Program zapewnia szybki dostęp do odpowiednich sieci i węzłów biznesowych na Litwie oraz stanowi punkt wejścia na rynek europejski z ponad 700 milionami klientów otwartych na nowe technologie.

Nasz sąsiad ma już duże sukcesy na polu startupów. W Wilnie działają „Vinted” i „Nord Security” – dwa litewskie jednorożce (tak określa się startupy wycenione na co najmniej 1 mld dol.) oraz ponad tysiąc innych.

Tegoroczny raport „Startup Genome” umieścił Litwę wśród 60 najlepiej rozwijających się środowisk startupowych, a „Startup Blink” plasuje Litwę na 17 miejscu na świecie pod względem warunków oferowanych początkującym firmom.

W ubiegłym roku litewskie startupy przyciągnęły rekordową liczbę inwestycji — ponad 428 mln euro. „Vinted” pierwszy litewski jednorożec potroił swoją wartość, a twórcy usługi „Nord VPN” – „Nord Security” – zostali drugim jednorożcem. Litewskie startupy są obecnie wyceniane na ponad 7,1 miliarda euro, a ich obroty i eksport wzrosły w 2021 r. o ponad 30 proc. w ujęciu rocznym.

Eimantas Sabaliauskas, współzałożyciel „Nord Security” – najnowszego jednorożca na Litwie – rozwinął swój biznes w Wilnie, wykorzystując lokalną społeczność startupową i wspierających założycieli.

Czytaj więcej

Litwa kusi Microsoft. Wyrasta Polsce rywal w IT

„W Wilnie zawsze jesteś w odległości spaceru od wszystkiego, czego możesz potrzebować. Startupy mogą tu z łatwością wymieniać się swoimi pomysłami i doświadczeniami z weteranami branży, co jest po prostu nieocenione dla każdej firmy. Możesz pracować i mieszkać w sercu tętniącego życiem wielokulturowego miasta, a jednocześnie być zaledwie kilka minut od pięknej przyrody. Jest tu przyjazne podejście samorządu i litewskiego rządu. Dlatego inwestorzy obdarzają region zaufaniem i czują się u nas bezpiecznie” - zapewnia Eimantas Sabaliauskas w informacji przygotowanej na potrzeby zagranicznych startupów.

Inga Langaitė, dyrektor generalna stowarzyszenia startupów „Unicorns Lithuania”, wyjaśnia, w jaki sposób Litwa wspiera startupy:

„Litwa jest małym rynkiem; dlatego ambitne startupy rzadko uważają nasz kraj za swój główny rynek i od samego początku rozwijają swój biznes tak, aby sprostać globalnym wymaganiom. Startupy na Litwie nie są rozpieszczane obfitością kapitału i dużymi inwestycjami. Za to ciężko pracują, samodzielnie budują swoje biznesy i wchodzą na światowe rynki zahartowane i dobrze zorientowane” – mówi Langaitė.

Litwa już jest bardzo popularnym miejscem lokowania startupów z Białorusi i Ukrainy. Kogo jeszcze uda się przyciągnąć do Wilna, okaże się po zakończeniu programu.