Łowcy skórek. Na wirtualnych dobrach można nieźle zarobić

mat. pras.

Rodzima spółka SkinWallet stworzyła platformę do handlu przedmiotami z gier wideo, pozyskała ponad 3 mln zł na rozwój, a teraz zmierza na giełdę.

Jeszcze w tym roku na alternatywnym warszawskim parkiecie zadebiutować ma spółka stworzona przez Kornela Szwaję i Dawida Chomicza. Będzie to wyjątkowe wydarzenie, bowiem SkinWallet to pierwsza spółka z takim profilem działalności na NewConnect. Startup specjalizuje się w pośrednictwie w sprzedaży tzw. cyfrowymi dobrami. W praktyce umożliwia handel „skórkami”, bronią i innymi przedmiotami z takich gier wideo jak „Counter-Strike: Global Offensive” czy „Dota 2”. A to dopiero początek. Na platformie wkrótce pojawiać mają się kolejne tytuły (np. „Team Fortress 2” czy „H1Z1”), a firma planuje zagraniczną ekspansję. Na celowniku są Rosja, Turcja i Brazylia.

Zmiana modelu monetyzacji gier

SkinWallet rozpoczął już prace nad dokumentem informacyjnym związanym z wejściem na NewConnect. W ciągu kilku miesięcy ma nastąpić IPO. Natomiast już w styczniu startup pozyskał finansowanie w ramach oferty prywatnej. Do kasy firmy wpłynęło 3,4 mln zł.

Założyciele startupu Kornel Szwaja i Dawid Chomicz
mat. pras.

– Dzięki pozyskaniu finansowania będziemy mogli kontynuować dynamiczny wzrost skali biznesu, poprzez budowę platformy wymiany dóbr i usług bezpośrednio między graczami oraz dodanie nowych lokalizacji, które obejmują nie tylko tłumaczenie strony, ale również lokalną promocję, marketing i systemy płatności – tłumaczy Kornel Szwaja, prezes SkinWallet.

Z usług platformy korzystają głównie gracze ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec, ale również z Polski.

CZYTAJ TAKŻE: Nie tylko skórki. Polacy robią innowacyjny biznes na graczach

Startup świetnie rozpoczął 2020 r. Poza zdobyciem inwestorów osiągnął w styczniu rekordowe przychody – 814 tys. zł (o 15 proc. więcej niż w grudniu i aż 22 razy więcej niż rok wcześniej). To w dużej mierze efekt tego, że gra „Counter-Strike: Global Offensive” odnotowała w zeszłym miesiącu rekordowy miesiąc pod względem liczby graczy. Średnio w każdym momencie grało w nią ponad 0,5 mln osób na całym świecie, a w całym miesiącu liczba aktywnych graczy przekroczyła 19,5 mln. Taki wynik to konsekwencja ostatniej aktualizacji gry, która wprowadziła nowy tryb rozgrywki, nowe mapy i nowe „skórki” do broni, co zachęciło kolejne osoby.

Perspektywy dla serwisu, który służy do automatycznej wyceny i sprzedaży wirtualnych przedmiotów, są obiecujące

Eksperci wróżą startupowi sukces. – To ciekawy projekt, pierwszy na polskim rynku kapitałowym z dynamicznie rozwijającej się branży e-sportowej – ocenia Wojciech Iwaniuk, członek zarządu INC (ten dom maklerski przeprowadził styczniową ofertę prywatną spółki).

Perspektywy dla serwisu, który służy do automatycznej wyceny i sprzedaży wirtualnych przedmiotów, są obiecujące. Kornel Szwaja podkreśla bowiem, że rośnie znaczenie obrotu dobrami cyfrowymi, co jest następstwem zmiany modelu monetyzacji gier. – Coraz popularniejsze stają się produkcje typu free-to-play, czyli takie, które dostępne są za darmo, a zarabia się na różnego rodzaju ulepszeniach i zakupach w trakcie rozgrywki – wyjaśnia prezes SkinWallet.

Płatne usługi – od graczy dla graczy

Spółka, która w obecnej formule działa zaledwie od nieco ponad roku, mocno postawiła na nowe technologie. Wykorzystuje własne algorytmy, które pomagają doprowadzić do efektywnego połączenia pomiędzy sprzedającymi i kupującymi, wspierając płynność w obrocie dobrami cyfrowymi. Głównym wyróżnieniem na tle konkurencji jest możliwość natychmiastowej (automatycznej) wyceny i sprzedaży przedmiotów za gotówkę.

Jak zaznacza prezes Szwaja, automatyzacja procesu umożliwia zaoferowanie konkurencyjnych stawek. Choć SkiWallet konkurencji specjalnie obawiać się nie musi. Firma weszła w niszę, w której nie ma potentatów. To sektor mocno rozdrobniony. Co przy prognozach, według których wartość zakupów w grach wzrośnie z 30 mld dol. w 2018 r. do 50 mld dol. w 2022 r., przed operatorami podobnych platform otwiera potencjał wzrostu.

CZYTAJ TAKŻE: Zaskakujący raport: Na gry mocno skąpimy

SkinWallet ma plan, by jeszcze dynamiczniej wyważać te drzwi i nie wyklucza, iż zaoferuje nowe usługi świadczone przez graczy dla graczy, w obrębie danych tytułów. Jak tłumaczą nam w spółce, może to być choćby pomoc doświadczonego fana gier w przejściu jakiegoś trudnego poziomu czy zdobycie „na zamówienie” konkretnej nagrody w trakcie rozgrywki.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sony sprzedało już 100 mln konsol PlayStation 4

Niebiescy od debiutu PlayStation 4 w listopadzie 2013 roku sprzedali już 100 milionów sztuk ...

Żołnierz będzie jak Iron Man. Armia chce jetpacki

Człowiek unoszący się w powietrzu dzięki odrzutowemu plecakowi przestaje być już jedynie obrazem, jaki ...

Najgroźniejsi celebryci w internecie. Szukanie ich grozi wirusem

Wyszukując informacje w sieci o ulubionych celebrytach, możemy być narażeni na ataki cyberprzestępców i ...

Moda na smartfony dla graczy. Czy Nubia wygra?

Na europejskim rynku zadebiutuje w środę nowatorski telefon chińskiej marki Nubia. Model Red Magic ...

Robert Trętowski: Blockchain spędza sen z powiek starej gospodarce

Prawie wszystkie firmy technologiczne eksperymentują z blockchainem – mówi Robert Trętowski, wiceprezes zarządu Krajowej ...

Polski Booksy podbija świat. Rekordowe wsparcie od Amerykanów

70 mln dol. – tyle zebrała innowacyjna spółka założona przez Stefana Batorego. To największa ...