Reklama

Plaster zamiast zastrzyków. Rewolucyjna zmiana nie tylko dla cukrzyków

Biofarmaceutyczna spółka z Wrocławia, która opracowała transdermalny system do przenoszenie leków przez skórę, dostała zielone światło od Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF).

Publikacja: 24.01.2023 19:36

Co dziesięć sekund jeden pacjent umiera z powodu cukrzycy.

Co dziesięć sekund jeden pacjent umiera z powodu cukrzycy.

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Biotts otrzymał pozwolenie na wytwarzanie produktów leczniczych – dzięki tej zgodzie naukowcy rozpoczną jeszcze w I kwartale br. badania kliniczne na ludziach. Rodzimy start-up, który tworzy preparaty i receptury leków oraz autorskie nośniki zwiększające tzw. biodostępność substancji czynnych, zamierza umożliwić pacjentom podawanie preparatów farmaceutycznych przez skórę. Ta innowacyjna metoda ma ułatwić walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest uciążliwe. – Po uzyskaniu zgody na wytwarzanie w standardzie GMP rozpoczynamy produkcję pierwszej serii systemów transdermalnych z lekiem przeciwcukrzycowym do badania klinicznego we współpracy z Vetos Pharma. Dzięki tej zgodzie mamy pełną kontrolę nad procesem produkcji oraz zwolnieniem produktu do badań klinicznych – podkreśla dr Paweł Biernat, prezes Biotts.

Powstanie oddział za oceanem

Spółka przeprowadzi teraz, wspólnie z ośrodkiem badawczym BioResearch Group, badania kliniczne. Na ukończeniu są również badania na zwierzętach produktu z nośnikiem Biotts i substancją we wskazaniach przeciwnowotworowych. – Analizujemy spływające z ośrodka dane i wstępne raporty wskazują na spektakularne efekty już w trakcie 30 dni od rozpoczęcia aplikacji. Na razie badane są dwa nowotwory – czerniak i nowotwór piersi. Po 30 dniach uzyskujemy istotnie mniej działań niepożądanych i większą efektywność niż lek stosowany tradycyjnie w tego typu terapiach. Badanie powinno zakończyć się w ciągu najbliższych tygodni i wtedy ogłosimy wyniki – wyjaśnia Biernat.

W 2023 r. – poza aspektami badawczo-rozwojowymi oraz rozpoczęciem badań klinicznych – spółka chce wkroczyć na nowy etap rozwoju biznesowego. – Pracujemy nad tym, aby Biotts stał się międzynarodowym partnerem technologicznym dla globalnych koncernów farmaceutycznych. Aby przyspieszyć ten proces, w połowie roku przekształcimy nasze bostońskie biuro komercjalizacji technologii w oddział Biotts US, firmę, którą będą współtworzyć doświadczeni specjaliści z amerykańskiej branży biofarmaceutycznej – wskazuje Konrad Krajewski, członek zarządu Biotts.

Jak zaznacza, celem Biotts US, poza nawiązywaniem partnerstw biznesowych, będzie wsparcie prac badawczych w Polsce i koordynacja procesu rejestracji leków w FDA (ang. Food and Drug Administration – amerykańska Agencja Żywności i Leków).

Niezwykle perspektywiczny rynek

Dotąd ograniczeniem transdermalnego dostarczania leku była wielkość danej cząsteczki – badacze wyjaśniają, iż tradycyjnie przez skórę można było przenosić tylko te małe. Technologia Biotts jednak to zmienia – dzięki opatentowanej technologii także większe cząsteczki mogą być dostarczane przez skórę. To oznacza, że w przyszłości pacjent z cukrzycą, zamiast otrzymywania codziennych zastrzyków, będzie nosił plaster, który samodzielnie przyklei (np. raz w tygodniu). – To otwiera zupełnie nowe i ogromne możliwości – podkreślają w Biotts.

Reklama
Reklama

Pokazuje również, na jak niezwykle perspektywicznym rynku działa wrocławski start-up. Branża systemów transdermalnych od kilkunastu lat nieprzerwanie wykazuje dynamikę wzrostu – wedle analiz przeprowadzonych przez Verified Market Research, globalnie sektor transdermalnych systemów dostarczania leków w 2020 r. wart był 5,9 mld dol., a zgodnie z prognozami w 2028 r. ma to być już 8,4 mld dol. To oznacza, że w latach 2021–2028 rynek ten będzie rósł w tempie 4,5 proc. rocznie.

Biznes Ludzie Startupy
Cyberbezpieczeństwo Polek i Polaków jest najważniejsze
Biznes Ludzie Startupy
Dyrektywę NIS2 należy wdrożyć jak najszybciej, bez zbędnych naddatków
Biznes Ludzie Startupy
Kluczowe osiem sekund. Pomysł polskiej firmy na naukę robi furorę
Biznes Ludzie Startupy
Ustawa o KSC to nie deregulacja, a kosztowna maskarada
Biznes Ludzie Startupy
Start-upy 2026. AI, drony i robotyka. Polskie firmy wchodzą w nową erę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama