Rosja: Anonimy mają zniknąć z internetu

Bloomberg

Zbliża się koniec zamieszczania anonimowych i pisanych pod pseudonimami opinii w rosyjskim internecie. Ma to zdyscyplinować obywateli do odpowiedzialności za słowa. W rzeczywistości grozi wprowadzeniem cenzury.

Inicjatywa niedopuszczania do sieci w Rosji anonimowych i pisanych pod pseudonimami komentarzy wyszła z dwóch źródeł: Asocjacji Profesjonalnych Użytkowników Sieci Społecznościowych i Komunikatorów (APPSIM) oraz z Kremla. Każde źródło inaczej uzasadnia potrzebę pozbycia się anonimów.

CZYTAJ TAKŻE: Putin nakłada kaganiec na usługi cyfrowe. Firmy protestują

Dyrektor APPSIM Władimir Zykow wysłał do Konstantina Noskowa, ministra rozwoju cyfrowego, łączności i masowej komunikacji Rosji, pismo, w których proponuje niedopuszczanie do sieci anonimowych komentarzy umieszczanych na stronach rosyjskich mediów – napisał portal Lenta.

W imieniu stowarzyszenia Zykow argumentuje, że anonimowość (pseudonimy) służą także popularyzowaniu w sieci kłamstw, mowy nienawiści oraz informacji zabronionych rosyjskim prawem. Odpowiedzialność za takie komentarze ponosi obecnie nie ich autor, ale media, na których stronach się pojawiają. Zgodnie z rosyjskim prawem, redakcji w takich wypadkach, grożą kary od grzywny, aż do zakazu działalności.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski Jobs, który się władzy nie kłania

„Aby do tego nie dopuścić, trzeba dać możliwość użytkownikom mediów, którzy zechcą zostawić swoje komentarze pod tym czy innym artykułem, dokonać autoryzacji za pomocą portalu usług państwowych przy pomocy Jednego Systemu Identyfikacji. W ten sposób za komentarze będzie odpowiadał obywatel a nie media” – pisze Zykow.

Także rosyjskie władze podążają w tym kierunku. Tutaj jednak uzasadnieniem nie jest ochrona mediów, ale wyrugowanie „niesprawdzonych informacji” z rosyjskiej sieci.

Pod koniec listopada państwowa inspekcja ds komunikacji społecznej (Roskomnadzor), sporządziła i opublikowała listę stron internetowych, na których „pod pozorami wiarygodnych informacji publikowane są informacje niesprawdzone i nierzetelne”. Na liście znalazły się strony, które co najmniej dwa razy trafiły do dokumentów Prokuratury Generalnej.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja zakazuje sprzedaży urządzeń mobilnych bez rosyjskiego oprogramowania

W spisie znalazły się m.in. największa sieć społecznościowa Rosji – VKontakte i internetowe wydania poważnych gazet: Gazeta.Ru i RBK znanych z ujawniania spraw niewygodnych dla władzy. Lista ma być aktualizowana co tydzień.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sklepy online mają problem. Zalewają je zwroty

Masowo zwracamy e-zakupy. Według najnowszego badania „Barometr E-shopper 2018”, przybywa internautów, którzy odsyłają towary ...

Dostawcy IT mają ręce pełne roboty

Firmy i instytucje z powodu pandemii muszą w błyskawicznym tempie zmodyfikować swój sposób działania. ...

Komunikator jak koktajl Mołotowa. Stał się narzędziem niepokornych

Telegram jest na pierwszym planie wszędzie tam, gdzie wrze – na Białorusi, w Iranie, ...

Stripe, czyli świat u stóp irlandzkich braci

Dwóch nastolatków zbudowało biznes wart 36 mld dol. Ich startup Stripe rzucił wyzwanie bankom, ...

Białoruś: Zamiast pałować, zostań informatykiem

Za naszą wschodnią granicą furorę robi program ByChange, w ramach którego białoruska branża IT ...