ktoś sprzedaje akcje lub spółka emituje akcje i pozyskuje finansowanie. Wówczas następuje moment realnej wyceny. Wiadomo, że Booksy następną rundę szykuje na 2022 r. – Wtedy już oficjalnie będziemy mogli potwierdzić status jednorożca – tłumaczy nam Batory.

Czytaj więcej

Startupy 2022. Wiatr i recykling pchają nowe technologie

Rok 2022 będzie więc dla rodzimego ekosystemu młodych, innowacyjnych spółek pod tym względem wyjątkowy, tym bardziej że stadko wycenianych na co najmniej 1 mld dol. firm będzie zapewne znacznie większe. Lista potencjalnych podmiotów, które są blisko takiej wyceny, robi się coraz dłuższa. Wymienić można na niej choćby Brainly, platformę edukacyjną, założoną przez Michała Borkowskiego, która mocno zyskała dzięki pandemii, czy producenta oprogramowania komunikacyjnego LiveChat (jego giełdowa wycena przebiła już pułap 3 mld zł). A są jeszcze zbierający dane o klientach sklepów Cosmose AI (startup Mirona Mironiuka podbija rynki azjatyckie), polsko-fiński producent mikrosatelit Iceye czy założona przez Jarosława Królewskiego spółka Synerise (platforma cyfrowych usług dla biznesu, oparta na sztucznej inteligencji oraz analityce Big Data). I na tym nie koniec. Ambicje budowy unicornów mają również Autenti (platforma do podpisywania dokumentów online), polsko-brytyjski Uncapped (fintech Piotra Pisarza pozyskał w ub.r. ponad 300 mln zł finansowania) czy warszawski Packhelp (platforma projektowania spersonalizowanych opakowań). Ta ostatnia spółka zresztą w listopadzie otrzymała od inwestorów 190 mln zł (co stanowi rekord serii B na polskim rynku).

Trudna pogoń za globalnymi liderami

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Do grupy oczekujących na status jednorożca dobijają się już kolejne ambitne startupy z Polski. Przykładem może być Ramp, działający w branży kryptowalut. Firma, którą kieruje Szymon Sypniewicz, w grudniu zdobyła blisko 220 mln zł, bijąc rodzimy rekord finansowania w serii A. I co ważne, stało się to w ciągu pół roku od pozyskania 37 mln zł w rundzie Seed (tzw. zalążkowej). Tym samym Ramp (zwiększając w ciągu roku obroty o 3 tys. procent) w ekspresowym tempie dołączył do grona największych startupów w naszym kraju (dotąd porównywalne rundy finansowania zebrały tylko wspomniane Booksy, Brainly, DocPlanner i Uncapped).

Czytaj więcej

Startupy 2022. Telemedyczny boom będzie trwał

Choć takie przykłady napawają optymizmem, to polski rynek startupów nadal wyraźnie odstaje od zachodnioeuropejskiego. Analizy Dealroomu wskazują, że w ub.r. zainwestowano w naszym kraju w tego typu spółki poniżej 0,45 mld dol., a to trzy razy mniej niż w Belgii czy Austrii. Nie mówiąc już o Wlk. Brytanii (ponad 33 mld dol.) czy Niemczech (ok. 17 mld dol.). Świat, gdzie działa już – wedle danych CB Insights – co najmniej 800 jednorożców, wciąż nam ucieka. Około 40 proc. z nich do tego prestiżowego grona dołączyło w 2021 r., więc pojawienie się ledwie dwóch polskich unicornów na tym tle nieco blaknie. Eksperci wskazują, że teraz trwa już globalna pogoń za deca- i hectocornami (startupy z wycenami odpowiednio co najmniej 10 i 100 mld dol.).