5G przyspieszy rozwój gospodarki

mat.pras.

W Polsce nowa technologia pomogłaby rozwiązać problem wysokich kosztów budowy szerokopasmowego internetu na obszarach wiejskich – mówi Tonny Bao, dyrektor zarządzający Huawei Polska.

Dużo mówi się ostatnio o technologii 5G. Jakie korzyści dadzą sieci komórkowe nowej generacji, że jest to takie ważne i budzi wiele kontrowersji?

5G umożliwia szybszy przepływ danych i daje większą pojemność przy mniejszych opóźnieniach przesyłu. Dzięki temu jesteśmy w stanie oferować szereg innych technologii, takich jak HD 4K, rzeczywistość rozszerzona i wirtualna czy autonomiczne samochody. Pracujemy przy tym cały czas nad nowymi możliwościami i usługami. Zapotrzebowanie na sieć 5G bowiem zwiększa się szybko w związku z popularyzacją internetu rzeczy. Komunikacja odbywać będzie się nie tylko między ludźmi, ale też ludźmi i urządzeniami oraz samymi urządzeniami. 5G będzie ogromnym wsparciem nie tylko dla konsumentów, ale przede wszystkim dla firm oraz administracji państwowej. Zdecydowanie przyspieszy dynamikę rozwoju gospodarki cyfrowej. Do 2035 r. rynek technologii ICT (telekomunikacja i informatyka – red.) ma wygenerować 3,5 bln dol. przychodu. Szacuje się, że na świecie dzięki temu powstanie 22 mln nowych miejsc pracy.

Gdzie w tym roku można spodziewać się największych przetargów 5G na świecie? W których weźmiecie udział?

W tym roku będzie dużo takich przetargów na świecie, w tym także w zachodniej Europie – m.in. w Niemczech, we Francji, Włoszech i w Norwegii. Podobny przetarg odbędzie się też w Chinach. Huawei zamierza uczestniczyć w nich wszystkich. W wielu krajach rozpoczęliśmy już wprowadzanie 5G. Dostarczyliśmy już ponad 25 tys. stacji bazowych w krajach takich jak m.in. Wielka Brytania, Portugalia, Finlandia, Włochy, Niemcy.

CZYTAJ TAKŻE: Bez Huawei sieć 5G powstanie, ale może być droższa

Czy jesteście w stanie podołać tak licznym przetargom w różnych częściach świata?

Huawei jest największym dostawcą infrastruktury telekomunikacyjnej na świecie, w tym rynku 5G. Co ważne, 5G to technologia ewolucyjna, a nie rewolucyjna, czyli jest w pełni oparta o 4G. Dlatego jesteśmy w stanie podołać tym wyzwaniom. Mamy już 30 podpisanych kontraktów na 5G, z czego 18 w Europie. Mamy więc w tym zakresie ogromne doświadczenie, wyprzedzając innych. Niektórzy eksperci twierdzą, że Huawei jest od 12 do 18 miesięcy przed rozwiązaniami konkurencji, jeśli chodzi o tę technologię.

Dziesięć lat temu stacja bazowa instalowana na dachu budynku była mniej więcej wielkości lodówki. Trzeba było płacić znacznie więcej za czynsz, utrzymanie i prąd. Teraz łatwiej takie urządzenia zainstalować i mniejsze są koszty ich utrzymania

Konkurenci narzekają, że ciężko im konkurować z wami cenowo. Jak to robicie, że macie najniższe koszty?

Po pierwsze, nigdy nie mówiliśmy, że mamy najtańszy sprzęt. Przede wszystkim naszą podstawową przewagą nie są ceny, ale dobra oferta i nowoczesna technologia. Po drugie, trzeba pamiętać, że w przypadku stacji bazowych operator płaci nie tylko za sam sprzęt, ale też za logistykę, transport, montaż czy energię. I w takim ujęciu nasza całościowa oferta plasuje się najlepiej pod względem kosztów.

CZYTAJ TAKŻE: Huawei zwolnił pracownika podejrzanego o szpiegostwo w Polsce

Dziesięć lat temu stacja bazowa instalowana na dachu budynku była mniej więcej wielkości lodówki. Trzeba było płacić znacznie więcej za czynsz, utrzymanie i prąd. Teraz łatwiej takie urządzenia zainstalować i mniejsze są koszty ich utrzymania. To wszystko przekłada się na ceny usług telekomunikacyjnych, na które wszyscy konsumenci, również polscy, są mocno wyczuleni. Wydatki na usługi telekomunikacyjne i smartfony są tu najniższe w Europie. A w ciągu dziesięciu lat ten koszt został zredukowany o 55 proc.

Skoro koszty sprzętu spadają, to skąd tak wysokie szacunki analityków dotyczące budowy sieci 5G? Opiewają one na 10–20 mld zł. Stąd też jeden z pomysłów, by nie budować kilku sieci jak w przypadku GSM, a tylko jedną ogólnopolską.

Mamy tu kilka czynników. Po pierwsze, 5G jest technologią nową. Kiedy wprowadzana jest jakakolwiek nowa technologia, jej koszt zawsze będzie wyższy od starszej. Stacje bazowe są, co prawda, mniejsze, ale by zapewnić podobny zasięg, trzeba ich zamontować dużo więcej ze względu na wyższe pasmo częstotliwości, na którym pracują. Dlatego niezwykle ważne jest, byśmy mieli na rynku pełną konkurencyjność, gdyż tylko taka pozwoli obniżyć koszty inwestycji, pozwoli na szybki rozwój sieci, da większe możliwości przesyłu i niższy koszt dla konsumenta.

Polska rozpoczęła wprowadzanie sieci 4G w roku 2012, ale jeszcze na tę chwilę zasięg, dostępność i różnorodność tych usług cały czas rośnie. To proces ewolucyjny związany z doskonaleniem usługi i rozpisany na lata. Podobnie będzie w przypadku 5G

W Polsce konkurencja jest silna i dlatego koszt sprzętu też jest niski w porównaniu z krajami, gdzie takiej konkurencji nie ma. To korzystne nie tylko dla rynku telekomunikacyjnego, ale też innych gałęzi gospodarki.

Jak długo mogłaby potrwać budowa i kto byłby odbiorcą usług 5G?

Polska rozpoczęła wprowadzanie sieci 4G w roku 2012, ale jeszcze na tę chwilę zasięg, dostępność i różnorodność tych usług cały czas rośnie. To proces ewolucyjny związany z doskonaleniem usługi i rozpisany na lata. Podobnie będzie w przypadku 5G. Na obszarach miejskich, gdzie mamy wysoką gęstość zaludnienia, 5G doskonale rozwiązuje problem braku wystarczającej pojemności sieci i należytej prędkości przesyłu.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy nie chcą wykluczać Huawei z 5G. Brytyjski think tank: To naiwność

W Polsce nowa technologia pomogłaby też rozwiązać problem wysokich kosztów szerokopasmowego internetu na obszarach wiejskich. Tu budowa łączy światłowodowych i dociąganie ich do każdego domu to duże kwoty, a dzięki 5G dostęp do internetu będzie tańszy. Dlatego jestem przekonany, że 5G w Polsce może najpierw pojawić się na obszarach wiejskich jako uzupełnienie 4G. Nasze rozwiązania w tym zakresie są kompleksowe i jesteśmy w stanie dopasować je pod konkretne potrzeby kraju. To dałoby też szybszy zwrot z inwestycji. Chciałbym podkreślić, że biorąc pod uwagę duży udział naszego sprzętu u polskich operatorów i możliwość jego wykorzystania jako bazy do budowy 5G, moglibyśmy zaoferować 5G taniej i szybciej.

Tyle że Huawei jest na celowniku Waszyngtonu, który chce zablokować przed nim rynek amerykański. USA, które też naciskają sojuszników, by nie kupowali sprzętu 5G od firmy, ostrzegając, że może ona dostarczać dane wywiadowcze chińskiemu rządowi.

Przede wszystkim nie mamy problemów w USA, bo akurat tam nie prowadzimy działalności w zakresie 5G. Co do potencjalnego zmuszania sojuszników przez Waszyngton – jedyne informacje, jakie mamy, pochodzą z doniesień medialnych, a nie są poparte dowodami. Takie działania są poza naszą jurysdykcją, wpływem, natomiast absolutnie nie powinny być tolerowane. Prawda jest taka, że dzięki oferowaniu rozwiązań wysokiej jakości i dobrej realizacji kontraktów wypracowaliśmy zaufanie wielu klientów, zarówno komercyjnych, jak i rządowych na całym świecie. A działamy już w 170 krajach.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie coraz mocniej cisną Huawei

Działamy na rynku światowym od 30 lat i operatorzy zawsze wypowiadali się na temat bezpieczeństwa sieci dostarczanych przez Huawei z uznaniem. W kontekście cyberbezpieczeństwa na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat nigdy nie było żadnych skarg na naszą działalność. Jestem więc przekonany, że wszyscy gracze na tym rynku, w tym administracja rządowa, będą podejmować rozsądne decyzje w oparciu o fakty.

Skąd ta niechęć Waszyngtonu? Czy Huawei stał się po prostu zbyt wielki?

Też chcielibyśmy wiedzieć, dlaczego jako firma wiodąca w technologii 5G jesteśmy obiektem takich ataków. Co do rzekomej działalności wywiadowczej, już rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych powiedział jasno i zdecydowanie, że chiński rząd nigdy nie wysuwał żadnych żądań wobec takich firm i nie ma zresztą prawa tego robić. Jesteśmy firmą prywatną, a nie państwową, nasze akcje mają pracownicy. Połowa przychodów pochodzi z zagranicy. Zgoda na współpracę z wywiadem byłaby dla nas zabójcza.

CZYTAJ TAKŻE: Huawei pokazał smartfon ze składanym ekranem i z 5G

Jakie byłyby konsekwencje wykluczenia was przez rząd z przetargu?

Straty dla Polski byłyby poważne. Pomagamy polskim operatorom w zapewnieniu najlepszej sieci, najlepszych usług i najbardziej konkurencyjnych kosztów. Wykluczenie Huawei oznacza powstrzymanie innowacji, pozbycie się ze strony Polski przewagi technologicznej, a także opóźnienie procesu cyfryzacji nawet do dwóch lat. Szacujemy, że będzie to oznaczać również wyższe koszty, co najmniej 8,5 mld euro.

Skąd akurat taka kwota?

Składają się na nią straty operacyjne związane z kosztem sprzętu. Kolejna rzecz to konsekwencje braku silnej konkurencji, oznaczające wyższe ceny dla gospodarki i konsumentów. Po trzecie, dochodzą do tego opóźnienia w transformacji cyfrowej kraju. Tak jak już wspomniałem, inne firmy nie są w stanie zaoferować technologii 5G tak szybko. Mam jednak nadzieję, że – patrząc na doświadczenie rządu i jego plany – do takiej niezrozumiałej sytuacji nie dojdzie i będziemy mogli dalej przyczyniać się do rozwoju Polski. A rząd ma w tym względzie ambitne plany rozwojowe.

Rozmawiał Paweł Rożyński

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Bezpłatny internet dla szkół

„100 Mega na 100-lecie odzyskania niepodległości” – to hasło programu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Ponad ...

W Warner Bros szklany sufit finansowy dla kobiet. Nawet jeśli tworzą hity

Scenarzystka „Bajecznie bogatych Azjatów” zrezygnowała z pracy nad drugą częścią tej hitowej produkcji. Powodem ...

Porozmawiasz ze smartfonem po polsku

Biznes dostaje całkowicie nowe narzędzie do komunikacji ze światem – po erze telefonów i ...

Najbardziej prestiżowa uczelnia techniczna zrywa z firmami z Chin

Massachusetts Institute of Technology (MIT) zdecydował się zakończyć współpracę z chińskimi firmami telekomunikacyjnymi Huawei ...

Cyfrowi tłumacze z Polski to hit. Firma z Krakowa ma 70 proc. unijnego rynku

Spółka Vasco z Krakowa, kierowana przez Macieja Góralskiego, wyrasta na giganta rynku elektronicznych tłumaczy. ...

Zhakują mózg dla okupu

W nieodległej przyszłości cyberprzestępcy będą mogli wykorzystywać implanty pamięci do szpiegowania, kradzieży oraz zmieniania ...