Śląska firma podbija świat IT razem z Microsoftem

Marcin Białożyt, prezes Senetica, zbudował świetnie prosperujący biznes IT w czasach, gdy inni bankrutowali.
Mat. pras.

Wyrośli na kryzysie finansowym oraz inspiracji Doliną Krzemową. Dziś to już gracz globalny i jeden z największych partnerów Microsoftu w Europie. Ale to nie koniec ekspansji spółki Marcina Białożyta.

Senetic, rodzimy startup, o którym wiele osób w Polsce zapewne nie słyszało, to przykład skutecznej ekspansji zagranicznej. Spółka prowadzi sprzedaż sprzętu i usług IT oraz rozwiązań chmurowych w ponad 150 krajach, posiada oddziały na blisko 30 rynkach (niedawno uruchomiła w Turcji), a wkrótce rozpocznie dostawy hardware’u m.in. do Indii czy Singapuru. A zaczęło się niepozornie.

Niemiecka wpadka

W czasie kiedy na świecie w 2008 r. rozpoczął się kryzys zapoczątkowany upadkiem Lehman Brothers, a firmy ogłaszały bankructwa i zwalniały tysiące pracowników, młody przedsiębiorca z Katowic uruchomił sklep internetowy ze sprzętem IT. – W 2009 r. pozyskałem do współpracy kilku zaufanych dostawców rozwiązań informatycznych i uruchomiłem sklep internetowy GNC.pl. Od zawsze interesowałem się inżynierią IT, inspirowały mnie firmy z Doliny Krzemowej – wspomina początki Marcin Białożyt, prezes i założyciel firmy Senetic.

CZYTAJ TAKŻE: Polski eko-startup na podium międzynarodowego konkursu

W pierwszym roku działalności firma wygenerowała obrót w wysokości 800 tys. zł. Kolejne lata były imponujące – obroty rosły do 7, a potem 33 mln zł. Jak wyjaśnia Białożyt, jednym z czynników, który zadecydował o sukcesie, była udana kampania AdWords.

– O ile w obecnych czasach reklama w wyszukiwarkach jest standardowym działaniem, o tyle dekadę temu po tego typu narzędzia sięgali nieliczni polscy przedsiębiorcy – tłumaczy prezes śląskiego startupu.

Spółka prowadzi sprzedaż sprzętu i usług IT oraz rozwiązań chmurowych w ponad 150 krajach

Początkowo firma oferowała sprzęt Cisco, HP oraz oprogramowanie Adobe i Symantec. Później portfolio było sukcesywnie rozszerzane. Przełomem było wprowadzenie do oferty produktów Microsoftu, co otworzyło Marcinowi Białożytowi drzwi do sektora publicznego. – Już w 2010 r. ruszyliśmy na podbój rynków zagranicznych, uruchamiając swój oddział w W. Brytanii – mówi założyciel Senetic.

CZYTAJ TAKŻE: Budowa domu w 13 godzin? Tak. Z drukarki 3D

W ciągu dekady rozwinął on sprzedaż niemal na całym świecie. Ma odziały w 27 krajach. Ale nie zawsze szło jak po maśle. Senetic chciał rozpocząć swoją zagraniczną ekspansję od Niemiec. Pierwsze podejście zakończyło się jednak fiaskiem.

– Rynek naszych zachodnich sąsiadów okazał się hermetyczny, a początkowo nie potrafiliśmy sprostać miejscowej konkurencji – zauważa Białożyt.

Dużo łatwiej poszło na Wyspach, a potem w Rumunii, Hiszpanii i Włoszech.

Lokalni pracownicy źródłem sukcesu

Senetic coraz częściej jest zauważany przez rodzimych oraz zagranicznych ekspertów. Firma znalazła się m.in. na liście Ones to Watch – European Business Awards 2019. A jak wskazuje Adrian Tripp, dyrektor generalny European Business Awards, firmy wybrane jako Ones to Watch są bardzo inspirujące, odnoszą liczne sukcesy na arenie międzynarodowej i wyróżniają się dynamicznym rozwojem.

CZYTAJ TAKŻE: Polska firma zwalcza najgroźniejszy gang świata MS-13

W najbliższym czasie Senetic planuje rozpocząć sprzedaż sprzętu IT w Brazylii, Indiach, Meksyku, Rosji, Singapurze. Firma otworzyła w wymienionych krajach lokalne oddziały i wdraża platformy sprzedażowe. Trwa też rekrutacja pracowników.

– Reklama w Google czy mediach społecznościowych jest potrzebna, aczkolwiek najważniejsze jest stworzenie lokalnych zespołów handlowych. To one budują zasięg i zaufanie do marki – wyjaśnia prezes Senetica. – Swoją pozycję rynkową uzyskujemy przede wszystkim dzięki wartościowym pracownikom, którzy przychodzą do nas z dużych lokalnych firm IT – kontynuuje.

To właśnie tajemnica sukcesu śląskiego startupu. Jak dodaje nasz rozmówca, to bowiem właśnie oni wnoszą potrzebne know-how do uruchomienia sprzedaży.

CZYTAJ TAKŻE: Stefan Batory oczarował amerykańskich fryzjerów. I Nergala

W 2018 r. Senetic osiągnął przychód w wysokości 340 mln złotych, z czego aż 75 proc. wygenerowała sprzedaż poza granicami naszego kraju. Największe wpływy firmie przynoszą oddziały we Francji, Włoszech, W. Brytanii oraz Hiszpanii. Senetic finalnie znalazł też sposób na rynek niemiecki, gdzie w ciągu ostatnich dwóch lat udało mu się dwukrotnie zwiększyć obroty. Dynamicznie rozwija się też w Izraelu (roczny wskaźnik wzrostu przychodów wynosi 30 proc.). – Dziś Senetic to jeden z największych partnerów Microsoftu w Europie – podsumowuje Marcin Białożyt.

Starania firmy w zakresie rozwoju i sprzedaży rozwiązań chmurowych zauważa Microsoft. Senetic podczas październikowej konferencji Microsoft ONE 2019 otrzymał tytuł najlepszego partnera w kategorii Cloud Service Provider (CSP).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ruszyły testy sieci 5G T-Mobile Polska w Warszawie. Co w nich wyjątkowego?

Start testów sieci komórkowej nowej generacji 5 w stolicy Polski ogłosili w piątek wieczorem ...

Internet to nie dżungla. Wielka Brytania walczy z hejtem

Jako pierwszy kraj w Europie Wielka Brytania ma projekt ustawy, która wprowadzi bardzo mocne ...

Levandowski musi zapłacić Google 179 mln dol. kary. Za kradzież tajemnic

Anthony Levandowski, mający polskie korzenie były inżynier Waymo, należącego do Google’a startupu, który jest ...

W sieci ujawniono wyciek kont e-mail i haseł do nich na niespotykaną skalę

Na stronie Have I Been Pwned opisano bezprecedensowe zdarzenie, które wdrapało się na pierwsze ...

Chińskie naklejki rozbroiły sztuczną inteligencję Tesli

Przeprowadzenie ataku mającego na celu zmylenie sztucznej inteligencji okazuje się łatwiejsze niż można byłoby ...

Google ani myśli płacić twórcom

Francja jako pierwsza próbowała zmusić giganta do płacenia wydawcom prasy za wyświetlanie ich artykułów ...