Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wątpliwości prawne dotyczą powołania jednego z członków Rady ds. Cyfryzacji.
- Co zawiera stanowisko KPRM w sprawie kontrowersyjnej nominacji.
- Kto i w czyim interesie lobbuje w kluczowym organie doradczym dla polskiej cyfryzacji.
- Jakie znaczenie dla przyszłości polskiej branży technologicznej może mieć zmiana w składzie Rady.
W think tanku doradzającym ministrowi cyfryzacji od lat zasiada osoba powołana niezgodnie z przepisami – uważa Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający w Fundacji Digital Poland i członek zarządu Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. I zabiega o zmianę składu doradczego ciała.
KPRM wskazuje na uchybienie. Resort cyfryzacji broni nominacji
Osobą niewłaściwie powołaną ma być Michał Kanownik, szef Związku Cyfrowa Polska, do którego należą z kolei m.in. amerykańskie Big Techy, takie jak Google, Apple czy Meta, właściciel Facebooka.
Czytaj więcej
Podczas specjalnej sejmowej komisji miało dojść w czwartek m.in. do wysłuchania kluczowych menedżerów polskiego oddziału Big Techu w sprawie scamu...
Piotr Mieczkowski, przez jednych uważany za eksperta w dziedzinie cyfryzacji (pracował m.in. dla EY, Polkomtelu, Orange czy Shell Polska), przez innych za zawodowego lobbystę, uzyskał częściowe potwierdzenie swojej tezy w Komitecie Prezesa Rady Ministrów.
W piśmie, które KPRM przygotował w odpowiedzi na jego skargę, czytamy, że rekomendację Kanownika przedstawiono bez zachowania wymogów wynikających z przepisów prawa. Chodzi o jeden z artykułów ustawy o informatyzacji (art. 17 ust. 8 pkt 6). Zawiera on katalog podmiotów, które mogą złożyć rekomendacje kandydatów do RdC, zatwierdzanych następnie przez ministra właściwego ds. informatyzacji, czyli ministra cyfryzacji. Nie ma w nim organizacji pracodawców, a taką jest Związek Cyfrowa Polska, który do złożenia rekomendacji oficjalnie się przyznaje.
Ministerstwo Cyfryzacji, na informacjach którego opiera się KPRM, nie widzi jednak większego problemu. Twierdzi, że Michała Kanownika zarekomendował sam minister cyfryzacji, czyli Krzysztof Gawkowski. Problem w tym, że dokumenty, które uzyskał Mieczkowski, jednak tego nie potwierdzają, a resort cyfryzacji pytany przez nas, co stało się z oficjalnie złożoną rekomendacją ZCP – milczy. Nie podaje też ani kiedy, ani w jakiej formie minister miał przedstawić swoją rekomendację.
Według Mieczkowskiego, minister nie mógł tego zrobić, bo miał już – wadliwą – rekomendację ZCP. Dlatego jego zdaniem powołanie jest nieważne, a minister powinien teraz doprowadzić do usunięcia szefa ZCP z Rady i obsadzić wakat którymś z innych kandydatów, zgłoszonych w lipcu ub.r.
KPRM wskazuje na uchybienie. Resort cyfryzacji broni nominacji
Chcieliśmy poznać stanowisko Michała Kanownika, ale na nasze pytania odpowiedziało tylko biuro prasowe ZCP. „Nasza rola ograniczała się do zgłoszenia kandydatury. Dalsza procedura, w tym kwestie formalne związane z oceną zgłoszeń oraz ostateczna decyzja o powołaniu członków Rady, pozostają po stronie ministra cyfryzacji. Związek nie uczestniczył w tym procesie decyzyjnym” – poinformował nas ZCP.
Po pytaniu, czy Związek był uprawniony do zgłoszenia kandydata, a jeśli nie, czy zamierza wycofać kandydaturę – zapadło milczenie.
Czytaj więcej
Do tej pory prosiliśmy, zwracaliśmy się do firm, wskazywaliśmy kierunki i wysyłaliśmy rekomendacje. A teraz będziemy przygotowywać listy podmiotów,...
Korespondencję Mieczkowskiego z KPRM skomentował na platformie X dr Jan Olszczuk-Zygmuntowski, niedoszły poseł, współzałożyciel Fundacji Instrat, a obecnie wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego i współprzewodniczący stowarzyszenia Polska Sieć Ekonomii. Zygmuntowski chciał wiedzieć, co na ten temat ma do powiedzenia Janusz Cieszyński (PiS), czyli były minister cyfryzacji. Według KPRM za jego kadencji Michał Kanownik został powołany do Rady ds. Cyfryzacji w ten sam sposób.
Janusz Cieszyński najpierw zareagował krótkim stwierdzeniem, że Mieczkowski kłamie. Polityk często w ten sposób wypowiada się na temat dyrektora Digital Poland i określa go mianem lobbysty.
Jednak na nasze pytanie o to, jak doszło do powołania Michała Kanownika do RdC za jego kadencji Janusz Cieszyński odpowiedział już tylko „nikt nigdy nie podnosił wątpliwości w tej sprawie”..
Spór o interes państwa i wpływy Big Techów. Są inni kandydaci do Rady
– Skomentowałem informacje podane przez Piotra, ponieważ chodzi w moim przekonaniu o interes państwa. Doradcy ministra powinni być powoływani w zgodzie z przepisami, tak, aby nie było co do ich legitymacji żadnych wątpliwości – mówi nam Olszczuk-Zygmuntowski.
– Moim zdaniem w Radzie ds. Cyfryzacji powinny zasiadać osoby, których działalność jest zgodna z interesem publicznym. Michał Kanownik, co do którego powołania do Rady ds. Cyfryzacji wątpliwości zgłasza Piotr, publicznie wypowiada się m.in. na temat podatku cyfrowego. Przekonywał, że jego wprowadzenie osłabi zainteresowanie Polską ze strony inwestorów zagranicznych. To kłamstwo. Żadna publikacja naukowa nie potwierdza istnienia takiego związku – mówi też Olszczuk-Zygmuntowski.
Czytaj więcej
Europa chce zbudować siedem gigafabryk AI, a Polska zabiega o jedną z nich. Inwestycja mogłaby stać się centrum mocy obliczeniowej dla całego regio...
W naborze do Rady ds. Cyfryzacji w 2025 r. wzięło udział ponad 190 osób. Dlatego na miejsce po Michale Kanowniku czekać może dziś szereg osób.
Jedną z nich jest Rafał Kowalczyk, dyrektor ds. public affairs w firmie CloudFerro. – Starałem się o członkostwo w Radzie, co więcej, nadal byłbym zainteresowany udziałem w jej pracach. Powód jest dość prosty. Uważam, że przy ministrze cyfryzacji powinien być mocniej słyszalny głos polskich firm technologicznych, zarówno z sektora chmurowego, jak i kosmicznego. Ważny jest dla mnie również temat suwerenności technologicznej – mówi nam Rafał Kowalczyk.
Rada ds. Cyfryzacji składa się z 18 osób. Jej faktyczne znaczenie jest różnie oceniane nawet przez samych członków. Resort cyfryzacji zapewnia, że uwzględnia głos Rady. „Wszystkie opnie i rekomendacje Rady ds. Cyfryzacji są analizowane i brane pod uwagę w toku prac ministerstwa.” – odpowiedziało nam biuro prasowe resortu.