Stefan Batory oczarował amerykańskich fryzjerów. I Nergala

Z Booksy korzysta sieć barbershopów należąca do Adama "Nergala" Darskiego (na zdjęciu)
Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Startup, który opracował jedną z popularniejszych aplikacji do rezerwacji wizyt m.in. w salonach kosmetycznych i fryzjerskich, umocni swoją pozycję w USA. Dostał właśnie zastrzyk gotówki.

Spółka Booksy, założona przez Konrada Howarda i Stefana Batorego, a więc twórców popularnej aplikacji taksówkarskiej iTaxi, właśnie sfinalizowała największą w swojej historii rundę finansowania. Startup, który rozwija usługi w branży „beauty”, otrzymał od międzynarodowego grona inwestorów, w tym od Piton Capital, Enern i Manta Ray (fundusz Sebastiana Kulczyka), aż 115 mln zł. Pieniądze mają pomóc firmie w rozwoju zarówno w rozwoju na rodzimy rynku nad Wisłą, jak i dynamiczne wyjście w świat, gdzie już Booksy ma ugruntowane przyczółki.

Booksy zgarnia miliony na ekspansję

W startupie tłumaczą, że pozyskane fundusze posłużą m.in. umacnianiu pozycji lidera w Stanach Zjednoczonych. Tam idea wirtualnej platformy, dzięki której miliony klientów mogą rezerwować wizytę online u swojego ulubionego fryzjera, kosmetyczki czy barbera, o dowolnej porze dnia i nocy, jest szczególnie perspektywiczna. W USA rynek usług beauty wart jest blisko 100 mld dol., ale wciąż mniej niż 5 proc. usług rezerwowanych jest online. Jednocześnie już teraz Booksy jest jedną z najczęściej pobieranych aplikacji w kategorii lifestyle i posiada więcej aktywnych użytkowników niż jakakolwiek inna aplikacja dla branży beauty. Tylko w sierpniu br. przez Booksy umówiono globalnie 2,6 mln wizyt o tzw. zannualizowanej wartości ponad 710 mln dol. To dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Założyciele startupu Booksy Konrad Howard i Stefan Batory (po prawej)
mat. pras.

Nic dziwnego, że w projekt Howarda i Batorego uwierzyły nie tylko wymienione wcześniej fundusze, ale również m.in. inwestorzy z Industry Ventures i XG Ventures oraz liczni aniołowie biznesu, jak np.: Chris Guzowski, Haanes Graah (wiceprezes Revoluta), czy Rohan Monga (b. członek zarządu Go-Jek) i Zach Coelius (CEO Triggit).

Jak podkreśla ten ostatni, choć pomysł rezerwowania usług online w tej branży może wydawać się prosty, do tej pory żadna inna firma nie zbudowała na tym rynku platformy typu marketplace, która odniosłaby sukces. – Aż do teraz – zaznacza Coelius, nazywany w branży „zaklinaczem jednorożców”.

CZYTAJ TAKŻE: Goldman Sachs wsparł ekspansję polskiego startupu. Będzie o nim głośno

– Wierzę, że Booksy jest gotowe stać się największą na świecie platformą dla przedsiębiorców, których biznes opiera się na wizytach klientów – kontynuuje inwestor w polskim startupie.

Co łączy fryzjera Obamy i „Nergala”?

Dzięki aplikacji mobilnej i platformie internetowej już ponad 5 mln klientów na całym świecie rezerwuje wizyty online za pośrednictwem Booksy. Ponad 300 tys. usługodawców korzysta z takiego narzędzia, które wyposażone jest w wirtualny kalendarz, system do zarządzania salonem, czy dodatkowe funkcje jak przedpłaty za wizyty.

CZYTAJ TAKŻE: Zimny prysznic dla rządu. Polskie startupy cienko przędą

– Właściciele małych firm są filarem gospodarki. Naszą misją jest wspieranie ich w rozwijaniu biznesu i pomaganiu w codziennych obowiązkach związanych z prowadzeniem kalendarza i zarządzaniem wizytami – komentuje Stefan Batory, prezes Booksy.

W Ameryce już teraz Booksy jest jedną z najczęściej pobieranych aplikacji w kategorii lifestyle

Jak wyjaśnia, w Polsce serwis rezerwacyjny odnotowuje na trzykrotny wzrost przychodów rok do roku. – Zannualizowana wartość transakcji na platformie, nazywana również GMV, w sierpniu br. wyniosła 390 mln zł. To ponad 2,5-krotny wzrost w porównaniu do poprzedniego roku – tłumaczy Batory. I wskazuje, że przychody z płatnego promowania salonów na platformie są już natomiast ponad 4,5 razy wyższe niż przed rokiem.

CZYTAJ TAKŻE: Polski startup wesprze piłkarską reprezentację nr 1 na świecie

Za sukcesem spółki stoi zespół menedżerów, którzy pracowali m.in. dla gigantów, jak Google, Amazon, czy Wonga. Ostatnio kadrę wzmocniły Dorota Machaj (wcześniej partner w McKinsey), która zajmie się kreowaniem długofalowej koncepcji rozwoju spółki, oraz Anna Wróbel (związana była m.in. z PZU).

Niedawno Booksy nawiązało też współpracę z marką Salon Expert L’Oreal Professionnel posiadającą sieć ponad 900 salonów w Polsce. Z Booksy korzystają też prywatny fryzjer Baracka Obamy, stylistka Beyoncé i sieć barbershopów należąca do Adama „Nergala” Darskiego.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rzeź na rynku smartfonów. Takiego spadku jeszcze nie było

Epidemia koronawirusa nie pozostała bez wpływu na sprzedaż telefonów komórkowych. Popyt na nie w ...

Australijska „farma” polskich drukarek

Limelite, australijski producent oświetlenia, sięga po drukarki 3D marki Zortrax. Sprzęt olsztyńskiej firmy wykorzystuje ...

Hakerzy chcą pomóc szpitalom. Ruszyła produkcja

Warszawski Hackerspace uruchomił szybką linię produkcyjną przyłbic ochronnych dla placówek medycznych. Do Poznania wysłano ...

Wielka sieć supermarketów stworzy własną kryptowalutę

Walmart złożył w amerykańskim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych wniosek o opatentowanie nowej wirtualnej ...

Kłopoty Facebooka. W USA chcą zablokować fuzję jego serwisów

Amerykańska Federalna Komisja Handlu może pokrzyżować plany Marka Zuckerbega, który chce połączenia swoich platform ...

Polska „fabryka patentów” skończy z bolesnymi zastrzykami

Biotts – innowacyjna spółka z Wrocławia – rozwija autorskie receptury leków w obszarze onkologii, ...