Zmiana będzie nieznaczna, ale wyraźnie sugeruje, jaką strategię obrał właściciel Facebooka wobec swoich innych serwisów. Aplikacje będą występowały pod dłuższymi nazwami – „WhatsApp from Facebook” (ang. „WhatsApp od Facebooka”) i „Instagram from Facebook” (ang. „Instagram od Facebooka”).

CZYTAJ TAKŻE: 5 mld dol. kary dla Facebooka

Te zmiany będą widoczne między innymi w sklepach internetowych Google Play i App Store, ale na urządzeniach mobilnych na liście aplikacji powinny pozostać bez zmian. Kiedy jednak otworzymy apki na laptopie czy smartfonie, możliwe, że pokaże się u góry ekranu wydłużona nazwa.

Zabieg ten ma na celu zwiększenie transparentności aplikacji należących do Facebooka i podkreślenie ich współzależności. Chodzi o to, by użytkownicy wiedzieli, że WhatsApp i Instagram mają tego samego właściciela. Jak tłumaczy firma, chce tym samym być „bardziej przejrzysta jeśli chodzi o produkty i usługi, które są częścią Facebooka”.  

CZYTAJ TAKŻE: Instagram ma pomysł na walkę z dręczeniem w sieci

Dotychczas po zakupie WhatsAppa i Instagrama przez Facebooka aplikacje te działały w miarę niezależnie i szef koncernu pozostawiał im sporą swobodę działania. Teraz ma się to zmienić. Jak twierdzi bowiem portal „The Information”, który jako pierwszy napisał o zmianie nazw, Zuckerberg dąży do połączenia tych trzech aplikacji. W planach nie ma jednak zlepienia ich w jeden serwis, ale raczej ujednolicenie ich struktur, by opierały się na tym samym systemie i były lepiej ze sobą kojarzone.

CZYTAJ TAKŻE: Hakerzy złamali WhatsAppa. Który rząd za tym stoi?