Netflix ratuje legendarne kino. Tilda Swinton: Wybudujcie całą sieć

Netflix uratował od zamknięcia kino Paris Theater na Manhattanie. 71 lat temu otwierała je sama Marlena Dietrich
Netflix

Netflix przejął słynne kino na Manhattanie. Paris Theater znajduje się naprzeciwko hotelu Plaza i jest ostatnim w Nowym Jorku kinem z tylko jedną salą.

Kiedy w 1948 roku Paris Theater otwierano z pompą, wstęgę przecinała sama Marlena Dietrich. Wtedy było to nie tylko najnowocześniejsze kino na Manhattanie, ale też mające ambicje artystyczne: wyświetlano w nim często filmy europejskich reżyserów, takich jak Franko Zeffirelli czy Federico Fellini. Niestety, w sierpniu tego roku kino zostało zamknięte jako nierentowne. I wtedy Netflix postanowił je uratować. Od 6 listopada Paris Theater znów działa – będą w nim wyświetlane filmy oraz odbywały się imprezy i przedstawienia teatralne.

CZYTAJ TAKŻE: Boom na płatne serwisy z serialami. Netflix i Cyfrowy Polsat Go na czele

Obecnie w kinie wyświetlana jest najnowsza produkcja Netflixa „Historia małżeńska” („Marriage Story”) ze Scarlett Johansson i Adamem Driverem w rolach głównych.

„Kultowy kinoteatr pozostanie otwarty i stanie się domem dla specjalnych wydarzeń, pokazów i premier kinowych Netflixa” – oświadczyła platforma na Twitterze.

Według portalu Deadline Netflix podpisał wieloletnią umowę na dzierżawę legendarnego kina. Wcześniej tylko okazjonalnie wynajmował różne kina, by urządzać pokazy swoich filmów pełnometrażowych, co jest niezbędnym warunkiem do zgłaszania ich do branżowych nagród. Deadline informował też, że Netflix rozważa kupno lub wynajem legendarnego Egyptian Theatre w Los Angeles.

CZYTAJ TAKŻE: Netflix: będzie drugi sezon Wiedźmina

Filmowy serwis postanowił nie ograniczać się do wykupywania licencji na popularne filmy i seriale oraz do produkcji własnych seriali, ale też konkurować z dużymi studiami filmowymi zarówno o widzów, jak i nagrody branżowe. Stąd premiery takich filmów, jak „Irlandczyk” w reżyserii Martina Scorsese z gwiazdorską obsadą Roberta De Niro, Ala Pacino i Joe Pesci, a także premiery kolejnych ambitnych filmów pełnometrażowych poza „Historią małżeńską”, takich jak „Nazywam się Dolemite” z Eddym Murphym jako znanym aktorem, piosenkarzem i producentem Rudym Rayem Moore’em, „Król”, którego scenariusz powstał na podstawie Szekspirowskich dzieł „Henryk IV” i „Henryk V”, oraz „Syn Ameryki”, którego scenariusz oparto na sztuce broadwayowskiej o międzyrasowej parze, która szuka swojego zaginionego syna Jamala.

CZYTAJ TAKŻE: Aktorzy zmartwychwstają. Kino przechodzi rewolucję

W przeszłości Netflix i jego produkcje nie miały łatwo. Steven Spielberg uznał platformę streamingową za niegodną prezentowania filmów do takich nagród, jak przyznawane przez Akademię Filmową Oscary. Doszło do tego, że na festiwalu w Cannes w 2017 roku część dziennikarzy wybuczała podczas pokazu film Netflixa „Okja” z Tildą Swinton w jednej z głównych ról. Aktorka powiedziała wtedy, że ma nadzieję, iż Netflix wybuduje na całym świecie sieć kin i pokaże wszystkim, że naprawdę jest zaangażowany w sztukę filmową.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Apple znów szokuje. Koncern uznał aneksję Krymu przez Rosję

Koncern z Cupertino, który stoi kultowymi sprzętami z logo nadgryzionego jabłka, wzbudziła właśnie gigantyczne ...

Ten pracodawca wie, kiedy uprawiasz seks

Amerykański koncern Activision Blizzard płaci pracownikom za używanie i dostęp do danych z aplikacji ...

Producenci gier złapali oddech

Pierwsze tygodnie roku obfitują w dobre informacje ze świata w tej branży. Nie pozostaje ...

Blockchain? Polska w tyle za Białorusią

Technologia blockchain to rewolucja, na którą Polska nie jest jeszcze gotowa. Brakuje odpowiednich przepisów. ...

Nowa bohaterka sieci. Po szlabanie na telefon tweetuje przez lodówkę

Wpisy nastolatki znanej na Twitterze jako Dorothy stały się viralowym hitem. Po tym jak ...

Technospecjały

Co dzień kolejne elektroniczne gadżety – od pięknych i użytecznych po dziwaczne i mało ...