BBC przypomina, że na liście są 42 strony internetowe i 35 fizycznych sklepów, które według Biura Przedstawiciela USA ds. Handlu (USTR) są zaangażowane lub ułatwiają fałszowanie znaków towarowych bądź naruszanie praw autorskich na dużą skalę. Teraz po raz pierwszy na liście znalazły się na niej serwisy AliExpress i WeChat. Platforma AliExpress należy do Alibaby, a WeChat do Tencent.
Ameryka i Chiny toczą długotrwały spór o handel i technologię, a także o sprzedaż podrobionych towarów.
„Globalny handel podrabianymi i pirackimi towarami podważa innowacyjność i kreatywność USA oraz szkodzi amerykańskim pracownikom” – powiedziała w oświadczeniu Katherine Tai, przedstawicielka Stanów Zjednoczonych do spraw Handlu.
Na liście są także inne chińskie rynki internetowe - Baidu Wangpan, DHGate, Pinduoduo i Taobao, „a także dziewięć fizycznych rynków zlokalizowanych w Chinach, które są znane z produkcji, dystrybucji i sprzedaży podrabianych towarów” – informuje BBC.
Czytaj więcej
Świetne wyniki Apple z ostatnich lat i gigantyczna wycena giełdowa to także zasługa tajnej umowy z Chinami, która właśnie wyciekła.
Tencent zapewnia, że walczy z podróbkami i „zainwestował znaczne zasoby” w ochronę praw własności intelektualnej na swoich platformach. „Zdecydowanie nie zgadzamy się z decyzją podjętą przez przedstawiciela handlowego Stanów Zjednoczonych i jesteśmy gotowi do współpracy w celu rozwiązania tej sprawy” – powiedział BBC rzecznik prasowy platformy.
USTR zaczął tworzyć listę platform i rynków handlujących podrabianymi towarami w 2006 roku, by chronić amerykańskie firmy przed skutkami podrabiania i sprzedawania towarów poza granicami USA w mocno zaniżonych cenach. W rocznym przeglądzie USTR stwierdził, że Chiny wielokrotnie nie wywiązywały się ze swoich zobowiązań handlowych, mimo że są członkiem Światowej Organizacji Handlu. Jednym z tych zobowiązań jest walka z podrabianiem markowych towarów oraz ich sprzedażą.