Karty debetowe chińskiego AliExpressu mogą pojawić się w Polsce

Bloomberg

Ofensywę chińskiego potentata handlu internetowego widać także w bankach. AliExpress już z czterema z nich emituje karty debetowe.

O takim projekcie poinformował właśnie białoruski Alpha-Bank, kierowany przez znanego polskiego menedżera Rafała Juszczaka. Jest to już czwarty bank z którym AliExpress wydaje wspólnie kartę debetową. Zalet dla kupujących na tym chińskim serwisie jest więcej.

– Właściciel karty za każdy zakup na AliExpress ma 5 proc.  cashback, zakup w sieci  to 1 proc., a offline 0,5 proc. Wszystko do wykorzystania w kolejnych zakupach na AliExpress – mówi „Rzeczpospolitej” Rafał Juszczak, prezes Alpha-Bank. To były prezes m.in. PKO BP czy Getin Holding, który od 2015 r. kieruje tym białoruskim bankiem.

Alpha Bank jest czwartą instytucją z którą AliExpress ma taki projekt – to również rosyjski Tinkoff oraz banki z Izraela i z Korei Południowej.

AliExpress mocno stawia na rozwijanie oferty metod płatności, obok swojego głównego systemu Alipay dostosowuje się także do lokalnych preferencji. Gdy firma zauważyła, iż w Polsce ma kilka milionów stałych gości na stronie wówczas wprowadziła do oferty najpopularniejsze w Polsce metody czyli tzw. szybkie internetowe przelewy, pay-by-linki od firm Przelewy24 oraz PayU.

Czy AliExpress ma podobne plany w Polsce? Tego nie wiadomo, firma konsekwentnie nie odpowiada na żadne pytania kierowane do tej firmy, jak i do biura właściciela serwisu, czyli grupy Alibaba.

Zdaniem analityków branży handlowej jednak taka opcja wydaje się być bardzo prawdopodobna. – Chińczycy mają w Polsce rzeszę fanów więc zrobią wszystko, aby przywiązać ich bardziej. Zwłaszcza w perspektywie uszczelnienia systemu celnego zależeć im będzie na utrzymaniu pozycji w Polsce – mówi jeden z nich.

Jak pisała „Rzeczpospolita” według wewnętrznych, bardzo wstępnych szacunków  resortu finansów, budżet z tytułu w większości nieoclonych i nieowatowanych przesyłek z Chin  traci z tego tytułu ogromne pieniądze, mowa jest nawet o 1 mld zł rocznie. – Nie mówimy przecież tylko o przesyłkach z biżuteria i ładowarkami, czasami są to operacje na naprawdę dużą skalę, a ogółem ich liczba bardzo szybko rośnie – mówi osoba z branży logistycznej. Ministerstwo Finansów nie ustosunkowało się do tych kwot. Poczta Polska potwierdza, że w pierwszym półroczu jest o 15 proc .więcej przesyłek z Chin.

To się zmienia, w Lublinie oddział już oddział celny, który ma Zając sie falą przesyłek z Chin, co może skutkować ocleniem znacznie większej ich liczby niż ma to miejsce obecnie.

Zmian sytuacji i uszczelnienia systemu oczekuje branża e-handlu, która najbardziej odczuwa nieuczciwą w jej ocenie konkurencje tego kierunku. Poza AliExpress w Chinach działa sporo serwisów handlowych, ale wiodących, które realizują zamówienia do Europy bez wysokich kosztów dostawy, jest mniej – to jeszcze np. Gearbest, Zapals czy LightInTheBox.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gwiazda Youtube`a skazana. Za „żart”

Znany hiszpański Youtuber ReSet postanowił zrobić prank – złośliwy dowcip bezdomnemu. Za 20 euro ...

Jak rozwiązać problem braku fosforu na świecie

W dzisiejszych czasach jednym z głównych problemów cywilizacyjnych są możliwości dostosowania produkcji żywności do ...

Wiceprezes Facebooka: Podatki zapłacimy w Warszawie

Nasza struktura się zmienia i przenosimy rozliczenia podatkowe na rynki lokalne – zapowiada David ...

Asseco zabiera głos. Pracuje nad nową usługą bankową

Rzeszowska spółka finiszuje z pracami nad produktem, który umożliwia obsługę głosową bankowości internetowej, a ...

Kłopoty Huawei uderzyły mocno w polskich producentów gier

WIG Games jest dziś niechlubnym liderem spadków wśród indeksów branżowych na GPW. Szczególnie mocno ...

Tesla: Pracownicy przekazali technologię konkurencji

Amerykański hegemon na rynku aut elektrycznych pozwał byłych pracowników. Mieli oni wykraść informacje dotyczące ...