Ojciec chrzestny Doliny Krzemowej. On rozdaje karty

Bloomberg

Na nowojorskiej giełdzie zadebiutowała tajemnicza spółka Petera Thiela, amerykańskiego miliardera niemieckiego pochodzenia. Ten były mistrz szachowy to członek kontrowersyjnej grupy Bilderberg, a także głowa tzw. PayPal mafii.

Co łączy magiczny artefakt z „Władcy Pierścieni” i Petera Thiela, legendę Doliny Krzemowej? To Palantir. Kontrowersyjna spółka z Denver w stanie Kolorado, zbierająca i analizująca dane, po której tajniki i sekrety korzystania z Big Data sięgają rządy i służby specjalne, zaczerpnęła nazwę z trylogii Tolkiena. Bo jest jak ta magiczna, kryształowa kula czarodzieja Sarumana – pozwala zajrzeć i dostrzec to, czego nie widzą inni. Z danych potrafi wydobyć cenne informacje, za które klienci płacą krocie. Z usług firmy Thiela korzystają choćby tacy giganci, jak Morgan Stanley, Airbus, Merck, czy Fiat, ale również instytucje walczące z fraudami, terroryzmem i cyberprzestępczością.

Osama bin Laden i „Raport mniejszości”

Palantir to gigant w swojej branży, ale otoczony nimbem tajemniczości. To m.in. dlatego fakt, że firma w zeszłym tygodniu zadebiutowała na Wall Street, wzbudził za oceanem (choć nie tylko) aż tyle emocji. Podczas IPO spółkę wyceniono na niemal 16 mld dol., mimo że od 17 lat nie wykazała zysku. Cena akcji w pierwszym dniu notowań była o ponad 30 proc. wyższa od ceny referencyjnej. Skąd owa fascynacja tą firmą? Czy dlatego, że CIA było jednym z pierwszych jej inwestorów, a może z powodu wykorzystania zaawansowanych narzędzi Palantir Technologies do namierzenia Osamy bin Ladena, wykrywania nielegalnych imigrantów, a nawet do typowania potencjalnych przestępców, niczym w filmie „Raport mniejszości”?

CZYTAJ TAKŻE: Ścigali bin Ladena, wchodzą na giełdę

Abstrahując od faktu, że działa w niezwykle innowacyjnej branży, czy pracuje na zlecenie amerykańskiego Departamentu Obrony, to z pewnością swoje robi fakt, że Palantir to jedno z „dzieci” tzw. PayPal mafii. W ten sposób określana jest grupa założycieli tego startupu z branży finansowej, który stał się ojcem założycielem dziesiątek późniejszych jednorożców (startupy o wycenie ponad 1 mld dol.) i wylęgarnią głośnych nazwisk, które dziś trzęsą Doliną Krzemową. Wystarczy wspomnieć, że w grupie twórców PayPala, którego wycena sięga dziś 231 mld dol., byli m.in. mający ukraińskie korzenie Maksymilian Levchin (założyciel serwisu do współdzielenia m.in. zdjęć Slide.com), Yishan Wong (przyszły prezes Reddit), David Sacks (wczesny inwestor Facebooka, Ubera i Airbnb), Steven Chen (współtwórca YouTube’a), Roelof Botha (partner w jednym z najpotężniejszych funduszy VC – Sequoia Capital), Scott Banister (założył spółkę IronPort, którą w 2007 r. sprzedał Cisco za 830 mln dol.), Reid Hoffman (współtwórca LinkedIn) czy urodzony w Tarnowie Łukasz Nosek (późniejszy pierwszy inwestor w SpaceX). Ale lista nazwisk PayPal mafii jest dłuższa. Pierwsze miejsca zajmują na niej wizjoner i twórca Tesli Elon Musk, a przede wszystkim Peter Thiel.

Don z Frankfurtu

Thiel, dziś legenda Doliny Krzemowej, a przez wielu uważany za szarą eminencję amerykańskiego świata innowacji, założył PayPal w 1998 r. Spółka była jednym z prekursorów usług płatniczych online, a „ojciec chrzestny” PayPal mafii (często za oceanem mówi się o nim Don) został uznany za jedną z najbardziej wpływowych osób biznesu.

Peter Thiel to równie tajemnicza postać jak kierowany przez niego Palantir

Nie bez kozery jest w tzw. komitecie sterującym grupy Bilderberg, kontrowersyjnego zespołu wpływowych liderów biznesu i przywódców rządowych.

Thiel to równie tajemnicza postać, jak kierowany przez niego Palantir. Członek rady nadzorczej Facebooka, donator kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa z 2016 r., były mistrz USA w szachach, gej i libertarianin, którego majątek przekracza 2 mld dol. Urodził się w 1967 r. we Frankfurcie n. Menem, wówczas jeszcze w Niemczech Zachodnich. Studiował filozofię i prawo na Stanford University. Karierę zaczynał, pracując w sędziowskiej kancelarii. Ledwie cztery lata po uruchomienia PayPala sprzedał startup za niebotyczną wówczas kwotę 1,5 mld dol. serwisowi eBay.

CZYTAJ TAKŻE: Peter Thiel: FBI i CIA powinny zbadać Google

W 2003 r. założył zaś spółkę Palantir, która nadspodziewanie szybko wyrosła na najbardziej wartościową firmę w USA, nienotowaną na giełdzie. W ubiegłym roku miała 588 mln dol. straty netto, podobnie jak rok wcześniej, ale przychód wzrósł o 25 proc. Jedna piąta wpływów firmy pochodzi od dwóch klientów, których nazwa nie została ujawniona. Sekrety w Palantirze to codzienność. I to właśnie z tego powodu jeszcze w 2013 r. Alexander Karp, dyrektor generalny spółki i uczelniany kolega Thiela, zapewniał, że firma nie wejdzie na giełdę, bo utrudniłoby to prowadzenie działalności w branży wymagającej ogromnej poufności. Teraz koncern zmienił zdanie. Czy IPO pokrzyżuje zatem ściśle tajne przedsięwzięcia Petera Thiela, jak przejęty od Google’a projekt Maven, w ramach którego Palantir dla Pentagonu rozwija systemy sztucznej inteligencji w dronach zwiadowczych i bombardujących? To pytanie, tak jak wiele innych związanych ze spółką i Thielem, pozostaje bez odpowiedzi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Zapomnij o serwisie. Naprawa smartfona w domu klienta

Apple oferuje usługę naprawy uszkodzonego sprzętu bez wychodzenia z domu. Technik z autoryzowanego serwisu ...

Autobus i hulajnoga połączone w jednej aplikacji

Startup Vooom uruchomi w Warszawie usługę, która ma zintegrować różne formy transportu, w tym ...

Świat wiedzy w Leopoldinie

Na Uniwersytecie Wrocławskim powstaje wyjątkowa platforma do udostępniania zasobów wiedzy. Leopoldina Online to system, ...

Kiedy kupujemy w necie? Najnowsze dane mogą zaskakiwać

Dla sklepów internetowych statystycznie najintensywniejszy pod względem sprzedaży jest wtorek, a najsłabiej wypada weekend ...

AI uchroni mosty przed nagłym zawaleniem się

Japońscy naukowcy opracowali system składający się ze sztucznej inteligencji i systemu kamer do monitorowania ...

Huawei usuwa kontrowersyjne reklamy na ekranie blokady

Chiński koncern przeprasza klientów i usuwa reklamy booking.com z ekranów swoich smartfonów. Użytkownicy smartfonów ...