Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest przewidywana data rynkowego debiutu oraz specyfika pierwszego składanego smartfona Apple?
  • Jakie zmiany w biometrycznych funkcjach czekają nowego iPhone'a?
  • Ile ma kosztować składany smartfon z logo nadgryzionego jabłka?

50. rocznica powstania giganta z Cupertino zapowiada się wyjątkowo. Firma kierowana przez Tima Cooka pokaże swojego pierwszego składaka, iPhone'a zamykanego niczym książka, wyposażonego w dwa ekrany. Odpowiedź na działania rynkowej konkurencji jest spóźniona. Rywale już od dawna mają taki sprzęt w ofercie, ale Apple i tak może ostro namieszać na rynku. Eksperci już sugerują, że nowy smartfon wyznaczy trendy w kategorii premium.

Przełomowa matryca i „niewidoczna linia”

Z najnowszych doniesień wynika, że składany iPhone zadebiutuje we wrześniu, wraz z premierą serii 18. Wedle rynkowych spekulacji do sprzedaży nie trafi jednak wcześniej niż w grudniu.

Mark Gurman z Bloomberga ujawnia sporo szczegółów na temat sprzętu, nazywając go historycznym posunięciem. Jego zdaniem debiut urządzenia przyćmi wszystkie dotychczasowe zmiany w designie flagowców z Cupertino. Wskazuje, iż „iPhone 4, iPhone 6 i iPhone X były dużym wydarzeniem w branży, ale w tym wypadku mówimy o zupełnie nowym projekcie”. Urządzenie otwierające się niczym książka, podobnie jak telefony serii Galaxy Z Fold od Samsunga, zaoferuje użytkownikom ogromny ekran wewnętrzny, skrojony pod multimedia, wymagające gry mobilne oraz wielozadaniowość (pracę na kilku ekranach). Główny wyświetlacz (wewnętrzny) ma mieć przekątną 7,7 cala, a zewnętrzny – 5,3 cala. Kluczem ma być technologia wykonania matrycy. Największym wyzwaniem inżynieryjnym w takich konstrukcjach zawsze pozostaje widoczna linia zgięcia. Apple, we współpracy z dostawcami z Samsung Display, opracowuje niestandardowe rozwiązanie. Innowacyjna technologia integruje czujniki dotykowe bezpośrednio wewnątrz panelu, co nie tylko zredukuje grubość modułu o imponujące 19 proc., ale sprawi też, że newralgiczne miejsce załamania ekranu stanie się praktycznie niewidoczne i niewyczuwalne.

Czytaj więcej

Tańszy iPhone 17e już w Polsce. Apple podbije średnią półkę?

Wielki powrót Touch ID i nowy iOS

Ekstremalnie smukły profil urządzenia wymusił jednak na inżynierach istotne zmiany. Z nowego sprzętu zniknie zaawansowane rozpoznawanie twarzy Face ID – jego miejsce zajmie sprawdzony czytnik linii papilarnych Touch ID, o wiele łatwiejszy do zaimplementowania w tak cienkiej ramce. Sercem telefonu będzie ultrawydajny czip Apple A20, wyprodukowany w pionierskim, 2-nanometrowym procesie litograficznym przez tajwański TSMC. Całość uzupełnią po dwa aparaty na obudowie przedniej i tylnej.

Sprzęt napędzi system iOS 27, który po raz pierwszy zostanie zaprezentowany podczas czerwcowej konferencji deweloperskiej WWDC. Zostanie on od podstaw zoptymalizowany pod kątem wykorzystania dużego obszaru roboczego, wprowadzając do świata iPhone'ów znane z iPadów paski boczne oraz możliwość płynnej pracy z dwiema aplikacjami na podzielonym ekranie (nie otrzyma jednak natywnego wsparcia dla aplikacji tworzonych z myślą o iPadOS).

Nowatorski smartfon od Apple będzie prawdopodobnie najdroższym iPhone'm w historii, ma kosztować co najmniej 1999 dol. (eksperci Fubon Research wskazują na 2400 dol.).