Białoruskie startupy podbijają świat. Represje Łukaszenki ich nie zatrzymają

"World of Tanks" białoruskiego studia Wargaming to jedna z najpopularniejszych gier na świecie
Patrick T. Fallon/Bloomberg

Sieci neuronowe przekształcające obraz, wirtualne czołgi, hologramy, inwestycje Facebooka i Google’a – za wschodnią granicą rynek innowacji wręcz buzuje.

Na Białorusi ogarniętej powyborczymi represjami reżimu Łukaszenki rozpoczął się prawdziwy exodus programistów, startupów i innowatorów. Największe talenty branży IT, z których słynął na całym świecie nasz wschodni sąsiad, teraz biznesy będą zakładać m.in. w Kijowie, Wilnie czy Warszawie. A o jakości białoruskich programistów niech świadczy fakt, że dwukrotnie zwycięzcami organizowanego przez Future Processing, prestiżowego drużynowego maratonu programistycznego Deadline24 został zespół, który tworzą Białorusini, na co dzień pracownicy największej rosyjskiej wyszukiwarki Yandex.

CZYTAJ TAKŹE: Białoruska firma rozpoczyna światową ekspansję z Polski

Jak wskazuje Paweł Pustelnik, dyrektor zarządzający Future Processing, poziom trudności zadań w Deadline24 jest magnesem dla najlepszych inżynierów z całego świata. – W wydarzeniu uczestniczyli specjaliści pracujący np. dla SpaceX, Google’a, Oracle czy Facebooka – wylicza.

Rekord Guinessa

Choć powszechnie pewnie niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale na co dzień korzystamy z wielu technologii i cyfrowych rozwiązań opracowanych m.in. w mińskim Parku Wysokich Technologii, który przyjęto określać białoruską Doliną Krzemową. Komunikator Viber czy Wargaming, twórca jednej z najpopularniejszych dziś gier – „World of Tanks” – to tylko jedne z wielu wizytówek ekosystemu innowacji w tym kraju.

Ten pierwszy startup został założony w 2010 r. w białorusko-izraelskiej kooperacji. Komunikator szybko stał się przebojem i jeszcze w tym samym roku trafił na iPhone’y jako konkurencja dla Skype’a. Do 2015 r. spółka pomnożyła swoje aktywa ponad 30-krotnie, gdy została przejęta przez japońskiego giganta – koncern Rakuten. Na akwizycję wyłożył niemal 1 mld dol.

CZYTAJ TAKŻE: Białorusin wjedzie czołgiem do rosyjskiego parlamentu

Wielkim sukcesem może się też pochwalić Wargaming. Jego wirtualne czołgi, które na rynku debiutowały w tym samym roku co Viber, to globalny hit – tylko w Polsce swoje konta w tej grze ma 4,7 mln rodaków. Już trzy lata po premierze na świecie tytuł ten miał ponad 50 mln zarejestrowanych graczy. „World of Tanks” wpisano nawet do Księgi rekordów Guinnessa w kategorii największej liczby graczy zalogowanych jednocześnie na jednym serwerze (było ich niemal 200 tys.). Szacuje się, że dziś z tej rozrywki stworzonej dekadę temu przez Wiktora Kislija korzysta co najmniej 160 mln osób na naszym globie.

Ale przykłady mniej lub bardziej spektakularnych sukcesów białoruskich startupów można mnożyć. Jednym z nich jest Msqrd, aplikacja do filmów selfie i przeróbki zdjęć działająca w oparciu o rozszerzoną rzeczywistość. Kilka lat temu apka była prawdziwym hitem. Przykuła uwagę nawet Facebooka, który w 2016 r. przejął ją i włączył do swojej platformy społecznościowej oraz Instagrama. Ale – jak to często bywa w przypadku zakupów będących dziełem koncernu Zuckerberga – projekt został „uśmiercony”. Pół roku temu gigant zdecydował o wycofaniu Msqrd ze sklepów App Store i Google Play.

Ciekawych akwizycji w branży startupów za wschodnią granicą jest sporo – przykładem może być AIMatter. Mińska firma, wykorzystująca sieci neuronowe do przekształcania obrazu i wideo w czasie rzeczywistym, stworzyła apkę Fabby. Technologia sztucznej inteligencji w niej zaszyta, zbliżona do rozwiązań Msqrd, skusiła Google’a. Gigant trzy lata temu kupił spółkę.

CZYTAJ TAKŻE: Blockchain? Polska w tyle za Białorusią

Inny potentat, rosyjski Mail.ru, przejął z kolei twórcę internetowych map i nawigacji z Białorusi, autora apki Maps.me. Aplikacja, uruchomiona w 2011 r., w ciągu trzech lat była zainstalowana 7 mln razy i miała niemal 2 mln aktywnych użytkowników. Co ciekawe, za tym projektem, podobnie jak w przypadku Msqrd i AIMatter, stał białoruski anioł biznesu i przedsiębiorca technologiczny Yuri Gurski, absolwent warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego.

To dzięki pieniądzom jego funduszu Haxus (obecnie Palta) skrzydła rozwinął rosyjski startup, który stworzył niezwykle popularną parę lat temu aplikację do edycji fotografii – Prisma (została nawet apką roku 2016 w App Store).

Deficyt rąk do pracy

Globalne sukcesy na kocie mają już także białoruskie Panda Doc (serwis do zarządzania elektronicznymi dokumentami i podpisami, który został jednym z pierwszych dodatków do Google Docs), MeetnGreetMe (platforma pomagająca podróżnym znaleźć lokalnych przewodników), SplitMetrics (serwis do testowania ikon oraz zrzutów ekranu w App Store i Google Play, z którego korzysta uznany game developer Rovio) czy Kino-Mo, który opracował technologię holograficznych wyświetlaczy (klientami firmy są Aston Martin czy Intel).

CZYTAJ TAKŻE: Łukaszenko: Nie używam smartfona, nie mam nawet telefonu

Teraz, w wyniku represji prezydenta Łukaszenki, białoruskie talenty mogą przenosić się do Polski. – Specyfika zawodu programisty i fakt, że w tej grupie deficyt rąk do pracy w naszym kraju szacowany jest na co najmniej kilkadziesiąt tysięcy inżynierów, powodują, że łatwiej im będzie zapewnić sobie ekonomiczne podstawy egzystencji. A to niewątpliwie czynniki, które mogą ułatwiać decyzję o wyjeździe z Białorusi – dodaje Paweł Pustelnik.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hotel za gościa wrzuci zdjęcia na Instagrama

W kilkunastu hotelach sieci ibis turysta nie musi się już martwić o relacjonowanie swojego ...

Wirtuoz baterii z Polski rodem

Celina Mikolajczak tworzy w Uberze nową technologię gromadzenia energii. Kilka lat temu była jednym ...

Putin: Darmowy internet dla każdego Rosjanina

Władimir Putin nakazał realizację na terenie całej Rosji projektu „Dostępny internet”. Użytkownicy sieci dostaną ...

Dobry klimat na wyhodowanie jednorożca

W przyszłym roku możemy się doczekać pierwszego polskiego startupu z branży finansowej, wycenianego na ...

Papież modli się, by roboty zawsze służyły ludziom

Papież Franciszek poprosił wiernych na całym świecie, by modlili się, aby roboty i sztuczna ...

Gorąca jesień gier. Na jakie premiery możemy liczyć?

Co najmniej kilkanaście ciekawych tytułów trafi na rynek w najbliższych tygodniach. Wśród nich kilka ...