Była pracownica Facebooka Frances Haugen zeznawał przed Kongresem w zeszłym tygodniu, mówiąc senatorom, że firma stawia zysk przed ludźmi i ignoruje szkody wyrządzone przez jej algorytmy. Dziennik pisze o wewnętrznej notatce, która jest rozpowszechniana wśród pracowników przez kadrę kierowniczą. Mówi, jak powinni reagować, gdy „przyjaciele i rodzina zadają pytania dotyczące ostatnich wydarzeń”.

Notatka zawierał listę punktów do rozmów, w tym zaprzeczenie, jakoby firma stawiała zysk ponad bezpieczeństwo na swojej platformie. Kolejnym punktem rozmów było to, jak firma sama wezwała rząd do regulacji.

Pracownicy Facebooka są podzieleni co do tego, czy Haugen przedstawiła rzetelną relację o firmie. Według dziennikarzy NYT na forach internetowych jedni twierdzą, że Haugen „mówi rzeczy, które wiele osób tutaj mówi od lat”, podczas gdy inni twierdzą, że nie ma wiedzy na niektóre z tematów, o których mówiła.

Czytaj więcej

Amazonia
Dziennikarskie śledztwo. Grunty w Amazonii sprzedawane przez Facebooka

Według gazety instrukcja wewnętrzna nakazuje pracownikom Facebooka powstrzymanie się od krytyki samej Haugen i atakowania jej.

Według "New York Times" prezes Facebooka Mark Zuckerberg miał spędzić ponad 20 minut na sesji pytań i odpowiedzi z pracownikami koncernu, podczas której wyjaśniał kwestię zeznań Haugen, nie wymieniając jej jednak z nazwiska. Gazeta dotarła do nagrania dźwiękowego z sesji, podczas której Zuckerberg twierdzi m.in., że niektóre z tez głoszonych przez Haugen np. na temat polaryzacji społecznej wywoływanej przez Facebooka są "całkiem łatwe do obalenia".

W oficjalnym stanowisku Mark Zuckerberg ka po zeznaniach Haugen powiedział, że przedstawiła „fałszywą narrację” na temat jego firmy.