Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wprowadzenie nowego modelu laptopa wpłynęło na rynek PC?
- Co szykuje konkurencja Apple, reagując na budżetowego Macbooka?
- Kiedy na rynku pojawi się model Neo 2?
Wprowadzony niedawno do sprzedaży MacBook Neo to urządzenie niezwykle przemyślane, choć pełne technologicznych kompromisów. Za kwotę 2999 zł (lub zaledwie 2499 zł w specjalnej ofercie edukacyjnej) użytkownik otrzymuje 13-calowy komputer ze znakomitym ekranem Liquid Retina o jasności 500 nitów i rozdzielczości 2408 x 1506 pikseli. Całość zamknięta jest w charakterystycznej aluminiowej obudowie. Ten najtańszy z laptopów z logo nadgryzionego jabłka już miesza na rynku PC, a Apple szykuje kolejne uderzenie.
Branża PC szykuje odpowiedź
Sercem maszyny jest mobilny układ A18 Pro, wspierany przez 8 GB zunifikowanej pamięci operacyjnej. Konfiguracja ta – promowana przez producenta jako w pełni gotowa na obsługę sztucznej inteligencji Apple Intelligence – sprawia, że Neo jest świetnym narzędziem do pracy biurowej, nauki czy codziennego korzystania z multimediów. Stanowi obecnie najtańszą i najprostszą bramę do zamkniętego ekosystemu usług Apple, gwarantując dostęp do środowiska macOS oraz funkcji takich jak iCloud, AirDrop czy Handoff. O dużym zainteresowaniu, również na polskim rynku, może świadczyć fakt, że w wyszukiwarce Google to jeden z najgorętszych trendów ostatnich dni w kategorii "technologie". Polacy w ciągu ostatnich 48 godzin wpisywali hasło "Apple" o 2 tys. razy częściej niż wcześniej. Popularność tego tematu w wyszukiwarce skoczyła o ponad 200 proc.
Sukces urządzenia bazującego na systemie macOS nie umknął uwadze zaniepokojonej konkurencji z obozu Windowsa – ta gorączkowo przygotowuje rynkową odpowiedź.
Hsu Hsien-yueh, współdyrektor generalny tajwańskiego giganta Asus, oficjalnie potwierdził, że cała branża PC uważnie patrzy na ręce Apple, a jego firma wewnętrzne przygotowania do rynkowego starcia w nowym segmencie rozpoczęła jeszcze w II połowie 2024 r. Przedstawiciel Asusa punktuje ograniczenia sprzętowe Neo – zwłaszcza wlutowaną, ośmiogigabajtową pamięć RAM pozbawioną jakiejkolwiek możliwości rozbudowy. Zdaniem Hsu, w praktycznym ujęciu czyni to z nowego MacBooka produkt, któremu bliżej do zaawansowanego tabletu przeznaczonego do konsumpcji treści niż do pełnoprawnej stacji roboczej. Jako twardą alternatywę Tajwańczycy pozycjonują chociażby laptopy z serii Vivobook 15 (w kwocie zakupu podstawowego Maca oferują one użytkownikom 15,6-calowy ekran, sprawdzone procesory firmy Intel czy technologię szybkiego ładowania baterii do 60 proc. w zaledwie 49 minut).
Czytaj więcej
Apple przygotowuje się do zaprezentowania urządzenia, które ma namieszać na półce premium. Pierwszy w historii składany smartfon z logo nadgryzione...
Apple pracuje nad drugą generacją
Pytanie jednak, czy argumenty sprzętowe wystarczą, by zniechęcić konsumentów kuszonych perspektywą taniego wejścia w ekosystem z logo nadgryzionego jabłka? Poza tym Apple nie zdejmuje nogi z gazu i już projektuje drugą generację swojego budżetowego hitu. Z informacji płynących od azjatyckich analityków łańcucha dostaw, na czele z Timem Culpanem, już w przyszłym roku zadebiutuje odświeżona, druga generacja MacBooka Neo. Najważniejszą innowacją ma być implementacja nowszego procesora A19 Pro – układu ze smartfonów iPhone 17 Pro. Co szczególnie istotne dla entuzjastów wielozadaniowej pracy, w nowym modelu liczba dostępnej pamięci RAM ma zostać zwiększona z bazowych 8 aż do 12 GB. Aby jednak utrzymać końcową cenę urządzenia w atrakcyjnych dla portfela ryzach, Apple niemal na pewno zdecyduje się zachować dotychczasowy, pięciordzeniowy układ graficzny.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends.