Znika popularny brytyjski serial. Zbyt rasistowskie dowcipy

YouTube

Popularny brytyjski serial „Little Britain” (Mała Brytania) znika z platform streamingowych przez politycznie niepoprawne dowcipy.

Twórcy i głowni aktorzy serialu David Walliams i Matt Lucas pozwalali sobie na wiele ryzykownych dowcipów, m.in. na tzw. blackfacing, czyli przebieranie się za osoby innej rasy, malowanie twarzy, co uważane jest obecnie za mocno niestosowne i rasistowskie.

CZYTAJ TAKŻE: IBM rezygnuje z technologii rozpoznawania twarzy. Bo wspiera rasizm

Dlatego też Netflix i BBC postanowiły usunąć serial ze swojej biblioteki. Nie będzie on dostępny zarówno na iPlayer jak i Britbox O dziwo twórcy serialu nie mają o to pretensji a Matt Lucas powiedział brytyjskim mediom, że dziś nie nakręciłby wielu skeczy z serialu, który powstał w latach 2003 – 2007. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych odcinków był ten w którym Walliams gra Desiree DeVere, czarnoskórą kobietę – przeprany w czarny kostium imitujący skórę. Z bibliotek zniknął też inny serial pary brytyjskich komików „Come Fly With Me”.

Serial od zawsze uważny był za kontrowersyjny a dowcipy za mocno ryzykowne. Wciąż napływały skargi na ich politycznie niepoprawne dowcipy i skecze. David Walliams oraz Matt Lucas jednak się nie poddawali i żartowali absolutnie ze wszystkich – białych i czarnych, kobiet i mężczyzn, otyłych nastolatek, gejów, transwestytów, urzędników, sprzedawców, niepełnosprawnych. W maju tego roku nakręcili odcinek specjalny „Małej Brytanii” o pandemii. Zebrali 7 mln funtów na walkę z COVID-19 oraz niemal 200 skarg na obraźliwe treści od oburzonych widzów BBC. Komicy postanowili bezlitośnie wyśmiać największe absurdy, z którymi Brytyjczycy mają na co dzień do czynienia w czasie kwarantanny.

CZYTAJ TAKŻE: Disney przyznaje, że jego stare filmy zawierają rasistowskie treści

Brytyjski serial nie jest jedyny, który zniknął z platform streamingowych z powodu rasistowskich żartów lub stereotypów. Ten sam los spotkał hollywoodzki klasyk „Przeminęło z wiatrem”. HBO postanowiło usunąć film ze swojej biblioteki, ponieważ zbyt wiele w nim rasistowskich stereotypów i pochwały południowego stylu życia opartego na plantacjach i niewolnictwie. Film ma wrócić na platformę, ale zostanie opatrzony „historycznym kontekstem i odpowiednią formą potępienia przedstawionych uprzedzeń” – poinformował koncern WarnerMedia.

„To dzieło gloryfikuje przedwojenne Południe. To dzieło, które pomimo tego, że nie ignoruje zjawiska niewolnictwa, skupia się jedynie na uwiecznieniu najboleśniejszych stereotypów dotyczących czarnoskórych” – uważa reżyser John Ridley, showrunner antyrasistowskiego filmu „Zniewolony. 12 Years a Slave”.

CZYTAJ TAKŻE: Boom aplikacji wspierających biznes osób czarnoskórych

Akcja usuwania kontrowersyjnych filmów ma bezpośredni związek z aktualną sytuacją w USA, spowodowaną tragiczną śmiercią George’a Floyda i antyrasistowskimi protestami w całym kraju.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Porozmawiasz ze smartfonem po polsku

Biznes dostaje całkowicie nowe narzędzie do komunikacji ze światem – po erze telefonów i ...

Po lotniczych Amazon rozpoczął sprzedaż biletów do kin

Amerykański Amazon uruchomił w Indiach nową usługę. We współpracy z lokalnym potentatem rynkowym będzie ...

Pokaż mi swoje urządzenie, a powiem Ci, kim jesteś

Ostrożności w udostępnianiu danych o sobie nigdy za wiele – ale są sytuacje gdy ...

Giełdowe szaleństwo GameStop to sprawka botów

Tysiące botów promowało w mediach społecznościowych kupowanie i trzymanie akcji GameStop oraz innych spółek ...

Airbnb w tarapatach przez koronawirusa. Wstrzymany debiut giełdowy

Amerykański gigant, pośredniczący w krótkoterminowym wynajmie mieszkań i domów, który szykował się do wejścia ...

Źle z naszą sztuczną inteligencją. Polska w ogonie Europy

Właśnie ukazały się nowe wyniki panelu ICT Eurostatu – pokazują one jak Polska wypada ...