Rok zabójców smartfonów. Połączą, zrobią zdjęcie, przetłumaczą czy pokierują

W 2024 r. czeka nas upowszechnienie tzw. technologii ubieralnych. Na inteligentne elementy odzieży i biżuterii postawili giganci, jak Meta, Google, Snapchat i OpenAI.

Publikacja: 02.01.2024 07:57

Inteligentne okulary Meta Ray-Ban mogą w 2024 r. mocno rozkręcić nową kategorię produktów. Na podobn

Inteligentne okulary Meta Ray-Ban mogą w 2024 r. mocno rozkręcić nową kategorię produktów. Na podobne urządzenia ubieralne stawia coraz więcej firm. Czy te gadżety zastąpią smartfony?

Foto: Meta Ray-Ban

Jak prognozują eksperci, „wearables”, jak określa się urządzenia do noszenia na sobie, stanie się jednym z najpopularniejszych haseł branży technologicznej w nowym roku. Ta kategoria produktów nie jest niczym nowym, bo od lat korzystamy z inteligentnych zegarków czy „smart” opasek – teraz jednak pojawią się zupełnie innowacyjne rodzaje sprzętów. Choć nadal będą śledzić nasze kroki, badać tętno i określać lokalizację, sposób ich noszenia ulegnie zmianie. Urządzenia będą instalowane bowiem na twarzy, jako para inteligentnych okularów, na palcach bądź ekran będzie wyświetlany wprost na dłoni. Większość tych gadżetów, na fali boomu na generatywną sztuczną inteligencję, zostanie wyposażona w sterowanego głosem asystenta AI. W takie nowatorskie urządzenia inwestują już Meta, Google czy Amazon. Do gry włączy się również OpenAI.

Nowe urządzenia ze sztuczną inteligencją

Twórcy ChatGPT już zapowiedzieli, że nie zamierzają się koncentrować wyłącznie na systemach AI, ale chcą też tworzyć hardware, który będzie w stanie korzystać z potencjału botów. Na razie nie wiadomo, jakie urządzenia firma kierowana przez Sama Altmana planuje konstruować, choć przecieki o współpracy ze Snapchatem sugerują ścieżkę, jaką wybierze OpenAI.

Snapchat chce zrobić krok w stronę rewolucji technologicznej i stawia właśnie na urządzenia ubieralne – firma wprowadziła na rynek Spectacles, okulary rozszerzonej rzeczywistości (AR). Wyceniane na 1600 zł urządzenie wyposażono w dwie kamery HD, które mogą zarówno robić zdjęcia 3D, jak i nagrywać wideo z prędkością 60 klatek na sekundę, a także w cztery wbudowane mikrofony nagrywające dźwięki w wysokiej jakości, zwiększając imersyjność rejestrowanych materiałów. Teraz mówi się, że firma umieści w nich aplikację AI. Z nieoficjalnych informacji serwisu The Information wynika, że chodzić ma właśnie o popularnego chatbota od OpenAI.

Czytaj więcej

W 2024 roku sztuczna inteligencja będzie wszędzie. „Konsumenckie urządzenie AI”

Zaszycie bota w okularach to może być technologiczny przełom, czego dowodzi projekt Mety. Koncern opracował wspólnie z marką Ray-Ban oprawki i szkła, które dadzą użytkownikom możliwości, jakimi dysponują cyborgi z filmów science fiction. Widziany przez okulary obraz będzie bowiem na żywo „interpretowany” przez AI. Wystarczy więc, że spytamy o drogę do celu, a nawigacja wskaże kierunek lub przetłumaczy oglądane szyldy. Możemy też poprosić wirtualnego asystenta, wydając polecenia głosowe, o wsparcie przy naprawie samochodu, a ten przeanalizuje obraz, rozpozna wymieniane części i podpowie, jakie trzeba podjąć kroki, lub dobierze dla nas części garderoby dopasowane do przymierzanej właśnie koszuli, zastępując stylistę. Wszystko bez potrzeby użycia rąk, sięgania do komputera, a nawet wyjmowania smartfona z kieszeni.

Problem w tym, że boom na „wearables” może zostać niespodziewanie zahamowany. Pułapek jest kilka – od barier technicznych (ograniczony komfort korzystania z urządzeń, krótszy czas pracy na baterii), przez kłopoty z samą AI, po wyzwania natury prawnej. Eksperci twierdzą, iż systemy sztucznej inteligencji mają sporo niedociągnięć – doświadczyli tego testerzy z serwisu CNET, którzy sprawdzali funkcjonalności okularów Mety. Okazało się, iż miały one tę samą przypadłość, co popularne chatboty – halucynowały. „Widziały rzeczy, których w rzeczywistości nie było” – pisał serwis.

Czytaj więcej

„Zabójca smartfonów” wchodzi do sprzedaży. Ekran na dłoni i sztuczna inteligencja

Okulary pozwalające nagrywać obraz, często bez zgody, a nawet wiedzy innych osób, mogą też „wpaść” na rafy regulacji – właśnie z tego powodu już lata temu swój nowatorski na ówczesne czasy projekt zawiesił Google. Pojawiły się bowiem oskarżenia, że okulary Google Glass, które premierę miały przeszło dekadę temu, naruszają prywatność.

Technologie ubieralne zamiast smartfona

Niezależnie od wszystkiego popyt na technologie ubieralne rośnie jak na drożdżach. Analizy Grand View Research wskazują, iż ich sprzedaż w 2023 r. skoczyła na świecie o 10 mld dol., do poziomu 71 mld dol. Wedle Mordor Intelligence do 2028 r. można się spodziewać średnich zwyżek zakupów „wearables” na poziomie ponad 17 proc. rocznie. A to większa dynamika niż w przypadku smartfonów. Napęd zagwarantują nie tylko okulary AR, ale i inne gadżety. Wystarczy wspomnieć o Oura Ring – inteligentnym pierścieniu służącym do śledzenia snu i aktywności fizycznej (według spekulacji konkurencyjne rozwiązanie – Galaxy Ring – w 2024 r. zaoferuje Samsung) – czy o wpinanym w ubranie projektorze AI Pin, który ma zastąpić telefon i stać się sterowanym głosem „smart” asystentem, widzącym i słyszącym wszystko, co dzieje się wokół nas. Gadżet firmy Humane, pozwalający wyświetlać informacje, które zwykle oglądamy na ekranie smartfona, wprost na dłoni, do sprzedaży trafi w marcu (kosztuje 699 dol.). Hitem może się też okazać projektowana przez chińską Motorolę bransoleta „e-bangle”, która w praktyce ma być smartfonem z elastycznym ekranem okręcanym wokół nadgarstka. To jeszcze projekt, ale w sieci już robi furorę.

Jak prognozują eksperci, „wearables”, jak określa się urządzenia do noszenia na sobie, stanie się jednym z najpopularniejszych haseł branży technologicznej w nowym roku. Ta kategoria produktów nie jest niczym nowym, bo od lat korzystamy z inteligentnych zegarków czy „smart” opasek – teraz jednak pojawią się zupełnie innowacyjne rodzaje sprzętów. Choć nadal będą śledzić nasze kroki, badać tętno i określać lokalizację, sposób ich noszenia ulegnie zmianie. Urządzenia będą instalowane bowiem na twarzy, jako para inteligentnych okularów, na palcach bądź ekran będzie wyświetlany wprost na dłoni. Większość tych gadżetów, na fali boomu na generatywną sztuczną inteligencję, zostanie wyposażona w sterowanego głosem asystenta AI. W takie nowatorskie urządzenia inwestują już Meta, Google czy Amazon. Do gry włączy się również OpenAI.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gadżety
Jak Quality of Service może zoptymalizować sieć domową
Gadżety
Giganci powalczą o nasze palce. Inteligentne pierścienie mają być hitem
Gadżety
To kulinarna rewolucja. Przyprawy może zastąpić niezwykłe urządzenie
Gadżety
Polska policja wchodzi do Xiaomi. Przeszukania u chińskiego producenta
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Gadżety
Nastolatki odcięte od smartfonów? Tak radykalnego pomysłu jeszcze nie było
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży