„Uważamy, że Facebook ma obowiązek upewnić się, że jego produkty nie wyrządzają szkody, a dopóki tego nie zrobi, Patagonia będzie nadal powstrzymywać się od publikowania na portalu reklam” – powiedział Gellert w oświadczeniu dla CNN. „Zachęcamy inne firmy do przyłączenia się do nas w naciskaniu na Facebooka, by przedkładał dobre traktowanie planety i ludzi nad zysk” – dodał.

Patagonia wstrzymała wszystkie płatne reklamy na platformach Facebooka w czerwcu 2020 r., ponieważ rozpowszechniają one mowę nienawiści i dezinformację na temat zmian klimatycznych i naszej demokracji. Firma napisała we wpisie na Twitterze, że nie zamierza na razie zmienić swojej polityki reklamowej.

Patagonia to amerykańska firma z Kalifornii specjalizująca się w produkcji sprzętu turystycznego, głównie odzieży. Powstała w 1973 roku i od samego początku stara się utrzymywać wizerunek przedsiębiorstwa przyjaznego środowisku naturalnemu oraz aktywnie angażuje się w ochronę środowiska.

W czerwcu firmy, które dotychczas reklamowały się na Facebooku i innych platformach do niego należących, rozpoczęły akcje bojkotu reklamowego – #StopHateForProfit. Wśród firm, które zdecydowały się wycofać reklamy poza Patagonią, były także: firmy odzieżowe The North Face i REI, platforma freelancerska Upwork.

Czytaj więcej

Facebook zmienia nazwę firmy na Meta. W planach awatary i wirtualny targ

Prezes Patagonii postanowił przypomnieć o bojkocie po tym, jak konsorcjum 17 amerykańskich organizacji informacyjnych zaczęło publikować artykuły oparte na Facebook Papers, zasobie setek wewnętrznych dokumentów, które zostały ujawnione i przekazane Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Kongresowi w zredagowanej formie przez sygnalistkę i byłą pracownicę Facebooka Frances Haugen. Konsorcjum, w skład którego wchodzi CNN, dokonało przeglądu zredagowanych wersji otrzymanych przez Kongres.

„Wewnętrzne dokumenty Facebooka opublikowane w ciągu ostatnich kilku tygodni jasno pokazały, że szefowie platformy znają nieodwracalne szkody, jakie ich brak odpowiedzialności powoduje u ich 3 mld użytkowników, oraz jakie złe skutki wywierają na całe społeczeństwo” – powiedział Gellert. „Szefowie Facebooka wiedzą, jakie kroki mogą podjąć, aby złagodzić takie szkody – a jednak wciąż nie zdecydowali się na reformy” – napisał Gellert w oświadczeniu.