Wartość rynku technologii dla zwierząt domowych może sięgnąć w roku 2028 nawet 20 mld dol. – wskazują analitycy Global Market Insights. Dla porównania w ub.r. było to ponad 5 mld dol. Nic dziwnego więc, że na tym dynamicznie rosnącym rynku swój kawałek tortu starają się wykroić start-upy z Polski. I robią to całkiem skutecznie.

Zlokalizuj swojego czworonoga

Rodzima reprezentacja firm działających w branży pet-tech jest bardzo mocna. Wystarczy wymienić takie młode, innowacyjne spółki, jak PsiBufet (produkuje indywidualnie dopasowane posiłki dla czworonogów), HiPets (aplikacja do umawiania wizyt u weterynarza, behawiorysty czy groomera), PetHelp (pierwsze w Polsce pakiety weterynaryjne dla psów i kotów) czy Appet (internetowy konfigurator doboru karmy).

Ambitne plany rozwoju mają też Petgram i Deor. Ten pierwszy start-up przygotowuje się właśnie do kampanii crowdinvestingowej. Pieniądze pozyskane w ten sposób mają pomóc warszawskiej firmie w rozwoju portalu społecznościowego dedykowanego właścicielom zwierząt, który połączony jest dodatkowo z obrożą lokalizującą GPS, a także w międzynarodowej ekspansji. Jordan Wojsym-Antoniewicz, stojący na czele start-upu, przyznaje, że świadomość i troska o zdrowie oraz bezpieczeństwo czworonogów z roku na rok rosną. Spółka chce wykorzystać ten trend.

– Planujemy dalszy rozwój naszej aplikacji, wzbogacenie jej o nowe funkcjonalności oraz intensywne działania marketingowe, które pomogą nam dotrzeć do kolejnych miłośników zwierząt, również poza granicami Polski. W tym celu w IV kwartale br. zamierzamy pozyskać kapitał poprzez publiczną emisję akcji na platformie inwestycyjnej należącej do DM INC – CrowdConnect – tłumaczy prezes Petgram. I podkreśla, że środki od inwestorów spółka zamierza przeznaczyć również na przejęcie jednej z platform, której głównym celem jest pomoc bezdomnym zwierzętom w szybkim znalezieniu kochających właścicieli. – W planach mamy także opracowanie i wdrożenie anglojęzycznej wersji aplikacji – dodaje Wojsym-Antoniewicz.

W pomysł zwierzęcego start-upu uwierzył już – założony i prowadzony przez kobiety – fundusz Black Swan, a także aniołowie biznesu. Platforma Petgram zgromadziła do tej pory prawie 30 tys. osób. Są to użytkownicy z Polski, ale również z Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii, a nawet USA.

Petgram oferuje liczne funkcje społecznościowe, m.in. możliwość stworzenia profilu dla swojego pupila, obserwowanie znajomych, udostępnianie postów, ich komentowanie oraz polubienie. Aplikacja w połączeniu z lokalizatorem GPS Petgram daje ponadto pełny nadzór nad czworonogiem, pozwalając na śledzenie jego lokalizacji przez 24 godziny na dobę. To kluczowy aspekt. – Niestety, ze statystyk wynika, że aż 90 proc. zaginionych czworonogów nigdy nie wraca do domu – mówi Bartosz Kotliński, członek rady nadzorczej Petgram.

Warszawski start-up już myśli o kolejnym kroku w rozwoju – zapowiada debiut na rynku NewConnect.

Cyfrowy bliźniak psa

Deor – marketplace z produktami dla zwierząt (nie tylko psów i kotów, ale również koni, ptaków, gryzoni, a nawet gadów i płazów) – także ma ambitne cele. Firma, która zasłynęła m.in. wprowadzeniem technologii „digital twin” do branży pet-tech, szykuje się do mocnego wyjścia w świat. Nawiązała właśnie pierwsze współprace z partnerami spoza Polski. Do platformy oferującej już ponad 18 tys. produktów dołączyły takie marki, jak Butcher’s, Zooplus czy TrePonti. A teraz wchodzą kolejne, jak litewski Zenoo.

Jak wyjaśnia Karol Zieliński, prezes Deor, start-up sukcesywnie rozszerza swoją działalność o kolejne obszary: poczynając od wyszukiwarki specjalistów i miejsca do wymieniania się doświadczeniami, po wspomnianą technologie digital twin.

Zieliński, absolwent International Executive MBA w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Managerów, Uniwersytecie Gdańskim i Rotterdam School of Management, a także absolwent informatyki na Politechnice Gdańskiej oraz studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni, wcześniej związany był z branżą fintech. Teraz zaawansowane technologie wdraża w branży pet-tech, czego przykładem jest zastosowanie „cyfrowego bliźniaka”. To pionierskie w tej branży rozwiązanie pozwala start-upowi dopasować świadczone usługi do potrzeb każdego zwierzęcia. Jak zaznacza Zieliński, pozwala to na usprawnienie wielu procesów, takich jak chociażby stawianie diagnozy przez weterynarzy, monitorowanie stanu zdrowia czy inteligentne rekomendowanie produktów. – Dzięki tej technologii możliwe będzie lepsze dopasowanie usług i produktów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Planów jest dużo, możliwości jeszcze więcej. Już prowadzimy rozmowy z partnerami na temat potencjalnych kierunków rozwoju cyfrowego bliźniaka – tłumaczy prezes Deor.