Strach przed koronawirusem. Kina mocno tną ceny

Bloomberg

Cena biletu na film 2D w większości multipleksów w Polsce spada do 15 zł. Kina twierdzą, że to nie przez koronawirusa, ale wpływu epidemii na wyniki nie wykluczają. Restauracje też. Te ostatnie liczą na sprzedaż internetową.

– Za tydzień we wszystkich kinach wprowadzimy jedną cenę biletu w wysokości 14,9 zł – zapowiada Tomasz Jagiełło, prezes Heliosa i członek zarządu Agory. To reakcja na ruchy konkurencji. W czwartek Cinema City poinformowało o zmianie cenników w całym kraju. Najtańszy bilet na seans 2D kosztuje teraz 15 zł (w Warszawie i okolicach 17 zł). Spadły też ceny biletów na seanse innego typu. – To nie jest promocja. Obniżka dotyczy wszystkich naszych kin oraz formatów – mówi Katarzyna Opertowska, dyrektor marketingu Cinema City Poland.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus miażdży kina. Kto na tym zyskuje

Firma ogłosiła zmiany dzień po tym, jak Ministerstwo Zdrowia poinformowało o pierwszym chorym na koronawirusa w Polsce. – Nie wprowadzamy tej zmiany spontanicznie, ale po wnikliwej analizie rynku. Teraz jesteśmy na nią gotowi – zapewnia Opertowska.

– To kolejna odsłona wojny cenowej – uważa Tomasz Jagiełło. Według niego zaczęło ją Multikino. Mariusz Spisz, prezes tej sieci, przyznaje, że obniża ona ceny od 2017 r. W części multipleksów bilety kosztują 14,9 zł.

Nawet James Bond nie dał rady koronawirusowi. Premierę kolejnej odsłony przygód agenta 007 przeniesiono na jesień. źródlo: YouTube, trailer

– Niższe ceny pozwalają nowym widzom na korzystanie z naszej oferty, a dotychczasowi przychodzą do kina częściej. W związku z tym nie wykluczamy kontynuacji tej dynamicznej polityki cenowej w tym roku – mówi Mariusz Spisz.

Helios odpowiedział do tej pory konkurencją cenową w 25 proc. kin. – Zaobserwowaliśmy zauważalny wzrost frekwencji w kinach, w których taka polityka została zastosowana, a jednocześnie rósł też rynek – mówi Tomasz Jagiełło. Szacuje, że średnia cena biletu, która w ub.r. według Boxoffice.pl wyniosła około 19 zł, w 2020 r. może obniżyć się o 5 zł, a do kin pójdzie o 10–15 proc. widzów więcej, jeśli obawy przed koronawirusem nie będą większe niż do tej pory.

Choć w miastach w restauracjach pustki, to sieci twierdzą, że negatywnych trendów nie obserwują. – Na razie nie obserwujemy spadku liczby klientów, ale liczymy się z możliwością zmniejszenia ruchu w centrach oraz lokalizacjach turystycznych. Utrzymuje się wysoka sprzedaż poprzez McDrive, rośnie zainteresowanie McDelivery – mówi Anna Borys-Karwacka, dyrektor ds. korporacyjnych McDonald’s Polska

CZYTAJ TAKŻE: Aktorzy zmartwychwstają. Kino przechodzi rewolucję

W podobnym tonie wypowiadali się także przedstawiciele spółki AmRest, operatora takich sieci jak Burger King, KFC czy Starbucks.

Naturalnym trendem powinien być zwrot konsumentów w stronę zamawiania posiłków do domu. – Nie widzimy dużego wzrostu liczby zamówień, natomiast w Chinach dwóch głównych graczy na rynku e-delivery notuje spory wzrost. Tam bardzo dużo osób decyduje się na odbieranie dań od kurierów w sposób bezkontaktowy – mówi Piotr Kruszyński, prezes PizzaPortal.pl.

– Sprzedaż w kanale delivery rośnie z miesiąca na miesiąc. Od początku marca obserwujemy bardziej wyraźny wzrost, jednak w naszej opinii wiąże się on z wprowadzoną w ostatnim czasie promocją – mówi Jacek Kuś, dyrektor zarządzający e-commerce Sfinks Polska.

Współpraca: Piotr Mazurkiewicz

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Facebook płacił nawet dzieciom za instalację aplikacji „szpiegującej”

20 dolarów miesięcznie płacił społecznościowy gigant za instalowanie oprogramowania, które „szpiegowało” użytkowników – ustalił ...

Wyjątkowo perfidny sposób hakerów. Tego się nikt nie spodziewał

Badacze z firmy Kaspersky zaobserwowali, że cyberprzestępcy wykorzystują rosnące zainteresowanie grami wideo, rozprzestrzeniając szkodliwe ...

Facebook zablokuje reklamy masek na koronawirusa

Gigant mediów społecznościowych walczy z falą reklam masek i innych produktów higienicznych, które wykorzystującą ...

Sztuczna inteligencja to magnes na inwestorów. Firmy sciemniają?

AI to dziś motor rozwoju młodych, innowacyjnych firm. Często jest jednak tylko słowem wytrychem. ...

Nowy pomysł na polski grafen. W proszku

Instytut Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME) chce być drugim graczem w Europie w produkcji grafenu ...

Google porzuca naftowe koncerny. Uległo presji Greenpeace

Informatyczny gigant z USA nie będzie więcej wspierać koncernów naftowych, tworząc dla nich technologię ...