Xperia przejdzie do historii? Sony ma duży problem

Bloomberg

Sprzedaż smartfonów japońskiej firmy leci na łeb na szyję. Jeszcze w 2014 r. koncern był w stanie sprzedać blisko 12 mln słuchawek w trzy miesiące. W I kwartale br. aparaty tej marki trafiły ledwie do 1,1 mln odbiorców. Coraz głośniej mówi się o możliwym wycofaniu Sony z rynku komórek.

Tak źle jeszcze nie było. Firma, która – dzięki tak rozpoznawalnym brandom, jak SonyEricsson czy Xperia – była niegdyś fundamentem rosnącego rynku telefonów komórkowych, zalicza spektakularny spadek. Popularność aparatów koncernu pobiła niechlubny rekord. Tego typu sprzęt w okresie od stycznia do końca marca 2019 r. kupiło ledwie nieco ponad milion użytkowników. Rok temu sprzedaż smartfonów Sony sięgała 2,7 mln sztuk, zaś dwa lata temu – blisko 3 mln. To znacznie mniej niż w rekordowych kwartałach w latach 2013–2014. Wówczas sprzedaż sięgała 10–19 mln sztuk, czyli więcej, niż Sony sprzedało przez cały miniony rok (ok. 6,5 mln słuchawek).

CZYTAJ TAKŻE: Smartfony z giętkimi ekranami. Czy skuszą klientów?

Mobilna dywizja Sony znalazła się w poważnych kłopotach. W ciągu ostatniego roku jej przychody spadły o 31 proc., do poziomu 226 mld jenów (7,8 mld zł). Z kolei straty operacyjne producenta za rok fiskalny 2018 sięgnęły 97 mld jenów. Firma w okresie od marca 2018 r. do marca 2019 r. wprowadziła na rynek o 35 proc. mniej urządzeń, niż początkowo planowała. Wstępne prognozy na ten okres mówiły o 10 mln sprzedanych smartfonów. Potem weryfikowano jednak założenia do 9, później 7, a finalnie 6,5 mln aparatów. Nie inaczej jest teraz – Japończycy zdecydowali się na korektę swoich dotychczasowych prognoz na kolejny rok fiskalny, zmniejszając je do poziomu zaledwie 5 mln egzemplarzy.

Koncern próbuje wdrażać program ratunkowy, który zakłada zamknięcie zakładu w Chinach i przeniesienie produkcji do fabryki w Tajlandii, a także opuszczenie niektórych, najmniej dochodowych rynków (np. Ameryki Płd.) i skoncentrowanie się na USA, Europie i naturalnie rynku krajowym. Założenie jest takie, że efekty tych działań przyniosą efekty w ciągu dwóch lat. Firma liczy, że dział mobilny zacznie przynosić zyski do marca 2021 r.

CZYTAJ TAKŻE: Sony zamyka fabrykę w Chinach. To nie przez wojnę handlową

Część analityków wątpi jednak w ten scenariusz i prognozuje, że Sony może wycofać się z biznesu związanego ze smartfonami. Czy sprzeda swój dział mobilny? Na rynku huczy od takich pogłosek, ale przedstawiciele japońskiej spółki zaprzeczają. Co więcej, Sony zdecydowało o wcieleniu działu odpowiedzialnego za telefony do głównej struktury firmy i zwolnieniu ponad 2 tys. pracowników. Raport przygotowany przez Nikkei Asian Review wskazuje, że pracę może stracić do 2020 r. aż połowa załogi.

W 2014 r. Sony miało prawie 38 proc. rynku komórek w Europie Zachodniej. W ub.r. udział ten stopniał do 18,3 proc. Marta Pinto z IDC przekonuje, że firma wciąż ma dobre telefony, ale słabym ogniwem jest marketing.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Prestiżowe magazyny wybrały najlepsze gadżety 2020 roku

Zdalna praca, edukacja online i e-rozrywka królują dziś w naszych domach. Sprzęt ułatwiający funkcjonowanie ...

Wyciekły prywatne dane modelek porno

Bardzo wrażliwe dane osobowe dotyczące kilku tysięcy modelek znanych z występów przed kamerkami internetowymi ...

Policja nie rozpozna bandyty po twarzy

Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał ustawę zakazującą wykorzystywania przez organy ścigania biometrycznego systemu nadzoru. ...

Creepy Jar zapowiada nowy tytuł na 2021 rok

Studio zapowiedziało nowy projekt. Gra z elementami survivalu osadzona w scenerii science fiction trafi ...

Premiera flagowca Samsunga. Ma najpotężniejszy aparat na rynku

We wtorek 11 lutego w San Francisco debiutuje topowy model smartfona z serii Galaxy ...

Najlepsze 2020. Największa biznesowa pomyłka w dziejach

20 lat temu Blockbuster, najpotężniejsza sieć wypożyczalni wideo, mógł za grosze przejąć raczkującego Netflixa, ...