Prezes UPC w Polsce: Musimy znaleźć sposób na szybki wzrost

Po stronie Liberty Global, właściciela UPC, jest wola, by dalej przejmować w Polsce – mówi Robert Redeleanu, szef największej telewizji kablowej w kraju. Zaznacza, że wiele zależy od otoczenia regulacyjnego.

Prawie trzy lata temu pana poprzednik zapowiedział, że w ciągu pięciu lat UPC Polska będzie docierać z siecią do 6 mln gospodarstw domowych. Jeśli dobrze liczę, ten czas kończy się w przyszłym roku, a UPC…

Robert Redeleanu: …ma zasięg blisko 3,5 mln mieszkań?

Właśnie. Pytanie więc, czy plan jest ciągle aktualny?

Potencjalnie tak, myśląc o kolejnych pięciu latach. W 2016 roku liczyliśmy z pewnością na przejęcie Multimedia Polska. Niestety, to się nie powiodło, co stało się jasne wiosną ubiegłego roku. Mimo to nadal jesteśmy związani obietnicą złożoną rynkowi w Polsce.

Co roku rozbudowujemy zasięg sieci o 100–200 tysięcy gospodarstw domowych

Którą?

Naszym priorytetem jest nadal budować skalę biznesu. Nie wykluczamy żadnego scenariusza, który nam w tym pomoże. Jest jasne, że musimy znaleźć sposób na szybki wzrost. Pamiętajmy też o nowych okolicznościach rynkowych, które musimy brać pod uwagę, takich jak na przykład środki z Unii Europejskiej, które przełożą się na budowę sieci szerokopasmowych ze środków publicznych dla blisko 2 mln gospodarstw domowych, w ciągu dwóch lat. W tym roku będziemy skupiać się na tym, aby dalej podnosić jakość usług i obsługi, co przekłada się na poprawę wskaźników satysfakcji.

Zatem jaki jest nowy cel na 2020 rok, jeśli chodzi o zasięg sieci?

Co roku rozbudowujemy zasięg sieci o 100–200 tysięcy gospodarstw domowych i możliwe jest utrzymanie takiego tempa w nadchodzących latach. Nie zmieni to jednak naszej pozycji w kolejnych trzech–czterech latach.

Bierzecie pod uwagę współpracę z innymi na takich zasadach jak dziś T-Mobile współpracuje z Orange, który udostępnia mu swoje światłowody, by sprzedawał usługi pod własną marką?

Jak wspomniałem, rozważymy różne scenariusze. Możemy albo rozwijać się w dotychczasowym tempie, albo szukać okazji do przejęć, co w moim odczuciu jest nadal zależne od otoczenia regulacyjnego, bo wola ze strony Liberty Global (właściciel UPC – red.) jest, jeśli pojawią się takie okazje.

Gdy mówi pan o woli konsolidacji ze strony Liberty Global, to ma pan na myśli konsolidację sektora kablowego czy coś więcej?

Komórkowi operatorzy, bo pewnie o nich pani myśli, to gracze o ogólnokrajowej skali. Takiemu graczowi jak my, stacjonarnemu, o 25-proc. zasięgu geograficznym, nie jest łatwo wyobrazić sobie zbliżenie z takim podmiotem. Dlatego naszym priorytetem jest budowa skali ogólnopolskiej podstawowego biznesu. Poza tym w Polsce jest wielu wirtualnych operatorów sieci mobilnych (MVNO – red.), którzy okazali się wystarczająco skuteczni, aby pójść tą drogą. W ciągu następnych kilku miesięcy uruchomimy usługi komórkowe w takim modelu. Testujemy powoli rynek, wiemy już mniej więcej, jaką dynamiką się charakteryzuje oraz że klienci pozostają na dłużej związani z operatorem, gdy korzystają z kilku usług.

CZYTAJ TAKŻE: Vectra i Multimedia znowu rozmawiają o fuzji

Na pewno wprowadzicie usługi komórkowe?

Na pewno.

Pytam, bo trwa to już dość długo.

Długo? Polemizowałbym, jestem tu dopiero od roku.

Jednak zapowiedź nowej oferty usług mobilnych padła dawno temu. Dlaczego to tyle trwa?

Zawsze zależy to od konkretnych warunków biznesowych w konkretnym czasie.

Można by pomyśleć, że pod uwagę brane były inne sposoby wejścia na komórkowy rynek, np. przez związki kapitałowe, stąd przesuwanie decyzji.

To nie tak. Weźmy jako przykład Węgry. Tam od kilku lat UPC jest MVNO na sieci Vodafone i powiedziałbym, że prowadzimy ten biznes z niezłym rezultatem. Wiem, jak to działa, jak szybko można osiągnąć 10-12 proc. penetrację usługami bazy klientów sieci stacjonarnej – tak właśnie stało się na Węgrzech. Co więcej, nawiązaliśmy tę współpracę, mimo że mówiło się o transakcji między Liberty i Vodafone.

Liberty sprzedało już prawie cały biznes w Europie Środkowowschodniej. Czy UPC Polska jest na sprzedaż?

Nie.

To, co dla nas jest najważniejsze, to budowa skali, możliwość monetyzacji innowacji, a oba te cele są związane z decyzjami regulacyjnymi

A wykluczyłby pan zmiany właścicielskie w ciągu roku?

Roku, dwóch czy trzech. To, co dla nas jest najważniejsze, to budowa skali, możliwość monetyzacji innowacji, a oba te cele są związane z decyzjami regulacyjnymi, które są z mojego punktu widzenia największym wyzwaniem dla mnie i dla moich pracowników. Ograniczają naszą rynkową wolność.

CZYTAJ TAKŻE: Internetowa telewizja burzy stare biznesowe modele

Urząd Komunikacji Elektronicznej chce regulacją wymusić otwarcie sieci kablówek w budynkach na rzecz konkurencji. Twierdzicie, że projekt jest oparty na niekonstytucyjnym przepisie. Załóżmy, że wejdzie w życie. Konsolidacja będzie miała jeszcze sens?

Nie wiem, czy regulacja wyhamuje konsolidację branży, ale na pewno ograniczy naszą zdolność do inwestowania, osłabi konkurencję infrastrukturalną i ograniczy możliwość wyboru konsumentom. Wyliczono, że aby zrealizować cele Europejskiej Agendy Cyfrowej [internet minimum 30 Mb/s dla każdego – red.], potrzeba zapełnić lukę w wysokości około 15 mld zł, które powinny zostać przeznaczone na budowę sieci. Widać więc, że polski rynek woła i o inwestycje, i o konsolidację. Dlatego moim zdaniem regulatorzy powinni baczniej przyjrzeć się sytuacji, w której znajduje się branża telekomunikacyjna i zastanowić, jak możemy współpracować, by osiągnąć te cele. Naszym zdaniem nowy pomysł regulatora jest zupełnie niepotrzebny, jeśli ma wymusić współpracę operatorów. Ona już ma miejsce. Generalnie, wierzymy, że w naszej branży konkurencja oparta na infrastrukturze sprawdza się.

Szykujecie się na nadejście 5G?

5G w ogromnym stopniu zależy od sieci stacjonarnej i stopnia jej gęstości. Mamy tu do odegrania istotną rolę, bo im więcej sieci opartych na światłowodzie powstanie, tym większy będzie zasięg 5G w kraju. Jednak głównie zależeć będzie nam na tym, by oferować jak największe prędkości internetu stacjonarnego, jak najszybciej wyjść z usługą 1 gigabita na sekundę poza Warszawę. Chcemy, aby we wrześniu była ona dostępna dla ponad 50 proc. domów.

CV

Robert Redeleanu jest prezesem UPC Polska od kwietnia 2018 r. Z Liberty Global (właściciel UPC) związany jest od 2013 r. W 2015 r. awansował z członka zarządu ds. marketingu na prezesa UPC Rumunia. Był nim do objęcia sterów w UPC Polska. Nadal szefuje analogicznej firmie na Węgrzech. Doświadczenie menedżerskie zdobywał w koncernie Unilever. Z wykształcenia jest finansistą.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Boom na rynku gier. To będzie rekordowy rok

Wysyp topowych premier w ostatnich miesiącach sprawia, że fani coraz więcej wydają na ulubione ...

Podatkowe uderzenie zachwieje polską branżą IT. Zyska Ukraina

Przez podatkowe uderzenie w dobrze zarabiających profesjonalistów możemy stracić mocną pozycję na rynku usług ...

Sukces Hyper Poland w Wielkiej Brytanii

Polski startup technologiczny Hyper Poland przeprowadził udaną rundę finansowania poprzez brytyjską platformę crowdfundingu udziałowego ...

Sony zamyka fabrykę w Chinach. To nie przez wojnę handlową

Japoński koncern Sony poinformował, że zamyka fabrykę w Pekinie i przenosi produkcję do Tajlandii. ...

Wycieków danych będzie przybywać

Cyberprzestępcy w swoich atakach coraz częściej wykorzystują zaawansowane algorytmy. Portal USA Today zatytułował opublikowany ...

Wcielisz się w księdza lub złodzieja. Symulatory znad Wisły podbijają serca graczy

Popyt na gry z tego segmentu szybko rośnie. Możemy wcielić się w budowlańca, księdza, ...