Gwiazdy internetu mają w Polsce swoją stolicę

Polskie gwiazdy internetu przyciągnęły niedawno do Tauron Areny w Krakowie ponad 20 tys. fanów, głównie młodego pokolenia. Dla tych odbiorców tradycyjna telewizja przestała być atrakcyjna. Interesujące treści znajdują online na kanałach takich twórców, jak np. „Rezi” czy „Friz”
mat. pras.

Znani aktorzy czy muzycy często nie są w stanie równać się z popularnością online’owych twórców. Youtuberzy, tiktokerzy i instagramerzy są w stanie przyciągać tysiące fanów.

Influencerzy, czyli mający rzeszę wiernych widzów twórcy internetowi, publikujący zdjęcia i filmy na Instagramie i YouTubie, streamujący gry na Twitchu czy występujący w podbijającej rynek aplikacji TikTok, to fenomen. Wciąż jednak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z popularności gwiazd cyfrowego świata.

Najmłodsze pokolenia więcej czasu spędzają obecnie „w smartfonie” czy przed ekranem komputera, niż słuchając radia czy oglądając telewizję. I to właśnie tam dziś koncentrują się ich myśli i serca. O skali tego zjawiska w Polsce może świadczyć zorganizowany niecały miesiąc temu MeetUp 2019. Tauron Arena Kraków, w której odbywała się impreza integrująca rodzimych twórców internetowych i ich fanów, pękała w szwach.

CZYTAJ TAKŻE: Bogaty świat polskich internetowych gwiazd

– Osiągnęliśmy imponującą frekwencję – na miejscu pojawiło się ponad 20 tys. osób – podkreśla Tobiasz Wybraniec, prezes GetHero, agencji influencer marketingu, organizatora MeetUp.

Kraków sercem świata influencerów

MeetUp to największe w Polsce wydarzenie w tej kategorii eventów i jedna z największych tego typu imprez w Europie. Tegoroczna edycja przyciągnęła do stolicy Małopolski tłumy nastolatków z całego kraju. Współorganizatorem imprezy już po raz trzeci został Urząd Miasta Krakowa.

W sumie w trakcie tego wydarzenia w Tauron Arenie Kraków, gdzie impreza organizowana jest już od 2017 r., pojawiło się ponad 250 znanych i lubianych youtuberów oraz tzw. tiktokerów. Przy aplauzie tłumów na scenie pojawiły się takie znane postaci mediów społecznościowych, jak mający ponad 3,6 mln fanów Remigiusz „Rezi” Wierzgoń, Karol „Friz” Wiśniewski (ponad 2,8 mln subskrybentów) ze swoją ekipą: „Trombą”, „Mini Majkiem” i „Wujkiem Łukim”, a także Weronika „Wersow” Sowa, Tomasz „Gimper” Działowy, Marlena Sojka, Kuba Norek czy Paweł Svinarski (kanał „Dla pieniędzy”). Widzowie w czasie wydarzenia mogli nie tylko zobaczyć ulubionych twórców internetowych, znanych dotychczas wyłącznie z sieci, ale także porozmawiać z nimi, dostać autograf czy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.

Fani śledzący swoich idoli w mediach społecznościowych szczególnie cenią sobie ich autentyczność
mat. pras.

– Wysoka frekwencja, duże zainteresowanie mediów tradycyjnych oraz imponujące zasięgi w mediach społecznościowych najlepiej dowodzą sukcesu tegorocznej edycji – podkreśla Paweł Kowalczyk, wiceprezes agencji GetHero.

Potwierdzają to statystyki: 24,3 mln kontaktów użytkowników mediów społecznościowych z treściami dotyczącymi wydarzenia (o jedną czwartą więcej niż w ub.r.), 9,1 mln osób, do których dotarły posty o imprezie, i wyliczony na 4,7 mln zł tzw. ekwiwalent reklamowy treści o MeetUp w mediach społecznościowych.

CZYTAJ TAKŻE: TikTok: Enklawa młodych warta miliardy

MeetUp to dziś wydarzenie nie tylko w skali krajowej. W Europie w tej kategorii eventów organizowane są jeszcze dwa wydarzenia o podobnym rozmachu. Pierwsze z nich to mający miejsce w Londynie Summer in the City. Jednak formuła tej imprezy ma trochę inny charakter, bliżej jest jej do targów niż do koncertu. Drugim, również organizowanym w Londynie jest VidCon. Warto dodać, że drugi europejski VidCon London odbył się w lutym 2019 roku, a impreza przyciągnęła ok. 13 tys. uczestników w ciągu czterech dni.

Rewolucja, o której wielu nie ma pojęcia

Skąd fenomen internetowych twórców? Tobiasz Wybraniec tłumaczy, że idolami starszego pokolenia były gwiazdy rocka, aktorzy, celebryci czy sławni sportowcy. Teraz, gdy dostęp do internetu jest czymś powszechnym, dla nastolatków inne osoby są inspiracją.

– Być może wpływ na to miał również fakt, że telewizja przez ostatnie dwie dekady nie zmieniła znacząco treści, jakie tworzy dla młodych ludzi. To co było ciekawe kiedyś, niekoniecznie sprawdza się dziś. Natomiast potencjał social mediów jest wykorzystywany przez młodych, pełnych ambicji i charyzmy twórców, którzy odpowiadają na potrzeby współczesnej młodzieży, dostarczając angażujące treści – kontynuuje prezes GetHero.

Subskrybenci kanałów stawiają nie tylko na interesujące ich treści, atrakcyjną formę przekazu, ale również na wiarygodność twórców

To pozwoliło influencerom zjednoczyć miliony widzów przed ekranami smartfonów czy laptopów.

Jak zauważa Paweł Kowalczyk, filmy tych najpopularniejszych twórców wyświetlane są nawet 15 mln razy w ciągu miesiąca, a w przypadku Friza, który jest numerem 1 polskiego YouTube’a, nawet 80 mln razy. – Starsze pokolenie również dostrzega tę rewolucję, jednak znaczna część społeczeństwa nie ma pojęcia o jej skali – podkreśla. – Pamiętam rozmowę z producentem telewizyjnym, którą odbyłem w sierpniu br. Gdy w trakcie spotkania wspomniałem o średnich statystykach Friza na każdym z jego filmów – 1,2 mln wyświetleń, a nawet produkcje przekraczające 4 mln odsłon – nie uwierzył – dodaje Kowalczyk.

CZYTAJ TAKŻE: Na polskim YouTube można nieźle zarobić

Subskrybenci kanałów stawiają nie tylko na interesujące ich treści, atrakcyjną formę przekazu, ale również na wiarygodność twórców. Tę ostatnią – jak mogłoby się wydawać – zachwiać może współpraca influencerów z markami promującymi się w mediach społecznościowych. Okazuje się jednak, że przekroczenie takiej granicy autentyczności byłoby dla youtubera czy instagramera swego rodzaju harakiri.

Liczy się wiarygodność

– Autentyczność to podstawa. Przez cały okres istnienia mojego kanału byłem wierny swoim przekonaniom, a także zainteresowaniom. To zresztą doskonale widać po filmach, które nagrywam – tłumaczy Remigiusz „Rezi” Wierzgoń.

Na początku nagrywał on przede wszystkim dla siebie, wtedy też najbardziej interesowały go gry komputerowe. W miarę upływu czasu zaczął interesować się kolejnymi tematami. – Ostatnio u mnie w mediach społecznościowych jest sporo jazdy na enduro. Oczywiście nadal gram w gry, dlatego powstał kanał „Rezi – Born To Be a Gamer”, aby rozdzielić gaming od treści, które trafiają do szerszego grona. A co do współpracy, to nie promuję marek, z których sam nie korzystam i w które nie wierzę. Zupełnie szczerze, to częściej zdarza mi się odmówić współpracy, niż się na nią zdecydować – kontynuuje nasz rozmówca.

CZYTAJ TAKŻE: Gwiazdy biją firmy na Instagramie

Podobnie uważa Łukasz Wojtyca, menedżer „Friza”: – Zdarza się, że trzeba zrezygnować ze współpracy z jakąś marką, aby pozostać w zgodzie z własnymi przekonaniami. Z reguły jednak partner czy sponsor stara się współpracować i zrozumieć twórcę. Ważne, aby nie mówić, że coś ci się podoba albo smakuje, gdy tak nie jest. Wtedy lepiej zrezygnować i spać spokojnie – przekonuje.

Jak zaznacza, w przypadku gdy influencer postanowi zlekceważyć te zasady, jego fani bardzo szybko go z tego rozliczą. Te wyjątkowe „relacje” między internetowymi gwiazdami a fanami w klarowny sposób opisuje Paweł Svinarski, który wskazuje, iż największą siłą influencerów jest zaufanie, jakie pokładają w nim jego odbiorcy.

– Milenialsi oraz przedstawiciele tzw. pokolenia Z zrezygnowali z mediów tradycyjnych m.in. dlatego, że pragnęli mieć kontrolę nad treściami, które konsumują, a jednocześnie uciekali przed nachalnymi reklamami. Wartością influencerów jest w dużej mierze autentyczność – wyjaśnia Svinarski. – Ich odbiorcy są wyjątkowo wyczuleni na fałsz, równolegle traktując influencerów jako największe autorytety zaraz po swoich rodzicach – przekonuje autor kanału „Dla pieniędzy”.

Boom i popularność internetowych twórców w naszym kraju to wyjątkowe zjawisko. Eksperci nie mają wątpliwości, że influencerzy weszli już do tzw. mainstreamu branży rozrywkowej. – Dostarczają swoim odbiorcom treści, które są formą rozrywki. Jedyna różnica jest taka, że przyjmuje ona formę wideo, a dystrybucja odbywa się w mediach społecznościowych. Jednak pod koniec dnia to wciąż forma rozrywki, której zasięgi dystansują o kilka długości wiele innych tradycyjnych form przekazu, do których przyzwyczajone jest starsze pokolenie – podsumowują twórcy agencji GetHero.

OPINIA

Robert Piaskowski
pełnomocnik prezydenta miasta Krakowa ds. kultury

Internet jest dla nas bardzo ważnym kanałem komunikacji, integracji społecznej, a także promocji miasta. Śledzimy rozwój tego narzędzia i wykorzystujemy jego zmieniające się możliwości, stąd zaangażowanie Krakowa w przedsięwzięcia takie jak MeetUp. Kraków to miasto dziedzictwa, miasto uniwersyteckie, miasto kreatywności i nowoczesnych
usług biznesowych, ale też miasto festiwali oraz gastronomii. Wszystkie te narracje traktujemy jako komplementarne, wierząc, że w epoce wyczerpania się tradycyjnych surowców i źródeł energii to kreatywność mieszkańców, ich wspólnotowa siła i współpraca decydować będą o przewagach i zdobywaniu pozycji globalnych liderów. Dotyczy to przestrzeni zarządzania, ekologii, ekonomii społecznej, a także kultury. Dlatego trzeba docierać na wszelkie sposoby do tak wymagających grup odbiorców, jak młodzi ludzie
– nazywani dziś często pokoleniem YouTube’a, dla których wszystko jest możliwe, którzy widzą świat realny i wirtualny, są twórczy i krytyczni. Mamy świadomość, jak ważny jest dla nich internet, media społecznościowe i osoby kreujące świat wirtualny. Dlatego wykorzystujemy
i będziemy wykorzystywać ciekawe inicjatywy, na przykład takie jak MeetUp, do komunikacji z różnymi grupami odbiorców naszych działań oraz do promocji miasta.

Materiał powstał we współpracy z agencją Gethero

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Operatorzy komórek boją się wykluczenia chińskich dostawców

Europejscy operatorzy łączności komórkowej ponieśliby dodatkowe koszty 55 mld euro, gdyby doszło do zakazu ...

„Mulan” miała być hitem. Wirus zniszczył premierę

Remake popularnej kreskówki Disneya „Mulan” o chińskiej wojowniczce miał być hitem w Chinach. Koncern ...

Co oglądamy, słuchamy i czytamy w trakcie pandemii? Najnowsze dane

Empik, który za pośrednictwem aplikacji Empik Go umożliwia stały dostęp do wirtualnych książek, zbadał ...

PlayStation zyskało ponad 2 mln graczy. Dzięki epidemii

Sony korzysta na izolacji związanej z koronawirusem – zamknięci w domach coraz chętniej sięgają ...

Huawei zaskoczył. Zaatakuje nowy rynek

Chiński gigant w ostatnich latach zdobył wiodącą pozycję na rynku smartfonów i teraz planuje ...

Korea Północna ma już własną konsolę do gier. I nie tylko

Samowystarczalność kraju rządzonego przez Kim Dzong Una dotyczy również rozrywki. Dlatego zamiast stawiać na ...